Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre
Bot PC Centre

Związek Polaków na Białorusi: Czy to ostatnia wizyta Andżeliki Borys w Polsce?

Rekomendowane odpowiedzi

Nieuznawana przez reżim Łukaszenki prezes Związku Polaków na Białorusi, Andżelika Borys, spotkała się ze sprawozdawcą Komisji Praw Człowieka ONZ, Adrianem Severinem. Na spotkaniu prezes ZPB opisywała obecną sytuację na Białorusi. Andżelika Borys powiedziała po spotkaniu, że rozmowy dotyczył m.in. procederu odbierania paszportów działaczom Związku. Wspominała też o represjach, których doświadczają.

 

W rozmowie z dziennikarzami Borys powiedziała, że podczas wtorkowego przyjazdu do Polski, białoruska służba graniczna powiedziała, że wyjazd za granicę umożliwiono jej po raz ostatni. Borys nie podała terminu opublikowania raportu w sprawie sytuacji Związku. Stwierdziła jednak, że w tej kwestii może liczyć na pomoc Adriana Severina.

 

Rozpoczęła się akcja Amnesty International, której celem jest zwrócenie uwagi światowej opinii publicznej na przypadki łamania wolności słowa na Białorusi. W ramach akcji pierwsze strony dzienników Rzeczpospolita i Gazeta Wyborcza zostały wydane z celowo zamazanymi fragmentami tekstów i tytułów artykułów. Na dole strony widniał napis "Tak wygląda wolność słowa na Białorusi". Do pomysłu Amnesty International przyłaczyły się także: Radio RMF FM oraz portale Onet.pl i Gazeta.pl.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mając na uwadze pomysły PiS-u dotyczące KRRiT, mam poważne wątpliwości, czy podobna sytuacja nie będzie miała miesjce w Polsce... :( Wrpawdze do takiego stanu rzeczy jeszcze daleko, ale znaki na niebie (i słowa w-ce przewodniczącego PiS, że "PiS chce mieć kontrolę nad mediami publicznymi" [parafraza]) budzą we mnie pewne obawy :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Szanowni Państwo,

 

smuci i niepokoi mnie fakt " szarpania" i próby publicznego poniżania swoich Rodaków przez p. Borys. Mieszkam w Polsce i obserwuję uważnie "popisy" ww. Pani. Tu zapewniam Państwa, nie wierzą propagandzie środków masowego przekazu i intelektualiści polscy, z którymi mam kontakt rozmawiać, są bardzo zdegustowani tymi wystąpieniami. Jeszcze bardziej mnie dotyka fakt pomniejszania w prasie autorytetów Polaków z którymi miałem honor wsółpracować. Jeśli źle mówi się o p. Łuczniku, to pytam : " Gdzie jest Gawin i gdzie jest jego sumienie? Dla czego on "nabrał wody w usta" i pozwala jakiejś emocjonalnie "nieokiełzanej" Pani pomniejszać rolę tych wspaniałych ludzi ?". Niestety, nie odnajduję odpowiedzi na te pytania ...

Nikt na Kresach nie przysporzy sobie autorytetu uściskiem ręki Premiera czy Prezydenta RP, jeśli nie wykaże się miłością do kresowych ludzi. Warto o tym pamiętać!

Zyczę Państwu nawiązania wreszcie z Rządem RP dobrej pracy i porozumienia oraz pomyślności i wytrawałości w dążeniu do Prawdy.

Pozdrawiam serdecznie Wiktor Dmuchowski

 

Otwarty list do p. A. Borys:

Szanowna Pani,

chciałbym się ustosunkować wobec niezgrabnej /delikatnie mówiąc/ wypowiedzi Pani odnośnie języka, którym mówią moi Rodacy w Wołkowysku i moim rodzinnym Porozowie /ad VI Zjazd w Wołkowysku, 2005 r./:

Otóż, ten język, Szanowna Pani, pragnę Pani uświadomić - jeśli cokolwiek do Pani trafia - różni się od języka Pani- tchnieniem "omszałych" grobów powstańców, wyraża ducha prawdy i jest on ponad wszelką wątpliwość bardziej wartościowy, niż Pani łamana i mierna polszczyzna. Przydałoby się Pani odrobinę pokory, człowieczeństwa i kultury w stosunku chociażby do osób starszych, które nie z własnej winy mówią tak, jak mówią. Ale mówią DOBRZE i PRAWDZIWIE! Pamiętam słowa mojego ojca: "... wykształcenie nie zawsze prowadzi człowieka ku mądrości...". Tak jest w Pani przypadku!

Zaś odnośnie polskiego hymnu, to Pani nie może pamiętać, iż w roku 1990 /zakładając ZPB/ świadomie wybraliśmy sobie na nasz Hymn "Rotę".

I ostatnie:

Mówiąc, iż obecni na Zjeździe Wołkowyskim ludzie byli "zganiani" na siłę, powiem, że tak... ale tą siłą było ich serce i obawa przed utratą ZPB. Czuję, iż jest Pani zrozpaczona, bo grunt wali się Pani pod nogami, ale to nie powód, aby w głowie robił się zamęt i chaos. Lęk Pani jest złym kierunkowskazem.

Reasumując:

Pani uraziła Polaków na Białorusi, więc, należą się im publiczne PRZEPROSINY ze strony Pani.

 

Z poważaniem Wiktor Dmuchowski, współzałożyciel Związku Polaków na Białorusi, założyciel Oddziału ZPB w Mińsku /1989-1991/.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Witam Panie Wiktorze,

 

Rzeczywiście, w Polsce Andżelika Borys kreowana jest na narodową bohaterkę - większość Polaków kwestię ZPB zna tylko i wyłącznie z mediów. Jednak poddając analizie to, co Pan napisał oraz dołączając do tego wizerunek Pani Borys, rzeczywiście, można oddnieść wrażenie, że dyskusja tocząca się wokół ZPB (oraz wokół jej działalności) służy w znacznym stopniu jej karierze. Jednak jakby nie było, dzięki niej problem Polaków na Białorusi stał się problemem europejskim; nieprzestrzeganiem praw człowieka przez Łukaszenkę zainteresowały się na nowo media na całym świecie...

 

Moim zdaniem, aby powstrzymać białoruski reżim konieczna jest ścisła współpraca Polaków mieszkających na Białorusi oraz mieszkańców naszej ojczyzny. Niezbędne jest więc zakopanie starych toporów wojennych (w tym przeproszenie za popełnione błędy) celem wpsólnej walki o lepsze jutro dla mieszkańców Kresów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jednak ktoś inny miał rację, a nie Pan. Należy nie tylko znać temat, ale i tym tematem żyć, zostawiając rozwagę i będąc poza wszelką propagandą. Czas wszystko postawił na swoje miejsca, szkoda tylko tych 3 lat!! Można byłoby osiągnąć dla Polski i Polaków bardzo dużo! Czy komuś na tym zależało?....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...