Chłopaki macie racje.
Miałem dwa tygodnie temu taką sytuacje, że znajoma zadzwoniła do mnie, bo jej komputer zaczął ..syczeć (okazało się, że dysk twardy padł). Później doszliśmy do tego jak to się stało i okazało się, że niefortunnie znalazła się na 3 witrynach zawierających mase robaków (strony podszywające się pod agencje fotograficzne). Ona na kompie ma darmowego antywira. Ja na stronki te nie mogłem wejść - antywir zablokował mi je podając informacje, że strona zawiera niebezpieczne treści mogące uszkodzić Twój komputer.
Nikt mi nie powie, że g data jest marna. Siedzę w sieci mnóstwo czasu i bez dobrego antywira długo bym nie poszalał. (raz próbowano wkraść mi się na moje konto online - tu uważajcie na wtyczki z firefoxa).