Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre

Qba's Weblog

  • wpisy
    3
  • komentarzy
    0
  • wyświetleń
    35 668

O blogu

O wszystkim

Wpisy na tym blogu

 

Pendrive OCZ Rally 2

Pendrive to urządzenie cieszące się coraz większą popularnością, a nawet mógłbym powiedzieć, że popularność tego sprzętu właśnie teraz osiągnęła szczyt. Od dawna kusiło mnie kupno pendrive'a. Jednak albo szkoda mi było pieniędzy albo natrafiałem na modele, które nie zadowalały mnie w pełni. Nagle nadeszła okazja. Mniej niż 100 złotych za pendrive'a firmy OCZ o pojemności 2 GB? Myślę sobie, super okazja, kupuje. Był to strzał w dziesiątke. OCZ GB USB 2.0 Rally2 - bo tak się nazywa moja nowa zdobycz, jest wyśmienity. 2 GB w zupełności wystarczają, dzięki czemu nie muszę się martwić o pojemność gdy chcę na nim trzymać muzykę, filmy czy inne pliki. Jest on również bardzo szybki. Odczyt do 28MB/s, zapis do 15MB/s - takie prędkości wystarczają w zupełności (szybkość po zainstalowaniu na komputerze USB 2.0). Zapis na OCZ pliku o pojemności 700MB zajął mi niecałe 53 sekundy. Pen posiada technologię Dual Channel, umożliwiąjącą błyskawiczny transfer. Po podłączeniu do komputera końcówka OCZ świeci na pomarańczowo. Obudowa jest w całości aluminiowa. Pendrive jest bardzo mały i estetyczny, w przecziwieństwie do wielkich, brzydkich krów innych producentów. Ponadto w pudełku jest dołączona smycz i przedłużarz USB (jeśli ktoś nie posiada wejścia USB z przodu obudowy, zawsze może z niego skorzystać). W sklepach pendrive OCZ Rally2 jest dostępny w trzech pojemnościach: 1, 2 i 4 GB. Polecam serdecznie.    

Qba

Qba

 

Home, sweet home...

Hmm czemu taki temat jako pierwszy wpis? Sam nie wiem. Będąc "mniejszym", a więc gdy chodziłem jeszcze do podstawówki, gimnazjum, liceum, chciałem wyjechać z mojego rodzinnego miasta jak najdalej. Gdzieś tam daleko poszukiwałem szczęścia. Myślę, że nie byłem osamotniony w swoich rozważaniach, ponieważ inni znajomi mówili i myśleli podobnie. Przyszedł dzień, w którym przyszło mi wyjechać do Łodzi na studia. Nagle, zmienił się mój punkt widzenia. Pierwsza myśl "kiedy wrócę do domu?", nie nastawiała mnie optymistycznie do nowego miejsca. Po wyjeździe wszystkiego czego pragnąłem to wrócić do rodzinnego miasta, do rodziny, znajomych, do miejsca gdzie się wychowałem. Wiadomo, że z czasem się przyzwyczaiłem do pustej i szarej Łodzi, poznałem nowych znajomych itd. Studiuję już tam półtora roku, lecz nadal czuje pewien dyskomfort. Czemu dom rodzinny jest tak daleko? Hmm, a może to ja nie potrafię się przystosować do nowych warunków i jestem za bardzo "rodzinny"? Nie wiem, może. Wiem, że gdy przychodzi dzień wyjazdu do domu, co zdarza się jedynie gdy jest jakieś dłuższe wolne (tak jak teraz ), to rodzice czekają na mnie zawsze z otwartymi ramionami. Chyba dziwnie to brzmi, w końcu pisze to niespełna 21 latek. Może dziwnie, ale to prawda. Jakże ciężko będzie mi przychodzić kolejne rozstanie na tak długi okres czasu. Niby nie daję nic po sobie poznać, jednak tam w środku się łamię. Może jestem za miękki? Kto to wie...?

Qba

Qba

×