Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre
Płaski Smak

Parasite Eve: Historia

Rekomendowane odpowiedzi

Opis doskonałej serii Parasite Eve mojego autorstwa, opublikowany na łamach jednego z portali. Warto wspomnieć o tejże sadze, gdyż po tylu latach nadal warta jest uwagi. Tekst bez korekty, mimo to zachęcam do czytania.

 

 

Ostatnimi czasy wśród producentów i wydawców, znacznie narasta tendencja do wydawania rozmaitych reedycji znanych i cenionych w przeszłości tytułów. Takowe próby odświeżenia marki są z pewnością udanym chwytem marketingowym, idealnie pobudzającym pamięć graczy do działania czy też może raczej- sentymentalnych wspomnień. Cały proces ma raczej mało skomplikowane podłoże. Całość opiera się na przetworzeniu znanego i sprawdzonego mechanizmu na nowe konsole i udostępnieniu owego tworu szerokiemu gronu odbiorców. Etap ten powiązany jest coraz częściej z rychłą premierą nowej pozycji.

 

Idealnym odzwierciedleniem tych słów są dzieje wiekowej już serii, znanej posiadaczom Play Station. W tym przypadku jest to jednak trochę bardziej zagmatwane, a przynajmniej na pierwszy rzut oka- takie wydaje się być. Mimo wszystko po głębszym dochodzeniu wszystko staje się klarowne, małe trybiki jeden po drugim zaczynają idealnie ze sobą współpracować. Mowa o serii Parasite Eve która mogłoby się wydawać, lata swojej świetności ma już dawno za sobą. Jest to mylne stwierdzenie gdyż może ona w całkiem widowiskowym stylu powrócić do łask. Na platformie Play Station Network pojawiły się reedycje dwóch pierwszych części. Z tym wydarzeniem ściśle powiązana jest premiera nowej odsłony, która ujrzy światło dzienne w grudniu tego roku. The 3rd Birthday póki co wydana zostanie na przenośną zabawkę sony, zaś jej sukces ma zadecydować o pojawieniu się wersji na stacjonarkę. Warto zatem przypomnieć sobie historię serii, a potem przyprawić ją szczyptą informacji o nadchodzącym najmłodszym spadkobiercy.

 

Parasite Eve swoją sławę zapoczątkowało w roku 1998, wtedy miała miejsce premiera pierwszej części na konsolę Play Station. Produkt sprzedał się w prawie dwu milionowym nakładzie, zajmując wysokie miejsce wśród najczęściej nabywanych gier w owym roku. Pozycja ta przepełniona jest wybuchową mieszanką survival horroru z elementami cRpg, stworzona przez studio Square- w późniejszych czasach przechodzące liczne transformacje. Główną bohaterką jest Aya Brea, skutecznie działająca na umysły facetów blond piękność. Odnosi ona spore sukcesy jako policjantka, którą szorstka rzeczywistość konfrontuje z niebywale trudnym zadaniem. Fabuła pierwszej części przenosi nas do Nowego Jorku w 1997 roku, poznamy tutaj opowiastkę ukazaną na przestrzeni kilku dni. Aya wraz ze swoim lubym spędza czas w operze, jednak miła atmosfera nie trwa zbyt długo. Wszyscy ludzie znajdujący się wewnątrz budynku zaczynają płonąć żywcem, operowe przedstawienie przeradza się w iście dantejską scenę. Za ten czyn odpowiedzialna jest niejaka Melissa Pearce. Przechodzi ona mutację która zmienia ją w potwora, jego nazwa to cząstka tytułowej frazy gry- Eve. Główna bohatera przeprowadza rozmowę z poddaną mutacji kobietą, po czym jej domniemany cel przeobraża się w bestię i znika. To tylko maleńki zalążek fabuły, całość jest znacznie bardziej rozwinięta. Poznamy wiele postaci min. syna Melissy, doktora Klampa, zmierzymy się z rozmaitej maści monstrami, zadecydujemy o losach Manhattanu, czy poskromimy przesiąknięte złem bestie na statku smaganym morskimi falami. Potyczki w Parasite Eye podzielone są na kolejki, zaś głównym współczynnikiem odpowiedzialnym za efektowność ataków jest Active Time Bar. Wyznacza on czas jaki gracz uzyska do podjęcia konkretnych działań, te zaś można zmieniać na początku każdej tury. Aye dysponuje również szerokim asortymentem zdolności specjalnych skupionych pod szyldem Parasite Energy. Pakiet ten zawiera umiejętności lecznicze, pozwala na zmniejszenie czasu niezbędnego do wykonania ruchu, jak również umożliwia bohaterce zmianę min. w anioła. Elementy rpg także są przyzwoicie rozwinięte, dzięki potyczkom postać zyskuje cenne doświadczenie, które podnosi umiejętności- tradycyjne „levelowanie”. Pozwala to na udoskonalenie broni czy zbroi, jak też wzbogacenie wcześniej wymienionego czynnika ATB. Twórcy zaoferowali dodatkowy tryb dostępny po skończeniu gry. Ex- game pozwala na zwiedzenie nowej lokacji Chrysler Building z posiadanym już wyposażeniem. Tryb ten stanowi alternatywne rozwiązanie zakończenia pierwszej części. Produkcja urzeka epickimi przerywnikami filmowymi, a przede wszystkim wspaniałą ścieżką dźwiękową skomponowaną przez Yoko Shimomura.

 

Napędzona ogromnym sukcesem poprzednika druga część, wydana została zaledwie rok po premierze pierwowzoru. Kontynuowała główne założenia serii, tym razem jednak stawiając na większą domieszkę horroru i akcji. Tak naprawdę różnica ta nie była specjalnie widoczna, a już z pewnością nie dało się jej jednoznacznie poczuć. Główną i najwidoczniejszą zmianą była decyzja o wyglądzie potyczek, walki stały się łupaniną w czasie rzeczywistym. Następstwem tego było oczywiście całkowite wyeliminowanie znanego współczynnika- Active Time Bar. Zmiana diametralnie przeobraziła znany system walki, tym razem liczył się refleks, spryt i szybkość decyzji. Kolejny raz twórcy podali na talerzu piękną Aye, przyodzianą w bardziej urozmaiconą panierkę. Wydarzenia przedstawione w Parasite Eve 2, przenoszą nas do Akropolis Tower. Bohaterka jako agent FBI ma zweryfikować dziwne wydarzenia które mają miejsce w tejże wieży. Okazuje się że jest ona siedliskiem zmutowanym poczwar, przebrnięcie przez kolejne śledztwo nie ma jednak nic wspólnego z tradycyjnym dochodzeniem. W następstwie wydarzeń dowiadujemy się iż prawdziwe skupisko zła zasiedliło pustynię Mojave. Nieustraszona Aye ma zwyczajnie zażegnać całe niebezpieczeństwo i uchronić świat przed mutantami. Podobnie jak w pierwowzorze jasnowłosa agentka dysponuje rozmaitymi zdolnościami, powiązanymi z Parasite Energy. Po zakończeniu gry dostępne jest aż pięć nowych trybów, różniących się swoją strukturą.

 

Tak w wielkim skrócie prezentują się dwie pierwsze odsłony serii. Warto również napomknąć o filmie i książkach które ściśle powiązane są z produktami Squaresoftu. Deweloperzy tworząc Parasite Eve inspirowali się opowieścią Hideaki'ego Seny, zaś na jej podstawie powstał film pod tym samym tytułem. Przejdźmy jednak do sedna sprawy i esencji tychże wywodów z mojej strony. The 3rd Brithday to kolejna odsłona serii której premierę zapowiedziano jeszcze w tym roku. Nie jest to pełnoprawny sequel, o czym wspomina główny producent odpowiedzialny za to dzieło- Yoshinori Kitase. Gra wydana zostanie na przenośną konsolę PSP, to sukces tej publikacji zadecyduje o stworzeniu wersji dla PS3. Osobiście jednak uważam że takiej wersji spokojnie należy się spodziewać w niedalekiej przyszłości, a docinki producentów traktować z przymrużeniem oka i błogim uśmiechem na twarzy. Przejdźmy jednak do głównego sprawcy tego zamieszania.

 

The 3rd Day tworzy studio Square Enix, znane raczej szerokiemu gronu graczy na całym świecie. Produkcja przedstawi historię którą poniekąd można w jakiś sposób powiązać ze znanymi już wydarzeniami. Aye Brea grać będzie ponownie pierwsze skrzypce, tak jak to miało miejsce do tej pory, sekundantami zaś wtórnie zostaną różnego rodzaju ścierwa. Zmieni się jednakże ich nazwa, tym razem stwory zwać się będą Twisted. Akcja przenosi nas do Nowego Jorku opanowanego przez te właśnie pokraki. Zwykli maluczcy ludzie nie mają większego pojęcia o zagrożeniu jakie wokół nich się panoszy. Dlatego powołana została organizacja- Counter Twisted Investigation, mająca za główny cel likwidację owych pasożytów. Ich szeregi wspiera główna bohaterka, więc staje się dosyć jasne co czeka ją w przyszłości.

 

Tym razem gra posiadać będzie znacznie więcej cech rasowej strzelanki. Przepełniona akcją rozgrywka pozwoli schować się Aye za ścianą, czy jakimkolwiek innym przedmiotem.. Rozwinięciu ulegnie arsenał dostępnych broni, będą strzelby, karabiny czy siejące spustoszenie granaty. Oczywiście nie zapomniano o lekkiej dozie elementów rpg, pojawią się jednak w znacznie uszczuplonym schemacie. Nadal za zmasakrowanych oponentów otrzymywać będziemy doświadczenie, które posłuży do udoskonalenia konkretnych stylów walki. Można ulepszyć aspekt ataku wręcz lub na dystans, rozwijanie tego drugiego pozwoli na strzelanie z dalszej odległości. Sama rozgrywka ma zostać ukazana „znad” ramienia bohaterki, co jest często spotykane w produkcjach przeznaczonych na konsolę PSP.

 

Sama Aye posiadać ma całkiem nowe zdolności, zrezygnowano w dużej mierze z Parasite Energy na rzecz innych umiejętności. Główną bronią tym razem będzie system Over Dive. Twórcy zachwalają ten pomysł który ponoć w praktyce sprawdza się o niebo lepiej. Daje on ogromne możliwości kierowanej przez nas postaci. Dzięki tej zdolności możliwe stanie się przejmowanie kontroli nad innymi postaciami czy też stworami, zawładnięcie ich ciałem lub całkowite wcielenie na określony czas. Umiejętność ta daje również wiele taktycznych możliwości, które urozmaicą walkę czyniąc ją bardziej skomplikowaną. Przejęcie broni od potężnego oponenta, pojawienie się nagle w innym wcieleniu tuż za jego plecami- zapowiada się co najmniej świetnie.

 

Premiera dosyć gwałtownie się zbliża, a póki pozycja prezentuje doskonała formę- ten fakt niebywale cieszy. The 3rd Brithday nie jest swoistym sequelem, mimo to spotkamy wiele postaci znanych z poprzednich odsłon, również dostrzeżemy powiązania z tamtymi wydarzeniami. Miejmy nadzieję na rychłą premierę wersji na PS 3 i całkowity powrót tej znakomitej serii na piedestał rynku konsolowego. Użytkownicy PSP już powinni zacierać ręce, ładować akumulatorki i szukać wygodnej pozycji na kanapie- upojne zimowe wieczory z seksowną blondyną do tego zobowiązują, ot co.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mogłeś wrzucić jakieś zdjęcia, ale artykuł poza tym bardzo dobry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kto wie o czym mowa nie będzie zdjęć potrzebował, to takie sentymentalne przypomnienie a jak widać mało kto takie gry pamięta. Sam często wracam do staroci, warto pograć szczególnie że często nowe produkcje zwyczajnie wymiękają w starciu z nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łezka się w oku kręci. W szaraczku (PS1) często gościła jedynka. Jakoś dwójka mnie już tak nie zachwyciła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie

×
×
  • Dodaj nową pozycję...