siwyAK 12 Napisano 1 Sierpień 2010 Trochę poczekałem sobie na kontynuację StarCrafta, ale kiedy została wydana, wiedziałem, że wymiecie. No i wymiotła Tryb single zajął mi prawie 20 godzin i nie były to godziny stracone. Wiem, że jestem nieobiektywny, ale z pełną świadomością powiem, że nie ma drugiej tak epicko zrealizowanej gry (przynajmniej jeśli chodzi o RTS-y). Trochę jednak szkoda, że gra jest łatwa. W StarCraft II poziom Hard nie jest odpowiednikiem poziomu Hard z jedynki. Cóż, trzeba to chyba Blizzardowi wybaczyć, bo przecież dzisiejsze gry to nie to samo co te wydawane w latach 90., a i gracze to w większości nie potrafiący ogarnąć skrótów klawiszowych amatorzy. Grafika cudowna wręcz. I to nie dlatego, że jest jakaś nextgenowa, ale dlatego, że jest niesamowicie przejrzysta. A cut scenki to prawdziwy kosmos. Fabuła nie jest dla mnie czymś niesamowitym, bo od zawsze preferowanym przeze mnie gatunkiem jest RPG, ale i tak jak na strategię czasu rzeczywistego jest na poziomie nieosiągalnym dla właściwie każdego z RTS-ów. Nie jest to taka beznadzieja jak Warhammer 40k, gdzie słowo "fabuła" nie pasuje do niczego (choć gra się bardzo dobrze - taki mały paradoks). Blizzard nie zmienił głównych założeń dotyczących rozgrywki, ale misje są o niebo bardziej urozmaicone niż w części pierwszej. No i wreszcie mamy jakiś wpływ na to jak się potoczy dana misja (oczywiście bardzo rzadko, ale i to dobre). Żebym nie był bezkrytyczny powiem, że "trochę" przesadzono z ceną. Jak na polskie warunki cena tej gry o wojnie jest tak samo jak ta wojna - kosmiczna. To by było na tyle. Taki temat założony przez bardzo nieobiektywnego fana StarCrafta Teraz czekam na recenzję na PCC. Ja w tym czasie spróbuje swoich sił w multi (na szczęście nie da się trafić na Koreańczyków - przynajmniej tak słyszałem) ;p Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach