Daniel 0 Napisano 20 Sierpień 2004 Samobójstwo znajduje się na 10. miejscu na liście przyczyn śmierci Mniej więcej, co 18 minut ktoś na świecie popełnia samobójstwo, a co minutę ktoś próbuje to zrobić. Naukowcy od lat szukają odpowiedzi na pytanie, które zadajemy sobie, gdy ktoś targnie się na własne życie: dlaczego? (...) Przyczyna samobójstw są nie tylko porażki życiowe, ale także procesy chemiczne zachodzące w mózgu. Uczeni już od wielu lat starają się rozwikłać tajemnice samobójstw. Dziś pewni są właściwie tylko jednego: samobójstwo nigdy nie przychodzi bez ostrzeżenia. Zawsze towarzyszy mu wiele sygnałów. Sęk w tym, że ci, do których są one kierowane - rodzina, przyjaciele - rozpoznają je zwykle dopiero po fakcie... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
jiker 0 Napisano 22 Sierpień 2004 ja o tym mysle praktycznie co sekunde - prosilem nawet BenBena (tzn Iwana) by pomogl mi zatuszowac wszelkie slady, ale cwaniak wykrecil sie tym, ze ma juz zawalone cale polrocze podobnymi akcjami "dla dobra narodu" (to jego slowa, naprawde ;]) Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Dacik 0 Napisano 22 Sierpień 2004 Nie zapomnij o mnie Jikerze... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
michasiek 0 Napisano 22 Sierpień 2004 Jiker - ja Cie, ja Ci, ech... pożałujesz ;] jak uda mi się spisać moje przemyślenia na temat samobójstw to to tutaj wkleję. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
jiker 0 Napisano 22 Sierpień 2004 Dacik: oczywiscie chodzilo mi o to, ze "prosilem nawet BenBena (tzn Iwana) by pomogl mi zatuszowac wszelkie slady po naszym (moim i Twoim) podwojnym harakirowskim seppuku poprzez powieszenie na latarni" ;] ja Cie, ja Ci, ech... pożałujesz ;] chcesz przez to powiedziec, ze nie zatuszujesz sladow, lecz NAROBISZ (tak od siebie, odsrodkowo) ich wiecej? oz Ty... ;> Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Daniel 0 Napisano 24 Sierpień 2004 Czy mogę liczyć na jakieś poważniejsze komentarze? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
imbis 0 Napisano 30 Sierpień 2004 to przykre, ze ludzie popelniaja samobojstwa, szczegolnie jesli to robia mlodzi ktos, kto sie na to decyduje musi miec sporo odwagi i byc mocno zdesperowany, ja osobiscie na cos takiego nigdy bym sie nie odwazyla, ale sa ludzie ktorzy psychicznie nie wytrzymuja, tego co zgotowal im los, a rodzina, bliscy nie widza, albo nie chca widziec tego co sie z nimi dzieje, odebrac sobie zycie jest latwo, gorzej je przywrocic... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
wojtzuch 0 Napisano 31 Sierpień 2004 To tak jak z moją neo za 200 zł. Z ceny nie do zaakceptowania z czasem robi się cena do zaakceptowania i niewyobrażalne staje się wyobrażalne. Piszę najzupełniej poważnie - to kwestia oswojenia się z myślą i "potrzeb".Mechanizm ten sam. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Gajczu 0 Napisano 3 Wrzesień 2004 Jak najbardziej zgadzam się z Imbisem, ale tylko jeśli chodzi o desperację i odwagę ludzi targających się na swe życie. Sam bardzo często myślę o samobójstwie. Już kilka razy próbowałem odebrać sobie życie, ale zawsze coś nie wychodziło... Sposobów na to jest naprawdę mnóstwo: można zażyć narkotyki bądź leki, spić się na śmierć, podciąć sobie żyły przy pomocy żyletki albo brzytwy, można doprowadzić do wypadku samochodowego, powiesić się... możnaby tak wyliczać bez końca. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od fantazji i odwagi delikwenta. Osobiście nie polecam podcinania żył: boli,a i tak w kulminacyjnym momencie okaże się, że zabrakło Ci odwagi lub narzędzie było zbyt tępe - zostaje tylko blizna którą przychodzi kryć np. pod zegarkiem:( Jeśli chodzi o sens tego czynu to myślę, że naprawdę zna go tylko samobójca. Większość ludzi posterzega samobójców jako tchórzów, którzy nie potrafili sprostać wymaganiom jakie stawia przed nimi społeczeństwo. Osobiście jednak rozumię tych ludzi: zazwyczak tracą oni poprostu sens życia i nie potrafią tak jak reszta ludzkości żyć marzeniami. KOCHANI OPTYMIŚCI: MARZENIAMI ŻYć NA DŁUŻSZ· METę SIę POPROSTU NIE DA!!! Mnie od samobójstwa powstrzymuje jedynie wiara w Boga, ale nie wiem na jak długo jej jeszcze wystarczy... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Joyce 0 Napisano 3 Wrzesień 2004 Hmm....cioęzki temat ide facto ilu ludzi tyle opinii..Ale przypuszczam, ze kazdy w pewnym momencie swojego zycia rozważał taką opcję i ja nie jestem tutaj wyjatkiem. Zgadzam sie z przedmówca, że trudno jest dociec przyczyn, motywów..Na ogól możesz być silnym psychicznie człowiekiem,a lke nadchodzi moment załamania i zaczynasz sie bać, bac tego,ze nie bedzie już lepiej, że zrobiłes wszystko co w twojej mocy, ale to nie wystarczyło...Gadki w stylu:jest dalkogo zyć, masz przyjaciól, rodzine, bliskich, kawal zycia przed sobą nie mają w tym momencie znaczenia.Kazd, kto powaznie rozważał tajka opcje dobrze o tym wie...owszem, warto zyc dla nich, ale koniec konców to zycie pozostaje moim własnym tak samo jak i problemy..Oni mogą jedynie to osłodzić, nie zdejmąpsychicznej blokady. Trudno oceniac słusznosc takiego wyboru, niektórzy nazywaja to półśrodkiem i tchórzostwem...Jesli niewalczyło sie o to zycie do ostatnich sil, to jest tak rzeczywiscie, ale jesli rzeczywistośc pietzry przed nami trudnosvi nie do przeskoczenia..Nie tracmy sił na cos, co jest bezcelowe, aletylko wtedy, kiedy zgaśnie cała nadzieja, bo zawsze warto ratowac choc jej resztki. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
PUMAzPILY 0 Napisano 4 Wrzesień 2004 KOCHANI OPTYMIŚCI: MARZENIAMI ŻYć NA DŁUŻSZ· METę SIę POPROSTU NIE DA!!! Marzenia z reguły się nie spełniają, ale warto byc otwartym na życie. Czasem przynosi ono rzeczy o których nawet nie śmielib7śmy marzyć Na ogól możesz być silnym psychicznie człowiekiem Tak jak ja :mrgreen: Dobra też przyszły chwile załamania i trzebabyło się skruszyć Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
festynka 0 Napisano 6 Wrzesień 2004 Jak sie bardzo czegos chce- to kazde marzenie- nawet to najbardziej odlegle....moze sie w koncu spelnic- trzeba byc tylko pozytywnie nastawionym do zycia. Gdyby ludzie bardziej wierzyli w siebie i swoje sily nie bylo by tyle samobojstw....co jest bardzo przykre.... ludzie- przewaznie w mlodym wieku poddaja sie i odbieraja sobie zycie:(( ludziska, nalezy wierzyc w siebie- wtedy wszystko sie uda- optymysci maja zawsze latwe zycie- ale oni tego po prostu chca;)))) ja nigdy nie mialam mysli samobojczych- wiem ze zycie jest zbyt cenne, zeby je po prostu tak o...stracic!!! Poza tym strach przed taka smiercia sparalizowalby mnie na maxa i nie bylabym w stanie tego zrobic........... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Kornel 0 Napisano 8 Wrzesień 2004 Ja w swoim zyciu tez pare razy o tym myslalem. Mam najdzieje jednak ze ostatnio pol roku (czyli dokladnie od 1 Maja, pinformowani wiedza o co chodzi) mnie od takich mysli na zawsze odwiedzie. Zycie potrafi byc niesamowite i piekne...czasami. Zawsze kiedy juz dochodzilem blisko usiwadamialem sobie ze to by bylo najprostrze rozwiazanie, oznaka slabosic, poddania sie. Ja zawsze w zyciu wybieralem trudniejsza droge, choc wiele przez to cierpialem. Dlatego samobojstwo tak mnie ostrasza. Nie poddaje sie i walcze do konca - tych zasad chcialbym zawsze w zyciu przestrzegac!!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi