Geo
Administratorzy-
Zawartość
3 705 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Zawartość dodana przez Geo
-
Michał - nie no, dzięki... Konkurs w poniedziałek
-
Tak, zakładamy :!: Musimy tylko jeszcze kilka osób zwerbować... Biedny jiker... Zapraszam na GG.
-
Daciku - doskonale wiesz, jak Cię rozumiem. Rodzicie mnie niebawem na prawdę uduszą (w najlepszym wypadku wyrzucą z domu) za racunki telefoniczne. Jutro tylko odbirę pocztę - nic więcej! Codziennie to obiecuję
-
Aha - nie skomentuje tego
-
Cóż - widzę, że konkurs cieszył się ogromnym zainteresowaniem...
-
Dzisiejszego dnia oczy wszystkich mężczyzn, młodzieńców i chłopców zwrócone są w kierunku kobiet i dziewczyn. Z tej okazji pragnę zaprosić każdego dżentelmena do udziału w małym konkursie na najlepsze życzenia z okazji Dnia Kobiet. Dla autora najlepszych słów przygotowana jest nagroda niespodzianka. Nagrody niestety nie otrzymają członkowie redakcji ? mimo wszystko zachęcam ich do wzięcia udziału w zabawie. Rozstrzygnięcie konkursu 9 marca 2004 roku.
-
Niestety - jutro 80% Forum zostanie usunięte... Dlaczego - można się domyśleć :cry: Nie rozumiem co znaczy drugi stołek Com+. P.S. To co napisałem w żaden sposób nie jest ironiczne...
-
Aha - niestety, Michał nie ma archiwum GG. Na całe szczęście jednak ja je mam i mogę Wam udowodnić moją winę... :wink:
-
Nie wierzę w to, że Michał nie zbluzgał hip-hopu. Jak zauważyłaś kilka postów jest autorstwa Dacika - on jednak nie ma schizofremii i nie gada sam do siebie. Michałek obeicał sobie, że jego zacny nick nie będzie ozdobą tego serwisu i wywalił niemal wszystkie swoje posty. O powód zapytaj się go osobiście lub odwiedź temat Witam wszystkich w dziale Ogłoszenia.
-
Zapewne niektórych zaskoczę swoją decyzją. Pragnę od razu podkreślić, że pisząc to co napisałem niegdy nie byłem tak poważny... Przyznaję rację Michałowi, zgadzając się z zarzutami, jakie przypisał do mojej nieskromnej osoby. Pragnę przeprosić wszystkich za to, że dałem się wciągnąć w tę dyskusję - w szczególności zaś tych, którzy stając w mojej obronie zostali potępieni przez Michała. Chcę również przeprosić wszystkich, których obraziły słowa zamieszczone na stronie głównej. Do grupy osób, którym w szczególności należą się przeprosiny należy oczywiście Michał - przepraszam, że zakwestionowałem jego decyzję (tym samym wdrożyłem w życie "3 typ przedsiębiorstwa"). Przepraszam również za to, iż byłem nie w porządku wobec niego, rządząc się i wywższając ponad jego osobą. Chcę przeprosić za to, że maniłem go spiskowymi teoriami o NASZYM serwisie, który tak naprawdę był pomnikiem mojej egoistycznej osoby, który pracą Bogu ducha winnych ludzi pragnąłęm postawić i pielęgnować. Przerpaszam go równiez za wszystko, co nie zostalo poruszone w tej dyskusji, a co jest przywarą mojej "osoby". Mam nadzieję, że na tym w końcu nasza polemika się zakończy. Michał - miałeś 100% racji. Nie dziwię się, że powiedziałeś, iż Twoje nazwisko więcej nie przylgnie do tej strony (a tym samym usunąłeś wszystkie swoje posty). Jeszcze raz sorry... Jeśli choć jedna osoba ma podobne zarzuty wobec mojej osoby, będzie to oznaką, że nie nadaje się na piastowanie mojego "stanowiska" - w związku z tym kolejny sygnał, będący dowodem mojej trywialnej i egotycznej natury oznacza moją rezygnację. To tyle co miałem do powiedzenia! Aha - w najbliższym czasie spora część postów (lub tematów) zostanie usunięta w związku z wywaleniem swoich słów przez Michaśka. Nastąpi to z racji poważnego naruszenia porządku na Forum.
-
Ok - napiszę offline kolejny wywód - nie ma problemu. Nie będę marnował impulsów - gdybym miał stałe już dawno bym napisał
-
Aha - dzięki Michale za wywalenie Twoich postów... Widać nie chcesz mieć z nami nic wspólnego.
-
Aha - zaraz Michał napisze - świetlana przyszłość w beznadziejnym serwisie rządzonym przez despotycznego mnie nie znającego litości nad biednym Michałem... (wersja ocenzurowana)
-
Czcza gadanina Michała zaczyna mnie denerwować (nie, nie zaczyna - ona mnie strasznie denerwuje)... Ciekaw jestem, któż otworzył na nowo ten temat... Widzisz Sammy... przez Tobą widać świetlana przyszłość.
-
Zrobię, zrobię - już robię. Już prawie zrobiłem...
-
Ech... michasiek - siedź już cicho... :? :| :cry: Co do awansów: po długim namyśle doszedłem do wniosku, iż dwie osoby zajmą Twe miejsce: Dacik i Sammy. Cieszę się, że moje zdanie choć raz pokryło się z Twoim. Oczywiście (jeżeli będziesz chcieć) czekamy na zmianę Twojej decyzji.
-
Zgadzam się... Tylko dalej pozostaje jedna nierozwiązana kwestia (nie, nie chodzi mi o szczegóły zażaleń na mnie) - kto zajmie miejsce Michała (stanowisko z-cy redaktora naczelnego). Michasiek mimo prośby nie zaproponował nikogo. Czekam na sugestie...
-
Dobre Poszukam też czegoś...
-
Jak większość z was wie jestem bardzo abitny i staram się dogodzić wszystkim. Jeśli spotkam się z ostrą krytyką (a takową z pewnością były słowa Michała), staram się zastanowić, gdzie popełniłem błąd, ażeby go później uniknąć. Dość sporo myślałem nad oskarżeniami pod moim adresem, starając się znaleźć przyczynę jego zdania. Patrząc z nieco większego dystansu na całe te 2 miesiące nadal nie zauważam jakiegoś obleśnego chamstwa, czy też wywyższania się nad innymi (nim) (trzeci model - szef i darmowi pracownicy - jaki rzekomo aprobuje w Com+). Kiedyś czytając jakąś mądrą książkę natknąłem się na słowa Angelo M. D'Amico: "Szef mówi "Działaj!". Lider mówi "Działajmy!"". Starałem się być tym drugim... hmm... cóż... pozostawiam to ocenie każdego z redakcji, co będę mówił o sobie . Mam nadzieję, że zarzuty, jakimi obdarzył mnie michasiek, zostaną mi szczegółowo opisane. Może po prostu czegoś nie rozumiem, nie pamiętam czegoś, co zrobiłem paskudnie źle. Czekam na bardziej szczegółową opinię... Być może Michał po prostu źle zrozumiał na czym polega ta praca. Równouprawnienie... hmm... ciekawe słowo, tylko co według niego ono oznacza. Czy to, że każdy robi co chce i nie odpowiada za swoje decyzje? Michał bardzo lubi egzemplifikować (ja również), toteż moje zdanie poprę stosownym przykładem. Powiedzmy, że w Polsce (albo nie, to nie jest zbyt klarowny przykład - powiedzmy we Francji, Anglii lub w innym zachodnim kraju) jest równouprawnienie, które w żadnym wypadku nie oznacza pełnej swobody. Tzn. oznacza, ale każdy błąd niesie za sobą często bardzo poważne konsekwencje - wszak przecież po to został stworzony kodeks karny i temu podobne rzeczy. Czekam na odpowiedź, czym zdaniem michaśka jest owo równouprawnienie... Reszta redakcji jest proszona o wyrażenie swojego zdania, czy ich zdaniem czują się poszkodowani podobnie jak Michał. Nawet, jeżeli zamieszczenie tej ładnej wiązanki było żartem, to ochydnym, chamskim, horrendalnym (brakuje mi słów). Na Twoim miejscu przeposiłbym tych, których te słowa mogły urazić. Z miłą chęcią zamieszczę je na stronie głównej (takie zachowanie świadczyłoby o Twojej dojrzałości; szkoda, że nie przyszło Ci to do głowy - ale może przyjdzie). Ja też się przeraziłem (nieukrywam), z tym że od razu wiedziałem czyja to robota (nie przypominiałem sobie, ażebym tego dnia - i kiedykolwiek w życiu - użył podobnych słów). Również nigdy bym Cię o to niepodejrzewał... ale cóż... obraz Twojej osoby został nieco zniekształcony Niespecjalnie rozumię tych słów: Zadam może kolejne pytanko: umieszczając te nader cudne słowa na stronie głównej, po których zobaczeniu nie mogłem uwierzyć własnym oczom, michasiek nie przekroczył czasem granicy przyzwoitości, pookazując tym samym, że "ma prawo robić na stronie co zechce"? Jakieś takie trochę bardzo przesadzone mi się to wydaje... Zabolały mnie również słowa: Michał powiedział, to tak jakby w podobny sposób myślała cała redakcja. Tymczasem wcale nie jest takie pewne, czy reszta nie uważa tego serwisu, jako własność całego zespołu - jest to przecież dzieło nas wszystkich. Zagrzewania do roboty nie skomentuję (chociaż nie przypominam sobie, ażebym kiedykolwiek powiedział, że fakt "NASZ SERWIS" zmusza do wytężonej pracy - każdy robi, ile może). Cóż... Polemizowałbym... Przepraszam bardzo, ale czy to ja zarządałem wyrzucenia Przemka, gdyż nic nie robi? Fakt faktem, że miejsce to nie jest przeznaczone dla osób, które nic nie robią, ale... cóż. Obrócić wszystko przeciw mnie umiesz idealnie... Powtórze słowa "niegrzeczny" i "nie na miejscu" raz jeszcze... Przepraszam bardzo po raz kolejny... ale znów obracasz prawdę do góry nogami. Na konferencji (która odbyła się na IRCu dla zainteresowanych) zawsze panuje zasada - poruszam pewną sprawę, mówię tylko ja (żeby nie robić zamieszania), a następnie pytam, czy ktoś chce coś dodać. Oczywiście fakt, iż raczyłeś się zjawić na niej po uprzednim (despotycznym, a jakże) zadzwonieniu do Ciebie (z godzinnym spóźnieniem) pozostawiam bez słowa. Jaki ja jestem despota, dyktator oraz ważniak... cóż... Na brak materiałów może narzekać każdy... Jednak wszyscy starali się coś skleić... Jeżeli nie masz nic do testów (nie jest to jedyny rodzaj artykułu) możesz napisać jakiś poradnik (co oczywiście sugerowałem), ale zacny michasiek nie znalazł weny twórczej. Znowu napiszę: cóż... Błędy to ty potrafisz świetnie wytykać - specjalista... oczywiście to również nie było chamskie. Aha, albo nic... lepiej nie mówię... Bez komentarza... Albo nie... powiem krótko - to brzmi jak słowa Kazika (zainteresowani wiedzą o co chodzi)... Zgadzam się z Dacikiem... szkoda, że Michał traktuje mnie zupełnie odwrotnie (tyran, cham, despota)... Jak mówiłem nie lubię publicznego prania brudów, jednak opublikowanych oskarżeń nie mogę przemilczeć. Charakter moich wywodów można uznać bardziej za mowę obronną, niż za jakieś oskarżanie go o cokolwiek. Oczywiście on to odbiera odwrotnie, ale to już jego problem... Bardziej od tego, że odbraża mnie, boli mnie jednak to, że czepia się innych... I to nie tylko Maca (ku woli ścisłości). Skoro ty piszesz co myślisz, pozwól wypowiedzieć się innym, a nie ich obrażaj. Jeżeli się nie zgadzasz to nie wyzywaj, tylko staraj się obalić dane stwierzenie.
-
hmm... pomyśle i dam odpowiedź
-
Cóż... faktem jest również, że z redakcji nikt Cię nie wywalał - to była Twoja decyzja (bardzo nieprzemyślana). Zawsze możesz wrócić, ale jakoś niespecjalnie w to wierzę... (cuda się zdarzają na szczęscie). Co do tego, że zachowuję się jakbym opłacał redaktorów.. hmm... nikt inny z wyjątkiem Ciebie podobnego błędu mi nie wytknął. Z drugiej jednak strony, gdybym tak się zachowywał, ktoś mógłby pomyśleć jakież to inne jest moje zadanie? Ktoś musi trzymać pieczę nad tym wszystkim. Szkoda, że Twoim zdaniem mi to nie wychodzi, ale cóż... powtórzę... jam tylko człowiek.
-
Dzięki wszystkim za popracie ;]
-
Michasiek, proponuję abyś zapropnował kogoś na swoje stanowisko...