siwyAK
Redakcja-
Zawartość
7 381 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Zawartość dodana przez siwyAK
-
Dobre kursy języka niemieckiego do certyfikatów?
temat odpowiedział siwyAK → na zielony777 → PC Café
Wiesz, nie sądzę, żeby nauczyli tam kogoś czegoś konkretnego, szczególnie na tych pierwszych, podstawowych kursach. Po tym to sam nie wiem do czego można mieć uprawnienia. Niektórzy, tak jak ja, uczą się niemieckiego kilka czy kilkanaście lat, ale rewelacji nie ma. Dogadać się można bez problemu, gorzej z językiem technicznym, który jest delikatnie mówiąc pogięty do granic możliwości Dziwi mnie to przygotowanie z języka zawodowego. Ciekawe czy ktoś po takim kursie potrafi przeczytać i zrozumieć jakikolwiek dokument w j. niemieckim. -
Możesz brać iiyame. Mają dobrą opinię jeśli chodzi o kolor i kontrast, a także świetną gwarancję. Z nieprofesjonalnych właśnie iiyama to mój osobisty lider. Co do LG to zależy na jaki egzemplarz trafisz, ale ludzie chwalą tanią serię W, więc może coś tam znajdziesz od nich o takiej przekątnej.
-
HD5670 nie bierz, bo jemu to bliżej do low-endu niż do średniej półki. Nie wiem co to za praktyka, że wszędzie gdzie chcesz kupić komputer z procesorem Intela to wciskają ci płytę z chipsetem H55. Za cenę tej płyty, którą masz w zestawie można dostać o wiele ciekawszą na chipsecie P55.
-
1. Tak 2. Bierz tego tańszego, tak nie odczujesz między nimi różnicy. 4. Jakiś Sapphire : Toxic lub Vapor-X (bardziej ten drugi).
-
Podłączenie Komputera to TV i neta
temat odpowiedział siwyAK → na Duch23 → Problemy ogólne, rozmaitości
Jeśli chcesz podpiąć komputer do TV to czy nie lepiej Internet podpiąć właśnie do niego. Jeśli do tego TV w ogóle można podpiąć neta to pewnie będzie to ograniczone do kilku stron powiedzmy jakaś gazeta.pl, facebook czy inne allegro. Trochę więc traci to sens. TV ma wyjścia HDMI więc musisz podpiąć go do karty graficznej właśnie takim kablem (może być potrzebna przejściówka HDMI-DVI). Jeśli ma D-Sub to także nim można. Będziesz mieć problem z dźwiękiem bo pewnie Twój GeForce nie ma wyjścia HDMI (sam nie wiem czy jakikolwiek z tamtej serii miał). Będziesz musiał podłączyć specjalnym kablem kartę graficzną do złącza SPDIF na płycie głównej lub dźwiękówce (jeśli masz osobną) i skonfigurować w sterownikach dźwięku. -
Moim zdaniem to byłoby wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nie ma za bardzo sensu robienie z tym komputerem czegokolwiek. Mógłby zostać jako druga maszyna do przeglądania Internetu, ale pod nowe gry to tutaj nie ma żadnych szans.
-
Niech kupuje szafira 5850 Toxic. Był u nas na testach i jest świetny. Cichutki i do tego ładnie się kręci.
-
Jakiś Radeon 5850 najlepiej z niereferencyjnym chłodzeniem. Może być też GTX 460 po jakimś dużym OC lub GTX 470 (trochę grzałka bo okrojony GTX 480 i raczej się nie opłaca). Trochę ponad 1300 kosztują najtańsze Radki 5870 i te grafy wymiatają. Inna sprawa czy taki procesor jest odpowiedni dla takiego GPU. Ewentualnie, jeśli chcesz, mogę podać Ci jakie modele z tych rodzin jest sens kupować.
-
No o to chodziło ;p
-
Jak miasto to Simcity 3000, a jak lokal to może Pizza Syndicate bądź pochodne.
-
Możesz brać to co Nerio złożył dla Ciebie, a grafę wymień albo na Gigabyte Radeon HD 5770 SOC(20 zł więcej niż za CuCore, a zjada go na śniadanie, do tego o wiele lepsze wykonanie) lub poszukać jakiegoś Sapphire z chłodzeniem Vapor-X. Może być trochę droższy ale ta dopłata jest w miarę niewielka, a komfort użytkowania bardzo dobry.
-
@Poprawka do konfigu podanego przez Nerio ;p Nie bierz tej grafy ASUSA. Wierz mi, że jest słabsza od pozostałych Radeonów HD5770 (za stosowanie pamięci Samsunga w tych grafach powinni karać ), a ten system chłodzenia okazał się być w testach gorszy niż w konstrukcji referencyjnej (po co więc zmienili chłodzenie? ). Do tego ASUS ma nieciekawą tendencję do piszczenia cewek podczas obciążenia. Bierz którąś z konstrukcji MSI lub Sapphire (w pierwszym przypadku mogą być Samsungi, ale nieporównywalnie lepiej działające niż na ASUSIE). Wiesz zawsze możesz kupić sprzęt na naszym największym portalu aukcyjnym. Grafikę będziesz w przyszłości zmieniał? Ogólnie do gier lepsza jest platforma intela. Nawet taki Core i3 jest często bardziej wydajny niż konkurencja ze strony AMD. Trzeba jednak pomyśleć czy nie lepiej zainwestować w te 4 rdzenie niż tylko w 2 + HT.
-
Co do ME to jak już wspomniałem nie jest to gra dla osób kochających cRPG. Ja takich gier nie lubię, zresztą jestem chyba jedną z niewielu osób, które jakoś nie pałają miłością do serii Gothic czy rodzimego Wiedźmina (wszyscy mówią, że to cudowne gry, a ja nie mogę się przemóc, żeby je dokończyć). Inna sprawa, że mam co robić i nie siedzę w rynku gier z jednego prostego powodu - mam rl życie, a co najważniejsze nie mam pieniędzy na gry ;p. Trzeba powiedzieć, że jeśli kolejny ME pójdzie w stronę dwójki to dobrze nie będzie. Za dużo strzelania i chowania się za przeszkodami.
-
Dobrze już przyznam Ci rację. Twoje zdanie jest jedynym prawdziwym na tym forum. Jednak czy ja wprowadzam w błąd kogoś odnośnie rpgów na konsole. To tylko moje zdanie. Zgadzasz się z nim czy nie, to Twoja sprawa. Przecież nie mówię - nie kupuj konsoli bo to produkt dla debili. Co do aluzji o "płytkich only-PC-towcach" to nie wiem czy to przypadkiem w złym świetle nie przedstawia Ciebie. Pozdrawiam serdecznie i radzę nabrać odrobiny dystansu, bo nie chcę, żeby powtórzyła się sytuacja z działu Gry do wzięcia. D154573R miał wtedy wręcz anielską cierpliwość.
-
Możesz też kupić jakiegoś sprawdzonego Phenoma II X2 555 BE i odblokować sobie rdzenie, ale to także wymiana płyty głównej. Co do tego Radeona to zgodzę się ze jest dobry i w porównaniu z tym co masz odczujesz ogromną różnicę.
-
Co do Demon's Souls zgodzę się, że jest trudna. I zgodzę się, nie jestem ekspertem jeśli chodzi o konsole. Muszę jednak powiedzieć, że to PC zawsze wyznaczał standard w tego typu grach. Przełomowych rpgów na konsole jakoś nie pamiętam (ale pewnie mi przypomnisz). Poza tym co tu dużo mówić, konsole (te nowoczesne, liczmy powiedzmy od Playstation) nie mają tak długiego stażu obecności na rynku jak PC. Co do casualizacji, powiedz mi dlaczego nie ma jeszcze WoWa na konsole ;p Z prostej przyczyny, gracz na konsoli grający na jednym serwerze z pctowcem nie miałby równych szans. Podobnie jest ze wszystkimi shooterami, bo myszka robi różnicę. Więc czy w tym przypadku gra na konsoli nie musi być przypadkiem prostsza? Inna sprawa, że niestety świat idzie w złym kierunku i wiele gier na PC to porty z konsol, co gorsze robione na odpierdziel (przykład koszmarnie zoptymalizowanego GTA IV, posiadającego masę bugów i niedoróbek graficznych). Na PC nie przeszedłby brak AA i AF czy ciągłe doczytywanie tekstur, które z oddali wyglądają jak wymiociny. Oczywiści ktoś powie, że dobry komputer jest o wiele droższy niż konsola, nie komponuje się z meblami w salonie, co jakiś czas trzeba go modernizować, ale co z tego. Gry są o wiele tańsze, salonowy komputer też można złożyć (poza tym można dyskretnie puścić kabel z drugiego pokoju, wziąć bezprzewodową klawiaturę i mysz i po kłopocie), a co do modernizowania to jest to świetna zabawa. Druga sprawa, że w normalne strategie sobie na konsoli nie pograsz. Przez słowo "normalne" uważam takie tytułu jak oba Starcrafty, Settlersy, Warcrafty, Command and Conquer: Red Alert, Age of Empires (I, II, III), Rise of Nations, Civilization, Heroes of Might and Magic czy już na sam koniec Warhammera 40k. Taki EndWar przy nich to jakiś ubogi, upośledzony krewny. Wracając jeszcze do rpgów to przepraszam Cię bardzo ale konsola to wylęgarnia tworów typu jRPG (gry, w których nie rozróżniasz po twarzy osobnika jego płci ). Takie gry na PC są raczej wyśmiewane za ich płytkość. Żebym nie wyszedł w Twoich oczach na totalnego przeciwnika konsoli to doceniam to, w jaki sposób rozwinęły się tam gry sportowe. Fifa rozwinęła się niesamowicie (choć tłumaczenia EA na poziomie podstawówki, że takiej grafiki nie uciągnie PC jest żałosne; na szczęście w tym roku dostaniemy wreszcie dwie normalne gry piłkarskie). Także gry takie jak UNCHARTED 2: Among Thieves czy te Heavy Rain są wręcz idealne (byłyby idealne gdyby wyszły także na PC xD).
-
Do systemu D&D już raczej nie wróci nikt, a to z tego prostego względu, że skoro BioWare nie mógł kupić praw do tego uniwersum to już chyba nikt ich nie kupi. Co do graczy to już nie zatęsknią bo dla wielu ten system był zbyt trudny. Teraz wystarczy bezmózgie wciskanie klawiszy na padzie czy zaznaczenie przeciwnika, a wszystko inne już jakoś pójdzie. Ta casualizacja mi się nie podoba. Gdyby nie powstanie konsol nie byłoby takiego problemu. Choć nie mówię, że to wszystko ich wina, bo przecież wydawcy widzą, że gracze są coraz bardziej leniwi (takie lekkie upośledzenie) i wiele rzeczy trzeba zrobić za nich. Najlepszy przykład to DA:Origins, o którym niektórzy mówili, że jest ZA TRUDNY. O ile na konsole ta gra jest prosta i debilna do bólu to na PC dla wielu jest problem, żeby sobie pograć na normal, o hard nie wspomnę. Takich gier brakuje, bo jakoś specjalnie dla mnie nie jest to problem (jedynie zbyt trudne shootery mnie odstraszają).
-
Bodajże do chipsetu P965 tego Celerona powinna obsłużyć każda płyta. Szukasz jakiegoś ASUSA i nie będzie problemu z niczym. Ewentualnie napisz jeszcze jakiego wybrałeś i sprawdź na stronie producenta jakie procesory obsługuje.
-
@up Dokładnie Nie lubię gier, w których sterujemy tylko jedną postacią. Lubię mieć drużynę złożoną z osób o różnorodnych charakterach, którymi MOŻNA STEROWAĆ. Jestem zbyt staroświecki w tej kwestii. Także co do kamery mam zastrzeżenia. Kocham widok izometryczny, a nie jakiś tam TPP. Nie mówię jednak, że Mass Effect jest słaby. Wręcz odwrotnie, to gra dobra, choć nie dla mnie. Na moje nieszczęście (bądź szczęście - zależy jak na to spojrzeć) wychowałem się na obu Baldur's Gateach, wszystkich Falloutach, Planescape Torment, sadze Icewind Dale oraz Arcanum: Przypowieść o Maszynie i Magyi. Ze łzą w oku wspominam tamte czasy, gdy godzinami przesiadywało się przed ekranem monitora i szukało się zadań pobocznych rozsianych po mapach BG I. I nie przeszkadzała grafika, która w tych czasach nie miałaby prawa bytu.
-
Nie kupuj ECS-a, to niesamowity złom. Do tego komputera wystarczy obojętnie jaka markowa płyta na socket LGA775. Nie musisz płacić nawet tych 300 zł bo taniej też coś znajdziesz.
-
W jakim sklepie zamierzasz kupić? Jesteś zdecydowany na jakąś platformę?
-
Tutaj wychodzi to, że ta gra ma taki związek z prawdziwym RPG jak CS ze strategią To taki Fallout 3 tylko w kosmosie. Cały czas tylko strzelanie. Co do wypuszczania śmieci to moim zdaniem EA tym się właśnie zajmuje. Najbardziej widocznym przykładem jest Fifa na PC i Simsy (które dla mnie zakończyły po kilkudziesięciu długich godzinach gry w jedynkę). Nie wspomnę już o NFS, który jest słaby i tandetny. BioWare uwielbiam bo wypuścili Baldur's Gate, a niedawno Dragon Age, które choć trochę przypomniało mi co to znaczy prawdziwy cRPG. Co do spadku ceny, należało by się chyba cieszyć, a nie martwić tym faktem.
-
Powiedz mi RuceX, czy upamiętnienie śmierci tych 96 osób poprzez postawienie tablicy cokolwiek zmieni. Rząd i prezydent postawią, a ci co stoją pod krzyżem nadal będą tam koczować bo im się pewnie nie spodoba wygląd i położenie tablicy niezgodne z feng shui (mogę tak napisać, bo oni już mówią, że to ich drugi dom) . Co by władze nie zrobiły będzie źle. Wiesz, czytałem wywiady z niektórymi osobami, które straciły w katastrofie kogoś z rodziny i jakoś oni nie popierają tych co tam protestują. Inna sprawa, że Kościół zamiast wziąć się za ten krzyż i tych ludzi, mówi, że to nie jego sprawa. No przepraszam bardzo, a kogo jest to sprawa, skoro nie Kościoła. Tak cały czas mówią o poszanowaniu krzyża, że ludzie źle zachowują się wobec tych "obrońców", a gdy ktoś im mówi, że mają coś z tym zrobić, to oni nie są stroną... Jak przypominam sobie tych księży, którzy przyszli po ten krzyż i tych idiotów, którzy ich wyzywali od Judaszy to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Jak Rydzyk powiedziałby, że należy przenieść te dwie zbite deski to wzięli by je na plecy i do Torunia po kolanach zanieśli. Zgadzam się, że pomnik mogą postawić w Smoleńsku. Tak jak TomTom napisał, pałac prezydencki jest częścią państwa, a konstytucja Polski mówi, że nie jesteśmy krajem wyznaniowym. Więc jak możemy postawić krzyż w sferze publicznej ludziom, którzy nie zginęli w tym miejscu. Co do śledztwa, po części uważam, że Rosjanie coś tam mogą zataić, ale nie możemy szukać wszędzie spisku. Jak czytałem opinie niektórych osób na temat tego dlaczego spadł samolot to żal było o tym czytać. Sztuczne mgły i te sprawy .
-
Wiesz, dla mnie nie skończył się czas wartości kryjących się pod hasłami: Bóg, Honor, Ojczyzna. Nadal kocham ten pokręcony kraj, myślę też, że wielu (aczkolwiek w o wiele mniejszej liczbie niż kiedyś) ludzi oddałoby za nią życie. Do Boga mam natomiast ambiwalentny stosunek. Z jednej strony wiem, że to dzięki niemu, a raczej wierze w niego Polska w ogóle istnieje (podczas każdego z konfliktów zbrojnych w obronie Rzeczypospolitej Kościół miał ogromne zasługi). Z drugiej nie jestem od kilku lat osobą szczególnie wierzącą, staram się raczej negować niektóre "fakty" zapisane w Biblii. Nie jestem jednak człowiekiem śmiejącym się z katolików, czy przedstawicieli innych religii. Nikomu nie nakazuję wierzyć w to co ja uważam za słuszne. Co do PiS-u uważam, że choć ich nie lubię i niespecjalnie szanuję to jednak są potrzebni. Może jednak nie w tej formie, którą teraz możemy zobaczyć. Wszechmogący Jarosław i jego świta szukająca układów wszędzie gdzie popadnie. Czasem mam wrażenie, że gdy obudzę się rano, Ziobro czy inny Macierewicz będą stali nade mną i mówili mi, że mają na mnie teczki czy coś podobnego. Żeby nie było nie jestem też bezgranicznie kochającym PO wyborcą. Wybieram po prostu mniejsze zło. Ciekawiej przedstawia się sytuacja z ludźmi starszymi. Moi dziadkowie jakoś nie słuchają "radia z twarzą" i nie są fanatykami religijnymi. Inaczej sprawa się ma z moimi i ich sąsiadami, którym już bliżej niż dalej do raczej mało przytulnego miejsca wykopanego 2 metry pod ziemią. Oni nie widzą niczego złego w obrażaniu Żydów, bądź co bądź narodu, który przyczynił się do odzyskania niepodległości przez państwo polskie w 1918 roku, a wcześniej wspierających Polaków w walce z zaborcami. Antysemityzmu chyba się jednak nie wypleni, bo społeczeństwo nie jest chyba na to gotowe. Trzeba przecież na kogoś zwalić winę za wszystkie niepowodzenia...
-
Ja lubię sobie pooglądać w telewizji tych ludzi "broniących krzyża". Przynajmniej jest się z czego pośmiać. Inna sprawa, że miejscem krzyża jest kościół, a ci ludzie nie rozumieją, że w Polsce żyją nie tylko katolicy czy chrześcijanie, ale także wyznawcy innych religii i niewierzący. Jak nie należysz do pierwszej grupy to jesteś Żydem, masonem czy jeszcze kimś innym (w tym miejscu ci "katoliccy" fanatycy pokazują jacy to są wspaniali, elokwentni i dobrze wychowani, nie wspominając już o ich "tolerancyjnej" postawie wobec każdego, kto myśli inaczej niż oni). Inna sprawa, że nikt tego krzyża nie poświęcił, więc co to za symbol religijny. Równie dobrze można więc modlić się do ławki w parku. Patrząc na to wszystko z boku, ludzie mieszkający poza granicami naszego wspaniałego kraju widzą, jaka to Polska jest zacofana. Tak jak śmiano się z naszego świętej pamięci prezydenta (który nie był moim prezydentem), tak teraz cały kraj jest pośmiewiskiem przez ludzi myślących irracjonalnie, małostkowych. Skoro Kaczyński został pochowany jak król na Wawelu to dlaczego tam ci "walczący o krzyż" nie przesiadują. Co do samego pogrzebu to dla mnie osobiście była to zwykła szopka. Pomijając to, że chyba jedyną jego zasługą było zginięcie w Smoleńsku, a co za tym idzie zbliżenie Polski z Rosją, to był to człowiek nic nie znaczący dla polityki światowej i odgrywający marginalną rolę w polityce Polski.