Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre
Mięsień

Muzyka filmowa...

Rekomendowane odpowiedzi

Po długiej nieobecności postanowiłem wrócić. W nudach człowiekowi różne pomysły przychodzą do głowy - i nie tylko tam:). Postanowiłem podjąć temat muzyki filmowej, która pokazuje, że można zrobić coś genialnego - tylko przy okazji, bądź na specjalne zamówienie. Chciałbym abyście podali swoje typy - która płyta soundtrack'owa przypadła wam najbardziej do gustu? Chciałbym zacząć od dwóch tytułów. Pierwszym będzie rewelacyjny pod względem muzycznym "Blues Brothers", drugim... "Król Lew" :)- któż nie pamięta tych hektolitrów łez pozostawionych w kinie...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

hektolitry łez :P hehe

pamiętam, że nawet mi się podobała muzyka w "bravehearcie"

ogólnie mam teraz pustkę w głowie - dopiszę coś jak zmądrzeję :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Muzyka z Króla Lwa jest genialna...a jak już pozostajemy w sferze filmów animowanych. to gorąco polecam soundtrack z "Mojego brata niedźwiedzia", po prostu świetne:) Tak samo zreszta jak i sam film;)

Co do innych....Napewno soundtrack z "Dirrty Dancing"....i z "Gladiatora" - ta muzyka jest w moim mniemaniu po prostu genialna. NIe wiem, czy któryś z was miał okazje posłuchać, ale zakazdym razem, kiedy słucham tej muzyki, wszystkie emocje, pasje i dynamizm w niej zawarte przezywam na nowo...

To narazie na tyle, jeśli o mnie chodzi;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Dirty dancing" - świetna muza, choć Patrick nie postarał się zbytnio. Taniec nie na najlepszym poziomie - Travolta w "Saturday's night fever" był lepszy. CO do tamtych lat - na uwagę zasługuje na pewneo "Grease". Do wora dorzucę jeszcze "The Bodyguard" - świetne połączenie W. Houston, Cocker'a no i Kenny'ego G. Poza tym podobała mi się muzyka z "Lord of the rings" (w szczególności cz. I) i "The Passion of a Christ" (chyba najbardziej z całego filmu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moim skromnym zdaniem muzyka z flimu "Requiem for a Dream" nie ma sobie równych. Warto "wsłuchać" się w ten soundtrack. Ciekawe brzmienia i ten niezapomniany motyw na skrzypcach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Moim skromnym zdaniem muzyka z flimu "Requiem for a Dream" nie ma sobie równych. Warto "wsłuchać" się w ten soundtrack. Ciekawe brzmienia i ten niezapomniany motyw na skrzypcach...
Ale wystrzeliłeś Krzysiu! Owszem muzyka genialna, świetnie dopasowana do filmu - razem tworzą niezwykłe dzieło. Nie powiedziałbym jednak, że nie ma sobie równych. Sama w sobie wywołuje niezwykły nastrój, ale mógłbyś podac jakiś inny przykład, a nie ciągle odwoływać się do requiem. Muszę poprosić Bow Wow żeby zapodał Ci jakiś inny film abyś mógł się odkochać w "Requiem for a dream". Być może to coś zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
drugim... "Król Lew" :)- któż nie pamięta tych hektolitrów łez pozostawionych w kinie...[/b]

 

Właśnie...

 

Jako że nie oglądam praktycznie filmów moim niedoścignionym wzorem pozostaje muzyka Jerzego Dudusia Matuszkiewicza z polskich seriali ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tak... Gladiator... wspaniała scieżka dźwiękowa... naprawdę chwyta za serducho... ale muzyka z... Epoki Lodowcowej też całkiem przyjemna, rzekłbym nawet: lekka, łatwa i przyjemna... szczególnie ciekawa była w tym filmie propozycja Rusted Roots.

Co do Bravehearta... nic dziwnego, że się podoba... Irlandzkie "rytmy"... :D

No i nie zapomnijcie o Ericku Sernie.. taki np. Leonek Zawodowiec czy Apollo 13...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Heh, "Gorączka sobotniej nocy" jest po prostu nie do pobicia, niezaprzeczalnymi klasykaminie ma co sie zajmować:) Co do grase, to trudno mi powiedzieć, bo nie widziałąm...musicale wolę raczej na żywo - zwalił mnie z nóg "Jesus Christ Superstar" z udziałem Janusza Radka.

Wracając doi tematu, "Władca" napewno zasługuje tutaj na wspomnienie, nie podawaałm go, bo wydał mi się zbyt oczywisty :) ja może postawie na rzecz oczywista - Chicago. mOżna polemizować z ambicją fabuły, ale swietnych piosenek i choreografii odmówić mu nie mozna, i bynajmniej nie chodzi mi o "Love is a crime" Anastacii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Aa. i jeszcze dwa typy - "Deszczowa piosenka" i "Czarnoksiężnik z krainy Oz" :wink: Chyba nie ma człowieka, któremu nie zapadłoby w pamięc " Singin' in the rain" lub "Somewhere over the rainbow" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Chicago"... no tak - chyba najlepiej zoorganizowany musical filmowy. Sam czekam na rolę w musicalu, a o występie w takim czymś moge na razie tylko pomarzyć. Co do "Deszczowej piesenki" - również zgadzam się co do wyboru, gdyż sam kiedyś miałem sposobnośc tańczyć do wymienionego "Singin' in the rain"... Co to były za czasy... Oj chyba się rozmarzyłem za bardzo :P - do listy dorzucę "Bridget Jones' diary". Długo myślałem też nad podaniem kolejnej propozycji, a mianowicie "Dawson's Creek" (ktoś kiedyś powiedział mi, że jestem podobny do któregoś z bohaterów - do teraz jednak nie wiem do którego). Wprawdzie to nie film, tyko jeden z wielu amerykańskich seriali, przez co niektórzy mogą mi zarzucać prawienie jakiegoś rodzaju herezji, ale myślę, że muzyka (trochę cukierkowa) jest naprawdę dobra. Nie są to może ambitne dzieła wybitnych twórców, ale jakby ludzie słuchali czegoś takiego to byłoby znacznie romantyczniej na tym zmechanizowanym świecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

mnie się podobała muzyka w "Not another teen movie" jakby to powiedzieć bardzo klimatyczna była :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hmm.."Dawsons Creek"....szczerze mówiąc, nie widze w tej ścieżce niczego wyjątkowego, chociaz napewno jest przyjemna dla ucha. Jeśli już jesteśmy w klimatach kontrowersyjnych, to copowiecie na "Pretty Woman"? Wprawdzie w tym wypadku jest arczej mowa tylko o piosence tytułowej..nie mniej jednak, rzecz jest moim zdaniem fajna. A jak już przewihja sie tu ciągle Richard Gere, to wypadałoby tu wspomnieć o filmie "Cotton club" - jeśli lubicie jazzowe, nowoorleańskie klimaty w stylu lat 30', to musicie zobaczyć ten film :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
A jak już przewihja sie tu ciągle Richard Gere, to wypadałoby tu wspomnieć o filmie "Cotton club" - jeśli lubicie jazzowe, nowoorleańskie klimaty w stylu lat 30', to musicie zobaczyć ten film :)

Wystarczy zagrać w Mafię :D

 

A co powiecie o muzyce z Armagedona? (tak przy okazji... świetna kreacja Bruce'a Willis'a)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Muzyka z "Armageddonu" też jest swietna....A co do Bruce'a Wilis'a to rzecz chyba nie podlega dyskusji, że zagrał świetnie, jka zreszta to, ze to jakby nie było dobry aktor, chociaz moze niektóre role miał niezbyt wysokich lotów :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ojj, czyżby zastój? Jakoś nie wierzę, zeby żaden z was nie widział ostatnio jakiegoś fajnego filmu :) Ja do tego panteonu dodaję "Szkołę Rocka" - tytuł mówi sam za siebie :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mi się podobał film "Dziewczyna z perłą" znakomicie nakrencony z znakomity obraz normalnie geniusz:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Soundtrack z Pięknego Umysłu jest równie piękny, jak sam film...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wystarczy zagrać w Mafię

Co masz do ścieżki dźwiękowej z Mafii. Filharmonia praska odwaliła kawał dobrej robory i Czesi pokazali, że nie trzeba być gigantem, aby stworzyć hit taki jak MAFIA - The city of lost heaven

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Wystarczy zagrać w Mafię

Co masz do ścieżki dźwiękowej z Mafii. Filharmonia praska odwaliła kawał dobrej robory i Czesi pokazali, że nie trzeba być gigantem, aby stworzyć hit taki jak MAFIA - The city of lost heaven

Jak na moje oko Dacik nie ma nic przeciw Mafii, z jego wypowiedzi wynika, że ma coś ZA...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Michaśku... 8) Waż słowa! Mafia znajdzie Cię wszędzie!! :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

"Dziewczyna z perłą"..nie widziałam, więc pozostaje mi przyznać rację:)

Teraz moze kilka słow krytyki - muzyka z "Troi" to praktycznie zubozony soundtrack z "Gladiatora"..Zamiast utopic te wszystkie miliony w i tak robiące kiepskie wrazenie sceny batalistyczne, mogli nieco zainwestowac w muzykę...No ale cóż, najwyraźniej sylwetka Brada pitta wg hollywoodzkich speców powinna wystarczyć za pozytywne wrażenia estetyczne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Tak może nie na temat, ale powiem (to znaczy napiszę) jedyny soundtrack jakiego słucham i to od dłuższego czasu to z NFSU - muzyka na najwyższm poziomie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

prawda (choć te rapowane kawałki są denne) pamiętam jak się cieszyłem że znalazłem program do wyciągania muzyki z tej gry :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hehe, i wszystko i tak sprowadziło sie do komputerów :wink: Chociaż..nie powinnam sie dziwić, chyba jestem jedynym użytkownikiem tej strony, dla którego niektóre wasze opisy to tylko nieskładny ciąg cyferek i liter :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...