Mam komputer stacjonarny i laptopa. Zawsze wyłączam oba urządzenia poprzez Start --> Zasilanie --> Zamknij. Nieważne, czy nie korzystam z nich pół godziny, parę godzin czy noc, zawsze tak robię. Ostatnio zacząłem się zastanawiać, czy dobrze robię. Co jest najkorzystniejsze dla żywotności podzespołów i ogólnie dla systemu? Wyłączanie czy usypianie? Jeśli to ma jakiekolwiek znaczenie, to stacjonarny ma prawie 8 lat, a laptop jest nowy. Na obu śmiga Windows 10.