Sprawa wyglada tak - Mam komputer o tej konfiguracji :
procesor -AMD Athlon x2 6000
Płyta - GA-M52L-S3 Gigabyte
karta grafiki - gainward radeon 3870 HD
zasliacz xilence atx 420w
Od poczatku z kompem działy sie dziwne rzeczy tzn miesiąc chodzil sobie bez problemow, az tu nagle zaczal sie przegrzewac przy uruchamianiu niektorych gier ( konkretnie plyta głowna, a potem i procesor ).
Temperatury skakaly do 120 stopni na plycie gownej i 80 na procesorze.
Zareklamowałem sprzet i dostalem nowa plyte i porcesor.
Komputer podziałał sobie na luzaku przez około tydzień, po czym zaczął sie wieszać - tzn przy odpalaniu gier wszytsko jest cacy i po jakichs 30 min ekran robi się czarny, dziwęk pozostaje , ale na monitorze pojawia sie komunikat jakby został odłączony od karty graficznej, kompa nie da sie zresetowac, trzeba wyłączyc zasilanie. Z ciekawości zacząłem sprawdzać temperatury i rzeczywiście znowu był za wysokie ( tak mi sie wydaje nie znam sie )- tzn minimum 55stopni na płycie głownej w stresie. Poprosiłem typa w serwisie żeby mi zmienił chłodzenie na płycie na jakies mocniejsze, a on złapał się za głowe i powiedizał ze jakoś dziwnie się przysmazyła pasta po starym chłodzneiem i on pierwszy raz coś takiego widzi. Dodam ze jezeli nie uruchamiam zadnych gier komputer dziala normalnie i temperatura
Zmienił to chłodzenie i komp wiesza się nawet częściej.
Zainstalowałem nowe drivery do karty graficznej i nic to nie pomogło.
Komputer jest czysty, obudowa jest zdjęta, obok postawilem wielki wiatrak żeby się lepiej chłodziło.