Qba 4 Napisano 28 Luty 2007 Wykonawca: Tears For Fears Tytuł płyty: "Raoul And The Kings Of Spain" Rodzaj muzyki: Rock / Pop / New Wave Wytwórnia: Sony BMG Data premiery: 1995-10-09 Czas trwania: 50:16 Spis utworów: 1. Raoul and the Kings of Spain – 5:15 2. Falling Down – 4:55 3. Secrets – 4:41 4. God's Mistake – 3:47 5. Sketches of Pain – 4:20 6. Los Reyes Católicos – 1:44 7. Sorry – 4:48 8. Humdrum and Humble – 4:10 9. I Choose You – 3:25 10. Don't Drink the Water – 4:50 11. Me and My Big Ideas – 4:32 12. Los Reyes Católicos (Reprise) – 3:43 Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o zespole Tears For Fears? Nie? To żałujcie bo nie wiecie co tracicie. Piosenki z płyty "Raoul And The Kings Of Spain" po raz pierwszy usłyszałem jakieś 10 lat temu (a może i 11), kiedy to mój brat przyniósł ją do domu. Słuchał jej namiętnie, więc i ja mimo woli łapałem co niektóre dźwięki. Muzyczka spodobała mi się i słuchałem jej nawet trochę, mająć te 11-13 lat. Melodie z tego krążka wwierciły mi się w głowę i przypominały mi się nawet po wielu latach. Potem gdzieś mi płytka zginęła. Minęło tyle lat, aż tu nagle znalazłem tę płytę w mojej szafce, hah a to niespodzianka. Zespół powstał w 1981 roku. Założył go Roland Orzabal i Curt Smith. W przeciągu swojej całej kariery - czyli, aż do dnia dzisiejszego sprzedali ponad 20 milionów płyt. "Raoul And The Kings Of Spain" jest piątym dziełem grupy. Wszystkie teksty piosenek napisali Roland Orzabal i Alan Griffiths. Na płycie tej słychać wyraźnie wpływ muzyki hiszpańskiej. 1. Raoul And The King Of Spain - pierwszy utwór na płytce. Przez pierwsze sekundy słyszymy delikatną gitarę, następnie wchodzi perkusja i melodyjny głos wokalisty. Jest to dla mnie najlepszy utwór na płytce. 2. Falling Down - tradycyjne delikatne wprowadzenia, a następne mocniejsze uderzenie gitar i perkusji. Wokal w zwrotkach jest łagodny i powiedziałbym lekko kobiecy, po czym wchodzi Orzabal umilająć nam słuchanie swoim śpiewem. 3. Secrets - Delikatna piosenka, dość melancholijna i lekko nużąca. Wstawki fortepianowe nadają jej dość popowe - jazzowe brzmienie i gdyby nie gitara, pomyślałbym, że pomyliłem zespoły. 4. God's Mistake - Drugi hit na tej płycie zaraz po Raoul And The King Of Spain. Ta piosenka po prostu musi się podobać. Lekka, przystępna, rockowa. Po jej odsłuchaniu mamy ochotę odsłuchać ją jeszcze raz, a potem jeszcze raz i jeszcze. 5. Sketches Of Pain - Pierwsze półtorej minuty to tylko gitara akustyczna i śpiew (dość cichy) Orzabal'a. Następnie dochodzą inne instrumenty. Nagle zaskoczenie, muzyka zmienia się w typowo hiszpańskie rytmy. Słychać kastaniety oraz dźwięki, które mogą nam się kojarzyć ze stadionami hiszpańskimi (coś jakby tłum na stadionie krzyczał). 6. Los Reyes Catolicos - Krótka piosenka. Trwa zaledwie półtorej minuty. Jedyne co słychać to "szemranie" wokalisty, żeński śpiew, a gdzieś tam w oddali gitarę. 7. Sorry - Rozpoczęcie to mocne uderzenie gitary, następnie trochę fortepianu i charakterystyczny wokal Orzabal'a. 8. Humdrum And Humble - Dziwny początek, a potem to już tradycyjnie. Popowo - hiszpańskie rytmy i dźwięki urozmaicane są w refrenach trąbką. Słyszymy od czasu do czasu mocne wstawki wykonane na gitarze elektrycznej. 9. I Choose You - Przez cały utwór jedynym instrumentem towarzyszącym nam w wycieczce po dalekiej Hiszpani jest fortepian, przeplatany oczywiście śpiewem. Ta piosenka jest doskonała gdy kładziemy się już spać. Uspokaja i odpręża. 10. Don't Drink The Water - Po spokojnym tracku przychodzi zwrot o 180 stopni. Słyszymy znowu charakterystyczny styl grania Tears of Fears czyli dość szybki początek, mocniejszy refren i od czasu do czasu dość ciekawie zmodulowany głos wokalisty. 11. Me And My Big Ideas - Oprócz Orzabal'a usłyszymy tutaj również śpiew piosenkarki jazzowej Olety Adams. Piosenka klimatyczna i stonowana. Duet wokalny wypadł tutaj bardzo dobrze. Roland i Oleta uzupełniają się wzajemnie lekkim i delikatnym śpiewem, by w refrenie "uderzyć" razem. 12. Los Reyes Catolicos (Reprise) - Hmm to już było? Tak, było tylko, że tym razem piosenka trwa dwa razy dłużej i nic więcej. Po przesłuchaniu płyty poważniejszych wad nie stwierdzam. Ma ona już ponad 11 lat, a słucha się jej tak samo dobrze co te 10 lat temu. W moim odczuciu jest ona bardzo dobra i zasługuje na ocenę 9. Dałbym 10, ale z tego co przeczytałem w internecie, wcześniejsze płyty Tears For Fears są ponoć jeszcze lepsze. Album "Raoul And The Kings Of Spain", pomimo bardzo dobrych recenzji, sprzedawał się raczej średnio. Dziwi mnie to bardzo, ponieważ płytka szybko wpada w ucho. Jest "neutralna" co powoduje, że każdy znajdzie sobie na niej coś dla siebie. Mnie ta płyta jak najbardziej przekonała do siebie, poprzez swoją genialną gitarę, charakterystyczny śpiew wokalisty oraz delikatność utworów. Płyta w sklepach internetowych kosztuje około 25 złotych, więc warto! Polecam! Ocena: 9/10 Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
darek_dade 2 Napisano 1 Marzec 2007 Brakuje mi troche ogólnej charakterystki rodzaju muzyki z ktorym mozemy sie spotkac sluchajac tej plyty. Po za tym recenzja bardzo w porzadku. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Qba 4 Napisano 1 Marzec 2007 Jednym zdaniem ujmując, jest to muzyka "mieszaniec". To znaczy, rock pomieszany z popem jak na innych płytach grupy. Ta płyta "Raoul And The Kings Of Spain" jest jednak inna. Słychać na niej wpływ muzyki hiszpańskiej i latynowskiej co daje jej bardzo ciekawe brzmienie. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Havoc 8 Napisano 1 Marzec 2007 Nie powiem, zaciekawiła mnie cała ta kompozycja. Tak sobie myślę że wyrwe ją gdzieś może i nawet odsłucham. Widać że wiele dobrych rzeczy w szafie można znaleźć Chyba przekope kiedyś własne zbiory. Co do tekstu to bardzo fajnie i nad wyraz dokładnie opisane. Nie spodziewałem się że charakterystyki poszczególnych tracków! Proszę o kolejne, lubie odkrywać nową muzykę nawet takie klasyki. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Qba 4 Napisano 11 Marzec 2007 Zachęcam do wejścia tutaj. Można odsłuchać fragmenty piosenek z tej płyty. Może się komuś spodoba Kupić płytke też tam od razu można. Polecam! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Kama 0 Napisano 26 Październik 2007 Wykonawca: Tears For Fears Tytuł płyty: "Raoul And The Kings Of Spain" Rodzaj muzyki: Rock / Pop / New Wave Wytwórnia: Sony BMG Data premiery: 1995-10-09 Czas trwania: 50:16 Spis utworów: 1. Raoul and the Kings of Spain – 5:15 2. Falling Down – 4:55 3. Secrets – 4:41 4. God's Mistake – 3:47 5. Sketches of Pain – 4:20 6. Los Reyes Católicos – 1:44 7. Sorry – 4:48 8. Humdrum and Humble – 4:10 9. I Choose You – 3:25 10. Don't Drink the Water – 4:50 11. Me and My Big Ideas – 4:32 12. Los Reyes Católicos (Reprise) – 3:43 Czy ktoś kiedykolwiek słyszał o zespole Tears For Fears? Nie? To żałujcie bo nie wiecie co tracicie. Piosenki z płyty "Raoul And The Kings Of Spain" po raz pierwszy usłyszałem jakieś 10 lat temu (a może i 11), kiedy to mój brat przyniósł ją do domu. Słuchał jej namiętnie, więc i ja mimo woli łapałem co niektóre dźwięki. Muzyczka spodobała mi się i słuchałem jej nawet trochę, mająć te 11-13 lat. Melodie z tego krążka wwierciły mi się w głowę i przypominały mi się nawet po wielu latach. Potem gdzieś mi płytka zginęła. Minęło tyle lat, aż tu nagle znalazłem tę płytę w mojej szafce, hah a to niespodzianka. Zespół powstał w 1981 roku. Założył go Roland Orzabal i Curt Smith. W przeciągu swojej całej kariery - czyli, aż do dnia dzisiejszego sprzedali ponad 20 milionów płyt. "Raoul And The Kings Of Spain" jest piątym dziełem grupy. Wszystkie teksty piosenek napisali Roland Orzabal i Alan Griffiths. Na płycie tej słychać wyraźnie wpływ muzyki hiszpańskiej. 1. Raoul And The King Of Spain - pierwszy utwór na płytce. Przez pierwsze sekundy słyszymy delikatną gitarę, następnie wchodzi perkusja i melodyjny głos wokalisty. Jest to dla mnie najlepszy utwór na płytce. 2. Falling Down - tradycyjne delikatne wprowadzenia, a następne mocniejsze uderzenie gitar i perkusji. Wokal w zwrotkach jest łagodny i powiedziałbym lekko kobiecy, po czym wchodzi Orzabal umilająć nam słuchanie swoim śpiewem. 3. Secrets - Delikatna piosenka, dość melancholijna i lekko nużąca. Wstawki fortepianowe nadają jej dość popowe - jazzowe brzmienie i gdyby nie gitara, pomyślałbym, że pomyliłem zespoły. 4. God's Mistake - Drugi hit na tej płycie zaraz po Raoul And The King Of Spain. Ta piosenka po prostu musi się podobać. Lekka, przystępna, rockowa. Po jej odsłuchaniu mamy ochotę odsłuchać ją jeszcze raz, a potem jeszcze raz i jeszcze. 5. Sketches Of Pain - Pierwsze półtorej minuty to tylko gitara akustyczna i śpiew (dość cichy) Orzabal'a. Następnie dochodzą inne instrumenty. Nagle zaskoczenie, muzyka zmienia się w typowo hiszpańskie rytmy. Słychać kastaniety oraz dźwięki, które mogą nam się kojarzyć ze stadionami hiszpańskimi (coś jakby tłum na stadionie krzyczał). 6. Los Reyes Catolicos - Krótka piosenka. Trwa zaledwie półtorej minuty. Jedyne co słychać to "szemranie" wokalisty, żeński śpiew, a gdzieś tam w oddali gitarę. 7. Sorry - Rozpoczęcie to mocne uderzenie gitary, następnie trochę fortepianu i charakterystyczny wokal Orzabal'a. 8. Humdrum And Humble - Dziwny początek, a potem to już tradycyjnie. Popowo - hiszpańskie rytmy i dźwięki urozmaicane są w refrenach trąbką. Słyszymy od czasu do czasu mocne wstawki wykonane na gitarze elektrycznej. 9. I Choose You - Przez cały utwór jedynym instrumentem towarzyszącym nam w wycieczce po dalekiej Hiszpani jest fortepian, przeplatany oczywiście śpiewem. Ta piosenka jest doskonała gdy kładziemy się już spać. Uspokaja i odpręża. 10. Don't Drink The Water - Po spokojnym tracku przychodzi zwrot o 180 stopni. Słyszymy znowu charakterystyczny styl grania Tears of Fears czyli dość szybki początek, mocniejszy refren i od czasu do czasu dość ciekawie zmodulowany głos wokalisty. 11. Me And My Big Ideas - Oprócz Orzabal'a usłyszymy tutaj również śpiew piosenkarki jazzowej Olety Adams. Piosenka klimatyczna i stonowana. Duet wokalny wypadł tutaj bardzo dobrze. Roland i Oleta uzupełniają się wzajemnie lekkim i delikatnym śpiewem, by w refrenie "uderzyć" razem. 12. Los Reyes Catolicos (Reprise) - Hmm to już było? Tak, było tylko, że tym razem piosenka trwa dwa razy dłużej i nic więcej. Po przesłuchaniu płyty poważniejszych wad nie stwierdzam. Ma ona już ponad 11 lat, a słucha się jej tak samo dobrze co te 10 lat temu. W moim odczuciu jest ona bardzo dobra i zasługuje na ocenę 9. Dałbym 10, ale z tego co przeczytałem w internecie, wcześniejsze płyty Tears For Fears są ponoć jeszcze lepsze. Album "Raoul And The Kings Of Spain", pomimo bardzo dobrych recenzji, sprzedawał się raczej średnio. Dziwi mnie to bardzo, ponieważ płytka szybko wpada w ucho. Jest "neutralna" co powoduje, że każdy znajdzie sobie na niej coś dla siebie. Mnie ta płyta jak najbardziej przekonała do siebie, poprzez swoją genialną gitarę, charakterystyczny śpiew wokalisty oraz delikatność utworów. Płyta w sklepach internetowych kosztuje około 25 złotych, więc warto! Polecam! Ocena: 9/10 Ta płyta jest dość dobra, choć poprzednie płyty były lepsze, zwłaszcza THE HURTING i SONGS FROM THE BIG CHAIR. Te dwie płyty są świetne i bardzo serdecznie je polecam. Można na nich usłyszeć gitarowe brzmienia Rolanda, bas curta, oraz piękne głosy obu wokalistów w takich hitach jak m.in: SHOUT, CHANGE, PALE SHELTER, EVERYBODY WANTS TO RULE THE WORLD, MOTHERS TALK. MAD WORLD, THE HURTING, HEAD OVER HEELS, THE WORKING HOUR..... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Kama 0 Napisano 26 Październik 2007 ta płyta jest dobra, choć poprzednie były lepsze Takie dwie płyty Tears For Fears jak: Songs From The Big Chair oraz The Hurting są moim zdaniem świetne! Bardzo je polecam ! Można na nich usłyszeć takie hity jak m.in: Shout Everybody Wants To Rule The World Mad World Change Pale Shelter The Hurting The Working Hour Head Over Heeels Mothers Talk i wiele innych... Można też usłyszeć gitarowe brzmienie Rolanda i basowe solóki Curta oraz piękne głosy obu wokalistów Polecam te płyty bo są najlepsze !!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi
Qba 4 Napisano 27 Październik 2007 Ich wcześniejsze płyty to napewno wielkie dzieła. Lecz mi osobiście najbardziej przypadła do gustu ta płytka. Jest nowsza, bardziej rytmiczna, i mniej elektronczna. Dla mnie prawie ideał Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi