wojtzuch
Użytkownicy-
Zawartość
288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez wojtzuch
-
A ja nie mam komorki i miec nie chce :P
temat odpowiedział wojtzuch → na wojtzuch → Telefonia komórkowa i telekomunikacja
No, sluzy tez (nie u nas) do placenia (w Japonii od 2 tygodni niemal za wszystko). Miala byc jeszcze opcja, a wlasciwie to dwie zamiast ostatniej: nie chce miec bo nie widze potrzeby oraz tylko nie komorka, ale cos mi sie chrzani przy probie modyfikacji. -
Z jednej strony smycz, z drugiej - mozna zawsze wylaczyc, tylko ze wtedy bez sensu podawac numer, albo tez: czy cos sie stalo? Zreszta i tak zdzierstwo, zawsze moga ukrasc (jakbym mial to juz bym nie mial ). Swoją drogą nie odpowiada mi cała ta otoczka kulturowo-reklamowa wokol komorek, przed komunikatorami tez sie bronilem i wciaz niechetnie korzystam, jednak "zawodowo" okazalo sie to ostatnio niezbedne. Inna sprawa, ze klasycznych listow wlasciwie nie uznaje
-
Jest za darmo bo jest reklama. Pieniadze z reklamy sa za liczbe ich wyswietlen. Kontrakty sa wtedy, gdy liczba odslon bedzie odpowiednio wysoka. A zainteresowanie jako takie wtedy, gdy ludzie w te reklamy beda klikac. Jasne, ze reklamy moga przeszkadzac, ze zapychaja lacze (albo moc procesora), ze gemius moze niezle wkurzac (ladowanie strony sie zatrzymuje na "sending request"). Z drugiej strony bez tego nie bedzie na dluzsza mete nic. Sam przestalem blokowac reklamy od czasu, gdy to sobie uswiadomilem (slawyn artykul rednacza pclab "Czy pclab zostanie zamkniety"). Serwis wymaga zbyt wiele pracy, aby byc na poziomie, zeby w dluzszym okresie mial nie przynosic dochodów, zreszta lacze 2mbit (na takim dziala pclab) kosztuje 2-3 tys. miesiecznie. Sa jednak dni (choc od dawna tak sie nei zdarzylo), ze przez gemiusa w ogole nie dawalo sie wejsc na strone. Wtedy blokowalem. Mam pod reka dwa wpisy w notatniku do wklejenia w odpoiwednim pliku, jak i skrot do tego pliku. Jestem w stanie w kilkanascie sekund zablokowac gemiusa i inne "liczniki". I to wszystko. Opera blokuje pop-upy - tu watpliwosci nie mam. 7.60 bedzie miala przezroczystosc plywajacych flashy (ktorych czesto nie da sie wylaczyc). Ale wiecej nie blokuje i nie zamierzam i polecam Waszej uwadze to samo.
-
Kurcze, mnei też ostatnio coś się nie udało zrobić ankiety wielokrotnego wyboru... bo chyba taka miała być i ta?
-
Czasem jednak wyłazi niekompetencja i brak przygotowania. Czy to mylenie zawodnika z innym, który w ogóle nie gra (czy notoryczne mylenie drużyn), czy kwiatki w rodzaju (z pamieci): "pod koniec sezonu to zawodnicy startują na tak ponadrywanych mięśniach, że trzymają się już na pojedynczych włókienkach", gdy tymczasem naderwanie pojedynczego włókienka uniemożliwia normalne chodzenie :x Ale nic nie przebije legendarnego "Szurkowski (chyba), cudowne dziecko dwóch pedałów":)[/b]
-
Gazeta Wyborcza spisuje (m.in. z forum) wpadki komentatorów. Mój top 3: "Wiatr wieje w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem do przodu!" "Ale Australijka ucieka jak drapieżna barakuda gdzieś tam wokół rafy koralowej." "ćwiczy w zwisie, bardzo ładnie obciągnięty"
-
A ja zagram za wiele meisiecy na 100% ustawieniach, na pozyczonych sluchawkach klasy killkuset $ albo na 6.1 jak sie juz dorobie. Wole poczekac, niz wylaczyc cienie i krzyczec, ze gra nie ma klimatu i szajs.
-
Kurcze, jak znajdę tę stronkę gościa, który tworzy własną ortografię (jest naprawdę świetny), to zobaczysz, ile takich rzeczy musiałbyś pisać wbrew regułom. On tam setki słów podaje i uzasadnia wg etymologii czy w porównaniu do innych - inaczej pisanych. Pół słownika jest uznaniowe (bo się przyjęło, bo ludzie tak zaczęłi mówić itp., bo upraszczamy). Czasem jest to płynne, np. osłu (zwierzęciu), osłowi (człowiekowi) ale osłu też może być. Ale już "z końmi" (zwierzęta), ale tylko "koniami" (człowiek; "z tym starymi koniami"). "Końmi" w odniesieniu do ludzi zupełnie nie brzmi, a osłu/osłowi bez większej różnicy... Z poradnika językowego PWN: Pisownia słowa Internet jest uzasadniona jego znaczeniem i pochodzeniem: nazwy własne piszemy przecież wielkimi literami. Coraz więcej osób jednak traktuje Internet tak jak telefon, czego wyrazem jest tendencja do używania małej litery w jego nazwie. Niektóre nowsze słowniki podają już taką pisownię jako oboczną. Można więc stosować małą literę, nie dbając o znaczenie. Można też Internetem nazywać globalną sieć komputerową, a internetem – wyodrębniony fragment tej sieci działający w jakiejś firmie (jego inna nazwa to intranet) lub sieć działającą niezależnie od Internetu. Jeśli zaś chodzi o pisownię nazw witryn internetowych, to niedawno Rada Języka Polskiego opowiedziała się za tym, by pisać je tak samo jak tytuły czasopism. I co jak co, ale moze sie na forach dyskusyjnych nie przyjelo. Bo wlasnie patrze: Onet rzadko pisze małą, Gazeta Wyborcza tylko czasem małą... Ciekawie Onet przedstawia to w encyklopedii Wiem. Wprawdzie przeczytałem tylko fragment nagłówka ale jest tam coś takiego: Internet, pewna ilość sieci lokalnych (LAN) połączonych w jedną wspólną sieć. Słowo to napisane wielką literą (Internet) oznacza ogólnoświatową sieć... Po słowie "napisać" wnioskuję, że powinno być coś o małej literze, ale nie mam z czego nawet smsa wysłać, żeby to zobaczyć...
-
I to od dawna, a w PL narazie się nie przyjęło LOL, to patrz tu: http://so.pwn.pl
-
O tempOra, o mores! Czego to w tych szkołach dzisiejszą młodzież uczą... :-P
-
Bo ostatnio jak ją widziałem była kobietą ;] Hihi, poprawili. Jakby ktos nie zdazyl, to tu jest oryginal: http://film.onet.pl/F,9492,1,76,galeria.html Chociaż jakiś błąd wciąż został, to to samo zdjęcie jest 2x w galerii filmu (Pasja)
-
Jest jeden: taka jest obecnie obowiązująca pisownia i na ogół się jej przestrzega. Ja tylko mówię, żeby te dwie rzeczy (logikę i pisownię) póki co rodzielić. Weźmy na przykład konia trojańskiego (dyskutowałem o tym z Markiem przy okazji arta). Piszemy małymi, ale w jez. angielskim wielkimi, tak samo jak Trojan (złośliwy kod). Tak się przyjęło, która z wersji jest nielogiczna? A teraz: skoro w języku polskim nie było słowa "trojan", zanim nie zostało skopiowane w nomenklaturze komputerowej, to należy zachować pisownię angielską (skoro to kalka), czy polska (skoro oznacza coś, co akurat piszemy małymi literami?). Będzie trzeba coś wybrać i od tego są reguły, żeby rozwiewać wątpliwości. Zawsze można je zmienić i robi się to na potęgę. BTW, na maturze też się postawicie?
-
http://www.pcc.pl/modules.php?name=News&fi...order=0&thold=0 Jak pisałem już w komentarzu, choć mają rację, póki co od tego mamy Radę Języka Polskiego i dopóki pisownia wielką literą jest w słownikach, proponuję się tego trzymać. Wired robi akcję obywatelską i nic więcej, partyzantów "wziąść" zamiast "wziąć" albo "radjo" zamiast "radio" też nie brakuje, póki co te pierwsze są od dawna niepoprawne. Jest nawet taka strona... Gość jest niesamowity, ma racje i potrafi ją uzasadnić w setkach przypadków, ale co z tego? Nie mogłem tego znaleźć :/
-
Ktos gdzies pisal o antykoncepcji czy nauce uzycia prezerwatyw? Co jest zlego w uczeniu dzieci obrony przed molestowaniem? Przeciez filmow instruktazowych nikt nie bedzie im puszczal! Ktos uzyl tylko niefortunnej nazwy...
-
To tylko wstęp, bedą rozwinięcia poszczególnych tematów
-
Obejrzalem akurat od korowodu rzezb. Robilo wrazenie, chociaz od Barcelony 92 i Lillehamer 94 nic mnie juz chyba nie ruszy. Zawsze sie pasjonowalem igrzyskami, zeby od jakiegos czasu niemal zupelnie stracic zainteresowanie wiekszoscia dyscyplin. Powod? Albo doping, albo sedziowie, albo uklady, albo wszystko naraz. Nie ma to wiele wspolnego ze sportem. W starozytnosci tez nie mialo i faktycznie bylo jeszcze gorzej, mimo calej propagandowej otoczki. I wcale nie mowie o smiertelnych ofiarach zapasow. Dziesiatkuja ich za doping chemiczny, wejdzie (wszedl?) genetyczny i bedzie po rywalizacji. Ogladam jeszcze tylko tenis na trawie i ew. US Open. Zwlaszcza na trawie w Londynie nikt nikogo nie zabiega dzieki wspomaganiu, liczy sie artyzm, w ogole sedziowie nie przesadza generalnie o wyniku w sposob nieodwracalny, ajk rowniez nie da sie za bardzo kalkulowac. Ale juz korty ziemne omijam szerokim lukiem. Choc prawde mowiac w tym roku bylo w TV kodowanej, wiec w ogole nie mialem sie nad czym zastanawiac.
-
Po długim czasie wreszcie jest To jest wstęp i bardziej szczegółowe omówienie poszczególnych zagadnień w drodze. Inaczej się czyta dziś, niż parę tygodni temu, zresztą jest parę drobnych niezręczności i trzy błedy (nowo odkryty i nowo utworzony pisze się razem, powinno być w kilka godzin poprawione). Zapraszam do zgłaszania uwag i ew. błędów oraz do dyskusji.
-
Czytajcie to: http://pcc.pl/modules.php?name=News&file=a...order=0&thold=0 Hmmm... załamanie rynku dotknęłoby także pcc, ale z drugiej strony jak tu się dziwić internautom... Akurat co do poczty, którą podpisuję własnym imieniem i nazwiskiem, większość danych (demograficznych) podaję prawidłowo, co zresztą ostatnio opłaciło się, gdy była ta awaria w onecie (złamany system logowania). Ale nie każcie mi przy każdym downloadzie podawać inne konto, jak to specjalnie utworzone dla takich celów!
-
http://www.pcc.pl/modules.php?name=News&fi...order=0&thold=0 Taki klimat teraz mają. Ci, co najgłośniej krzyczeli, teraz przyklaskują. Napiszesz coś o Counter-strike'u, już będziesz podejrzany. A kto będzie chciał, użyje szyfrowania i zagranicznego softu, który z pewnością będzie pozbawiony ew. "tylnych drzwi". Ze 2 lata temu także u nas był projekt ustawy i miało to być na koszt operatorów. Zresztą co do USA to też teraz nie jest pewne, czy kongres powtórzy refundację, tak jak to zrobił w przypadku operatorów telefonicznych.
-
http://www.pcc.pl/modules.php?name=News&fi...order=0&thold=0 http://www.pcc.pl/modules.php?name=News&fi...order=0&thold=0 (link jest też w pierwszym z newsów) Dla mnie "skomputeryzowanie" komórek (czy to możliwości łączenia się z kompami, czy systemy operacyjne) to trochę za wiele, niedługo pewnie gaz się będzie odkręcać głosem, analizowanym przez całkiem mocny procesor współpracujący z systemem operacyjnym). LOL, z notebookiem pod drzwi nielubianego szefa czy konkurenta na rynku i bach Ulegacie takim... "paranojom"? Sam komórki nie posiadam i nie odczuwam potrzeby (czasem by sie przydała, fakt).
-
Pewnie już po ptokach, ale się dopiszę. Pomijając (małe) prawdopodobieństwo, że oba moduły będą się gryzły (zakładając, że nie jest to ten sam model), to ten szybszy będzie pracował bezproblemowo, tylko że z dotychczasową prędkością magistrali. Można na części płyt ustawić asynchroniczne taktowanie, ale w tym przypadku to w ogóle nie wchodzi w grę ze względu na pierwszy z modułów, więc nie ma o czym mówić. No, zawsze moduł może zawierać błędne adresy...
-
OK, OK :wink: Po prostu od kompa prawie nie wstaję (chyba że na rower czy biegać, albo jeszcze trening no i do kobiety), nagrzebałem w nim sporo, nie wychodzę niemal ze stron o komputerach, jednak faktycznie to chyba nie jest uzależnienie, choć w dużym stopniu namiętność. Ale potrafię przerwać i regularnie dać odpocząć oczom Nie bierz tego do siebie!
-
Sam lubię mieć lekkiego hopla na tym punkcie - oczywiscie poprawki systemu już w kilka godzin po ukazaniu się; to samo dotyczy przeglądarek i innych programów mających dostęp do sieci lub otwierających pliki z sieci: czy to Javy, czy Office. - Neostrada na własnym routerze/switchu - siedzę za NATem i mam niejako podwójnego firewalla - przegladarka to Opera, w odwodzie Mozilla, IE wykastrowany i po prostu jest - oddzielne konta: administrator, użytkownik z ograniczeniami na codzień, gość dla p2p - nagrzebane w systemie (prawa dostępu, logowanie itp) - wylaczone sporo uslug - wylaczone udostepnianie urzadzen, netbios - 2 odpowiednio skonfigurowane programy AV, tak aby sie uzupelnialy przy minimalnym zuzyciu zasobow systemowych - dopieszczony firewall (Outpost Pro), zadnych regul typu "download manager" dla AV, tylko konkretny serwer itp., to samo dla reszty programów - anty spyware w postaci Pest Patrol w trybie autoochrony (choć mając Operę w zasadzie go nie potrzebuję); dodatkowo immunize IE w Spybot Search&Destroy (tak na wszelki wypadek, choć nie używam) - wszystkie programy (pomoc on-line, uaktualnienia itp) prócz tych niezbędnych zablokowane
-
http://film.onet.pl/O,3320,1,2,galeria.html 8O
-
Nie najlepiej wyszła ta ankieta. Co do mnie, to nic z powyższych a i tak walczę z uzależnieniem od technologii... Ja bym proponował uzupełnienie: - woli pisać na klawiaturze niż ręcznie i dużo lepiej mu to idzie - woli wirtualne światy (gier), niż rzeczywisty (nawet jeśli mało gra) - ma obsesję na punkcie bezpieczeństwa systemu (dopieszczony firewall plus własny NAT, 2xAV + AT, trzy konta - każde z róznymi uprawnieniami do różnych celów i odpowiednio skonfigurowane, nagrzebane we wnętrzu systemu, kanały RSS od większości wydawców biuletynów bezpieczeństwa i wiele innych) - bawi go zabawa z napięciami, pastami termoprzewodzącymi itp, żeby uzyskać kilkanaście procent wydajności więcej Bo widzisz, wszystko z tych rzeczy, a mimo to nie mam komórki, komunikatorów używam od paru tygodni bo zostałem niejako zmuszony od strony "zawodowej". A chociaż cierpię na audiofilię, chociaż bawię się w kolce, wypełnienie standów, granit pod kolumnami czy tłumienie ścian, to i tak w życiu nie kupiłbym płyty dla dźwięku. 0 punktów, a mimo to raczej poważny przypadek technofilii...