Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre

mercy

Użytkownicy
  • Zawartość

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O mercy

  • Tytuł
    Jestem tu nowy
  1. Zasilacz jest Modecom Volcano 750W i napięcia podaje dobre. Sprzęt jest wykręcony z 3 - 3.52GHZ (C2D), napięcia pozmieniałem na 1.3V - procesor i ram (GoodRAM 4x 1GB 800MHZ) na 2.0V. Firmware w dyskach zmieniony po awarii raida. Jakieś 3 miesiące temu dyski nie były wykrywane przez bios ale przywrócone w pełni do życia terminalem no i upgrade elektroniki musowo zmieniałem. Kopiowanie pomiędzy partycjami też już chodzi sprawnie bez błędów CRC póki co. System teraz śmiga na WD i nie widzę problemów. Na segate-y chyba już przyszła pora. ECC widzę że stale rośnie :/
  2. Dysk 1 - HD Tune Dysk 2 - HD Tune Dysk 3 - HD Tune Dysk 1 - Victoria Dysk 2 - Victoria Jeśli chodzi o WD to sam się naprawił, już nie brzęczy kiedy ma być w spoczynku, troszkę go poruszałem i po sprawie. 2 Segaty które chodziły na w Raidzie pokazują ostrzeżenia. Nie wiem czy przypadkiem nie przez to, że przez przypadek instalowałem na jednym z nich system nie usuwając Raida tylko formatując je osobno. Dopiero jak PPM pokazał mi ze dalej jednego widzi jako 1T (Raid) a drugi jako 500GB (nie raid) to usunąłem macierz przez bios. Dyski były wszystkie zerowane MHDD przed ostatnią instalacja systemu. Skan nie pokazuje żadnych badów w ani jednym. Jeszcze jedno. W tym momencie robiłem kopię acronisem i wszystko jest OK, walidacja danych poprawna no i Paragon PM10 nie pokazuje już błędów (minor error: veryfing $AttrDef; $Boot; itp.) Strasznie to dziwne wszystko. Groźne są te ostrzeżenia ze smarta? Na odczytach się kompletnie nie znam.
  3. Witam, mam 3 dyski 2x 500GB Segate + 1TB WD Caviar Black. Od pewnego czasu jak kopiuje coś z obojętne jakiej partycji na jakąś inną występują błędy CRC w archiwach, plikach .exe i uszkodzone mam wszystkie obrazy .iso, które przenosiłem aby wyzerować dyski bo były podejrzane. Pierwszy raz coś takiego widzę a znam się na kompach troszkę - sam je naprawiam. Nie pozostało mi już nic innego jak podejrzewać płytę główną (ASUS P5QD Turbo), którą kupowałem ponad rok temu. Dyski są sprawne po testach, tak samo ram i procek. Osobiście podejrzewam kontroler SATA. Kabelki powymieniałem i to samo. Najciekawsze, że jeden dysk który jest sprawny po odpaleniu biosu cały czas pracuje stale nieprzerwanie, tak jakby wczytywał się system operacyjny. Jeszcze tydzień temu nie miałem czegoś takiego. Wszystko zaczęło się od kiepskiej pracy Windowsa 7 który przeinstalowałem, potem na nowym systemie zawieszał sie explorator itp. Wyczyściłem dyski. System postawilem tym razem juz nie na raidzie 0. Chodzi normalnie, ale co ciekawe jakakolwiek proba zrobienia kopii zapasowej w Acronis T.I. czy Norton Ghost konczy sie niepowodzeniem, lub powodzeniem ale walidacja jest błędna i nie da sie przywrocic systemu :/ Opadają mi ręce. Pełny tydzień czasu w plecy. Słyszałem coś o timerach w sprzęcie ale czy to by było to? Proszę Was o pomoc, może wy jakoś rozwiązaliście podobny problem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...