Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre
Geo

Uzytkownicy Celeronów, łączcie się!

Procesor Intel Celeron:  

5 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Procesor Intel Celeron:

    • kocham
      3
    • szanuj?
      3
    • lubi?
      2
    • podziwiam
      1


Rekomendowane odpowiedzi

Jestem (nie)szczęśliwym posiadaczem Celerona 633 MHz. Tak, moi drodzy. Moje (nie)szczęście jest tym większe, ponieważ mogę się nim z Wami podzielić :) . Serdecznie zapraszam Was do dzielenia się swoimi wrażeniami :!: Dopisujcie dalszy ciąg opowiadania, umieszczając je w tagach cytatu :).

 

Pozwólcie, że zacznę...

 

"History of Intel Celeron XXX MHz"

Written by PC Community Members

 

Na początku było... Na początku był pijaczyna. Leżący w parku, który mieścił się tuż przy Jefferson Street.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie będę się wstydził :) :-P

 

Yyy... Nikt nic nie dopisuje do opowiadania :( Trudno - kontynuje...

 

Dzień był słoneczny i wyjątkowo duszny, toteż wybrał sobie ławkę leżącą w dobrze zacienionym miejscu. Mijające go matki z dziećmi chwytały swe pociechy za rękę, aby zaciekawione wyglądem tego nie podbiegały do niego. Ojcowie - głównie menedżerowie i biznesmeni trenujący jogging - także stronili od niego, przebiegając drugą stroną chodnika. Był jednak ktoś, kto nie bał się owego nieznajomego pijaka. Jerry - zapalony spec od nowoczesnych technologii, pracujący w labolatorium Intela.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heh na początku nie zczaiłem o co chodzi :wink:

 

Nawet odór unoszący się nad ciałem pijaczyny nie zniechęcił go od dalszych obserwacji. Głowił sie niemalże całą godziną nad tym czemu bezdomny pojawił sie akurat na drodze do jego pracy, przecież niedawno na upojenie alkoholowe zmarła jego teściowa, a wcześniej nigdy nie widział, aby na w tym miejscu, siedział ktoś inny niż starszy pan, mieszkający tuż nad biurem jego żony - sekretarki w firmie handlowo usługowej. Jerry zaskoczony tym zbiegem okoliczności zabłysnął inteligencją i pomyślał : "Tak, to chyba bedzie niezwykły dzień!". Spojrzał na zegarek i natychmiast zszedł z obłoków - był spóźniony pół godziny na spotkanie w sprawie planów rozwojowych Intela na rok 1998

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie było jednak tak źle. Również Tom - prezes  rady nadzorczej Intela - był spóźniony. Oboje niemalże jednocześnie przekroczyli próg firmy. W drodze do windy Jerry opisywał swoje spotkanie z nieznajomym pijaczyną... Tom jednak nie słuchał. Myślał nad przebiegiem, mającego rozpocząć się przed dwoma kwadransami, spotkania.

 

Na konferencji miał być także Ewald - CEO Intela, Polak z pochodzenia, wychowany w górniczej rodzinie. A to była sprawa bez precedensu. "Ten dzień do prawdy będzie wyjątkowy" - znowu pomyślał Tom, po czym zamknęły się drzwi windy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jerry przejrzał się w lustrze w środku windy i poprawił fryzurę szybkim ruchem dłoni . Marmurowe ściany dziwnie zaczęły się trzęść, a światło mrugać. Nagle winda zatrzymała się, a światło kompletnie zgasło. Tom i Jerry spojrzeli na siebie przerażonym wzrokiem - w windzie nie było nikogo oprócz ich, a telefon do powiadamiania służb o problemach nie działa od 2 lat. Po kilku sekundach światło zapaliło się, a winda jakby nigdy nic ruszyła. Przez całą dalszą podróż obaj panowie nie zamienili ze soba ani jednego słowa. Poddenerwowany jeszcze wypadkiem prezes o mało nie wywrócił się na progu na wejściu do sali konferencyjnej, z teczki przypadkiem wypadł mu plik z kartkami- podniósł go Jerry. Gdy schylał się po dokumenty Tom tłumaczył się już szefowi za spóźnienie. Jerry włożył więc je do swojej teczki i postanowił przekazać koledze później.

 

 

 

Geo zmień w pierwszej części opowiadania z writen na written.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nikt nie kontynuuje :cry:

 

No to lece dalej...

Konferencja pomimo, że trwała już od kilkanastu minut, to nie rozkręciła się. Wszyscy czekali na gościa bez którego podobno nie mogła sie ona odbyć - tajemniczego Ewalda z Polski... Jego nieobecność zdziwiła prowadzącego - Ewald jest bardzo punktualny, musiało go zatrzymać coś naprawdę poważnego. Samolot nie powinien być spóźniony, dziś piękny dzień, niebo jest czyste. Jerry kątem oka zajrzał do swojej teczki. Zżerała go ciekawość - co może znajdować się w dokumentach, które wypadły jego koledze? Na jednej z kartek zauważył pogrubiony tytuł "Plany grupowych zwolnień w sektorze nowych technologii na rok 1998", po jego plecach przeszły ciarki, a cialo w mgnieniu oka pokrył mroźny pot.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Owy mroźny pot przypomniał mu o wydarzeniach z przeszłości. Przypomniały mu się krwawe sceny jakich naoglądał sie w dzieciństwie. Światło sloneczne wpadalo do pokoju jasno jak nigdy dotąd. Zapatrzyl sie w nie i nagle przyszedl mu do głowy niesmaczny pomysł. Popatrzyl na swego szefa i pomyslał " A jakby tak usunąć tego starego zgreda". Lecz głos jego znienawidzonego szefa zbudzil go z jakże pięknego snu. Ale za to wpadł na pewien pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Koncept był dziecinnie prosty - stworzyć nowy procesor, wmówić szefowi, że to cudny produkt, a potem wysłać mediom materiały odnażające wszystkie tajemnice chipu... Wystarczyło dopracować szczegóły i wcielić go w życie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jedna rzecz nie przestawała być tajemnicą... Co zrobić, aby Washington Post przeobraził się w Super Express czy Fakt. Jak by nie było, wszyngtoński dziennik to nie drugorzędny tabloid, a wpływowa gazeta codzienna... Od naszego bohatera wyganano więc bardzo dokładnego opracowania planu. Czy to nie jest ponad jego siły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Po chwili Jerry przypomniał sobie o jego przyjaciółce – młodej dziennikarce szukającej dobrego tematu dzięki któremu mogłaby odmienić swoje życie... Pod koniec konferencji gdy niektórzy zaczęli już wychodzić Jerry odważył się zabrać głos a z jego ust padły słowa ,,musimy stworzyć procesor dla mas”. Jerry usiadł... jednak wtedy Tom poprosił go o rozwiniecie wypowiedzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"Jerry zaskoczony biegem sytuacji na chwilę zaniemówił. Miał dosłownie ułamek sekundy na złożenie sensownego zdania. Przed oczami przeleciały mu najważniejsze momenty z jego biurowego życia. Klatka po klatce: rozmowa kwalifikacyjna, pierwszy awans i podwyżka, pochwała od szefa, wspaniała noc z sekretarką prezesa, premiera przełomowej architektury Netburst... Właśnie! Technologia Netburst. Jerry zaczął nawijać, niekończący się potok słów trwał grubo ponad 5 minut. Architektura Netburst, wysokie taktowania, mniejsza pamięć podręczna, ograniczenia kosztów produkcji aż w końcu ogromne zyski ze sprzedaży... Po zaskoczonych minach współpracowników widać było, że mało kto nadążał za tym co tłumaczył Jerry. Tom z braku lepszego pomysłu, postanowił zamknąć już konferencję, a Jerremu kazał przelać na papier to co ciurkiem wydobyło się dziś z jego ust. "Lepiej się postaraj..." - dodał cierpkim głosem.

Andrzej, dzięki, że mi o tym topicu przypomniałeś :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

[OT]

Wg mnie sonda wydaje się stronnicza, ale może to tylko moje odczucie ;)

[/OT]

 

Po zakończeniu spisywania swojej pracy, Jerry wraz z przyjaciółką Jowitą udał się do baru, aby zakończyć owocnie dzień obfitujący w dużą dawkę adrenaliny oraz jego osoblisty sukces.

Około godziny 3 w nocy Jerry powracał wraz z swoją przyjaciólką z baru "Kielon Inside", był już mocno podchmielony i ciężko stapał po świeżo napadanym śniegu. Jowita kurczowo trzymała się jego ramienia i tak szli we dwoje jak para zakochanych (należy zaznaczyć, że do tej pory Jerry nie ujawnił swoich orientacji seksualnych - ale o tym będzie całkiem inne opowiadanie  :D ).

Gdy tak przechodzili obok sklepu komputerowego Geo-pc (no offence ;)) Jerry nagle zauważył w witrynie sklepowej nowiuśki procesor znienawidzonej przez niego firmy AMD! Był to Athlon AM2+2, dwunasto-rdzeniowiec, z 20 GB pamięci podręcznej 4 poziomu L4.

Odepchnął zdecydowanym ruchem przyjaciółkę i poczłapał chwiejnym krokiem do sklepu, aby zakupić (na raty oczywiście) to cudo techniki, które przed sekundą podziwiał w gablocie. Kupił Athlonka za oszałamiającą sumę 12 groszy + vat i tak zaczęła się historia miłości Jerrego i AMD ... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I nagle sen Jerrego przerwał przerażający odgłos budzika, Jerry zerwał się z łóżka i wtedy przypomniał się mu jego sen: 12 rdzeni, 20GB L4 pomyślał i śmiejąc się popatrzył na zegarek, dokładnie wtedy jego mina była całkiem inna niż parę sekund temu. Jerry miał 15min na dotarcie do biura i oddanie prezesowi swojej pracy na temat ,,procesora dla mas"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

celeron nowy to dobry procek ale ze starymi northwoodami lepiej nie zaczynac, prescoty juz lepsze ale dalej puste Ghz-y a nowy cedar mill nawet w super pi potrafi 11 minut zrobic ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Dodaj nową pozycję...