Joyce
Użytkownicy-
Zawartość
91 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Joyce
-
Witam również Cieszy mnie bardzo, że ten serwis W KOńCU zaczyna sie feminizować :mrgreen: Proponuje, żeby na ta okolicznosc któryś z panów zamiescił tutaj jakiś poemacik, tudzież odę, jako dodatek do kwiatów :-P :wink:
-
Michasiu, powiedz mi. czemu na siłe starsza sie mnie nawracać muzycznie, hmm? :-P Ja doceniam troskę, ale w tym temacie jestem juz stracona - tak przy okazji, toi nie wiem, czy kojarzysz,a le a nie słucham TYLKO hip hopu, a wrec zjesli chodzi o moje gusta muzyczne, to jest on w mniejszosci i sprowadza sie do kilku wykonawców, i to raczej z pogranicza souli i r&b z domieszką hip hopu, niż stricte tego gatunku.
-
Jaki powazny artysta wystąpiłby w takim podrzędnym konkursie? :?
-
Niestety, wspomniane już pzrez Michałą wykonanie hymnu przyćmiło całkowicie blask tamtego sukcesu :-P SZkoda swoją droga, bo pani Górniak byłą do tamtej pory jedna z nielicznych wikalistek, które mogły godnie nasz kraj reprezentowa.ć..Nie twierdze, że tearz tak być nie moze, ale jednak widmo tej kompromitacji ciągnie się za nią....(widmo, zeby nie powiedzieć smród :-P )
-
Buhehhe, kiepski docinek, postaraj sie bardziej, bo jeszcze sie nie boje :-P
-
to jest twoje zdanie, ja mam moje, do niczego i tak nie dojdziemy. Słucham hip hopuokazyjnie i nie zamiezram jak narazie zniżać sie do poziomuowego chodnika, zycz mi szczescia :-P
-
Dobrze, ja już temat zamknę, bo ilu ludzi tyle wersji, komentowanie tego nic nie da. Przy okazji Geo - nie czuj sie wyróżniony, nie tylko twoja dola jest ciężka.
-
Muzyka z "Armageddonu" też jest swietna....A co do Bruce'a Wilis'a to rzecz chyba nie podlega dyskusji, że zagrał świetnie, jka zreszta to, ze to jakby nie było dobry aktor, chociaz moze niektóre role miał niezbyt wysokich lotów :-P
-
Michaś, z całym szacunkiem,ale na głupote tylko głupotą odpowiedzieć można Oczekiwałeś wywiazania sie dyskusji na temat gnuśnosci i zdegenerowania dzisiejszych nastolatek? Szkoda słow na to
-
Michał, o gustach sie nie dyskutuje, to po pierwsze, po drugie, analogicznie do dzisiejszej sztuki nowoczesnej, indywidualna sprawa kazdego jest odnalezienie głębszej wartosci w kilku kolorowych plamach i kreskach. Tak, moim zdaniem ten tekst jest jak na hh na dobrym poziomie.
-
Hmm.."Dawsons Creek"....szczerze mówiąc, nie widze w tej ścieżce niczego wyjątkowego, chociaz napewno jest przyjemna dla ucha. Jeśli już jesteśmy w klimatach kontrowersyjnych, to copowiecie na "Pretty Woman"? Wprawdzie w tym wypadku jest arczej mowa tylko o piosence tytułowej..nie mniej jednak, rzecz jest moim zdaniem fajna. A jak już przewihja sie tu ciągle Richard Gere, to wypadałoby tu wspomnieć o filmie "Cotton club" - jeśli lubicie jazzowe, nowoorleańskie klimaty w stylu lat 30', to musicie zobaczyć ten film
-
Och, przepraszam bardzo, myślałam że mam konstysucyjne prawo do wyrażania własnego zdania - nie wiem, czy zdołałeś to zauwazyć, ale te post został napisany w dobrej wierze,a jeśli sa ci nie w smak moje opinie, to trzeba było po prostu usunąć cały temat, który jednak w pewien sposób mnie dotyczy. W jednym sie z Tobą zgadzam - niepowinno sie przenosić na forum osobistych rozmów, wiec dokończe to z Tobą też na osobnosci.
-
Totalne zdegustowanie mnie ogarnia czytając wasze wzajemne obelgi i docinki - oswiećcie mój ograniczony umysł, do czego to prowadzi? Po prześledzeniu waszej poprzednio wspomnianej polemiki stwierdzam, ze żadnego z was nie stać na konstruktywna krytyke, ze o pewnej dozie wzajemnego szacunku i próbach dojscia do consensusu już nie wspomnę. Postanowiliscie RAZEM budowac ten serwis i budowac jako przyjaciele, po zaledwie kilku miesiącach obrzucacie sie nawzajem miesem i bierzecie za łby - w jakim celu? Z tego, co wiem, to przy organizowqaniu tej strony nie brakuje roboty,a wy najwyraźniej poświecacie większość waszych sił na wytykanie sobie błędów. musiałąbym tearaz zamiescic tu wywód na temat meskiej dumy, ale nie w tym rzecz. Czy tak trudno jest porozmawaić ze sobą jak z ludźmi i wyłożyć swoje uwagi? Pzrecież w redakcji obowiazuje równouprawnienie, kazdy z was ma prawo wysunąc własne sugestie, a jeśli któryś z was nie czuje sie na siłach żeby działać czynnie, to nie ma sensu "tzrymać sie stołka" za wszelką cene, nic nie wnosząc. Nie rozumiem po pierwsze, czemu ta rozmowa nie została zakończona po drugiej czy trzeciej stronie chociazby z tegowzgledu, że prawdopodobnieznacie Michała tak długo jak ja i wiecie dobrze, że kłotnie z nim nie prowadz ado niczego, poniewaz jak niepodległosci broni swojego zdania, chociaz jak widze, nie tylko On. Nie mam prawa was oceniać, ale mogę coś zasugerować - kazdy z was wniósł coś tutaj, wiec spróbujcie wznieść sie ponad osobiste utarczki i pracujcie razem, żeby cały ten serwis ulepszać, bo jest dobry właśnie dzięki wam. A z drugiej strony..Nie warto poświęcać przyjaźni dla strony internetowej, dajcie spokój....
-
No własnie, popieram Slaughtera, to, że wiekszosc polskich wykonawców hip hop kompromituje nie oznacza, że nie istnieją utwory z namiastką wartosci artystycznej.
-
Aa. i jeszcze dwa typy - "Deszczowa piosenka" i "Czarnoksiężnik z krainy Oz" :wink: Chyba nie ma człowieka, któremu nie zapadłoby w pamięc " Singin' in the rain" lub "Somewhere over the rainbow"
-
Heh, "Gorączka sobotniej nocy" jest po prostu nie do pobicia, niezaprzeczalnymi klasykaminie ma co sie zajmować Co do grase, to trudno mi powiedzieć, bo nie widziałąm...musicale wolę raczej na żywo - zwalił mnie z nóg "Jesus Christ Superstar" z udziałem Janusza Radka. Wracając doi tematu, "Władca" napewno zasługuje tutaj na wspomnienie, nie podawaałm go, bo wydał mi się zbyt oczywisty ja może postawie na rzecz oczywista - Chicago. mOżna polemizować z ambicją fabuły, ale swietnych piosenek i choreografii odmówić mu nie mozna, i bynajmniej nie chodzi mi o "Love is a crime" Anastacii.
-
Znowu ten szowinizm...czuje sie ignorowana, czemu nie odpowiadacie na moje pytanie, to jest kwestia wagi wręcz egzystencjalnej :-P
-
Hmm..żałuję niezmiernie, ale Eurowizji nie widziałam..chociaż, z waszych opinii wynika, że wiele nie straciłam. W kazdym razie, jak widac, schemat sie powiela -od dobrych kilku lat Eurowizja to jedno wielkie posmiewisko, którego żaden porządny artysta nie traktuje powaznie..poza Polakami..jesli oczywiscie mozna nazwać "porządnymi artystami" Blue Cafe. Faktu, że pośród kandydaytów do wyjazdu z Polski było wielu o niebo lepszych od nich, komentować nie będę - przynajmniej nie musieli brac udziału w tej farsie i zachowali godność....chyba bym nie zdzierżyła, gdyby Sistars albo Janusz Radek mieli występowac na tej samej scenie co ta Xena z Ukrainy:P Echh..ale co za pech...tak chciałam zobaczyć jak sie zaprezentowała Tatianka...ooo, tym razem nie lateks tylko szyfon z cekinami:P No, nie czarujmy sie - Xena prezentowała sie o niebo lepiej w skórze i rzemykach:P W kazdym razie, ten konkurs może kiedys dawał jakiś prestiż, dziś nie jest żadnym wyznacznikiem.
-
Hmm....ja powiedziałabym, że jeszcze głupsze sa te jednostki, które owych imbecylów do władzy dopuszczają
-
Najznamienitsza chociażby z racj płci :-P Oprócz tego posiadam wiele rozlicznych zalet, z których najbardziej cenię sobie skromność :-P
-
Oo, widze, że nie przyłożyłeś sie do punktu 11go:P Michasiu mój drogi...nie łudź sie...Już Churchill stwierdził "Mężczyźni rządzą światem, a nimi - kobiety";)
-
Michaś...nie bądź taki brutalny:P Dałbys koledze szansę, będzie godnym przeciwnikiem tygryska;) Wygrana któregoś z tych avatarów może pomóc odpowiedzień na odwieczne pytanie - czy mężczyźni rzeczywiście wolą blondynki? :-P Co mi na to powiecie panowie?
-
Co ma kaczor do hip hopu, ciekawa analogia:P
-
Heh, muzyka klasyczna rozwijała sie w nieco innym kregu kulturowym:P Ale byłabym sklonna stwierdzić, że dzisiejszy jazz w pewnym stopniu z niej czerpie...
-
Muzyka z Króla Lwa jest genialna...a jak już pozostajemy w sferze filmów animowanych. to gorąco polecam soundtrack z "Mojego brata niedźwiedzia", po prostu świetne:) Tak samo zreszta jak i sam film;) Co do innych....Napewno soundtrack z "Dirrty Dancing"....i z "Gladiatora" - ta muzyka jest w moim mniemaniu po prostu genialna. NIe wiem, czy któryś z was miał okazje posłuchać, ale zakazdym razem, kiedy słucham tej muzyki, wszystkie emocje, pasje i dynamizm w niej zawarte przezywam na nowo... To narazie na tyle, jeśli o mnie chodzi;)