Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre
Brixa

Walka o Krzyż

Walka o krzyż  

7 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy krzyż powinien zostać przeniesiony?

    • Tak, do kościoła
    • Tak, nie obchodzi mnie dokąd, byle dalej od miejsca świeckiego
    • tak, ale na jego miejscu powinien stanąć pomnik upamiętniający katastrofę
    • Nie obchodzi mnie to
      0
    • Porąbać ten krzyż i będzie spokój
    • Nie, skoro już tam stoi...
      0
    • S*ierdalać od krzyża, nie oddamy go!
      0


Rekomendowane odpowiedzi

Cóż... chyba każdy się ze mną zgodzi, że sprawa "walki o krzyż" stała się jednym z wiodących tematów politycznych w naszym kraju. Chciałabym poznać wasze stanowisko w tej sprawie, gdyż pytając moich znajomych spotkałam się z różnymi, bardzo rozłożonymi odpowiedziami. Osobiście uważam, że w przeniesieniu krzyża nie am nic złego. Z jednej strony myślę iż ta walka o niego to pie*rzona głupota, ale z drugiej strony ci ludzie żyli w okresie komunizmu, gdzie każdy najmniejszy gest ze strony władz był próbą pozbawienia ich czegoś cennego. Lwia częśc życia z takim rządem po prostu wdraża w krew pewne reakcje i tok rozumowania... A wy? Co o tym myślicie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ja lubię sobie pooglądać w telewizji tych ludzi "broniących krzyża". Przynajmniej jest się z czego pośmiać. Inna sprawa, że miejscem krzyża jest kościół, a ci ludzie nie rozumieją, że w Polsce żyją nie tylko katolicy czy chrześcijanie, ale także wyznawcy innych religii i niewierzący. Jak nie należysz do pierwszej grupy to jesteś Żydem, masonem czy jeszcze kimś innym (w tym miejscu ci "katoliccy" fanatycy pokazują jacy to są wspaniali, elokwentni i dobrze wychowani, nie wspominając już o ich "tolerancyjnej" postawie wobec każdego, kto myśli inaczej niż oni). Inna sprawa, że nikt tego krzyża nie poświęcił, więc co to za symbol religijny. Równie dobrze można więc modlić się do ławki w parku.

Patrząc na to wszystko z boku, ludzie mieszkający poza granicami naszego wspaniałego kraju widzą, jaka to Polska jest zacofana. Tak jak śmiano się z naszego świętej pamięci prezydenta (który nie był moim prezydentem), tak teraz cały kraj jest pośmiewiskiem przez ludzi myślących irracjonalnie, małostkowych. Skoro Kaczyński został pochowany jak król na Wawelu to dlaczego tam ci "walczący o krzyż" nie przesiadują. Co do samego pogrzebu to dla mnie osobiście była to zwykła szopka. Pomijając to, że chyba jedyną jego zasługą było zginięcie w Smoleńsku, a co za tym idzie zbliżenie Polski z Rosją, to był to człowiek nic nie znaczący dla polityki światowej i odgrywający marginalną rolę w polityce Polski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hm... nie patrzyłam na tę sprawę z punktu widzenia 'zagranicznego'. Przez tych 'katolików' staliśmy się jednym, wielkim pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej i martwi mnie to, gdyż ja nawet nie zaczęłam pracować, a nie oszukujmy się, w tym momencie najlepsze warunki oferują zagraniczne państwa, choć może Komorowski coś z tym zrobi... Ale wracając do tematu, jeśli to się szybko nie skończy, to nasz kraj, będzie miał duży uszczerbek na opinii światowej i znów pojawią się dawne stereotypy jak np. Polak cham, oszust, ba nawet złodziej, w końcu było i takie cóś.To tylko utrudni porozumienie z innymi krajami. Choć jedną sprawą są 'obrońcy' a inną to, że PiS (do piachu z nimi! Jako partię oczywiście)jeszcze ich do tego zagrzewa. Nie oficjalnie oczywiście, ale choćby tą rozprawą o reklamę Lecha pod Wawelem. A tak odnośnie pogrzebu prezydenta. Jak dla mnie to był szczerze poroniony pomysł. Są miejsca godne i w Warszawie a nie k*rwa na Wawelu. OBOK KRÓLÓW POLSKI?! Czym sobie zasłużył pytam się! Ja rozumiem. Wielka tragedia, państwo bez prezydenta, ale nie oszukujmy się. Cóż to był za prezydent? Nie powiem, że najgorszy, na to sobie nie zasłużył, lecz jakimś szczególnie dobrym, też nie był.

 

Jak dla mnie po tej aferze z 'obrońcami' PiS (oby zczezł, bądź zczeznął, nie jestem pewna XD) szybko zaufania nie odzyska a tym bardziej nie dojdzie do władzy. Wszyscy widzieliśmy szopkę z pogrzebem a teraz to. Młodzi ludzie mają oczy, uszy i (mam nadzieję) mózg, a teraz zaczyna się nasza era, era ludzi XXI wieku. A my nie damy się tak łatwo zmanipulować pseudo religijnymi hasełkami i ideologiami partii podobnych do PiS'u. Moim zdaniem powoli kończy się czas wartości : Bóg, Wiara, Ojczyzna , której patronami w ostatnich latach byli niestety, ksiądz Rydzyk, PiS, 'mohery' (nie mówię, ze wszyscy ludzie z tamtych czasów są źli, ale niestety takie są realia na dzień dzisiejszy), a zaczyna się czas wartości: Człowiek, Nauka. Ale 'moherom' tego nie wytłumaczysz kurcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wiesz, dla mnie nie skończył się czas wartości kryjących się pod hasłami: Bóg, Honor, Ojczyzna. Nadal kocham ten pokręcony kraj, myślę też, że wielu (aczkolwiek w o wiele mniejszej liczbie niż kiedyś) ludzi oddałoby za nią życie. Do Boga mam natomiast ambiwalentny stosunek. Z jednej strony wiem, że to dzięki niemu, a raczej wierze w niego Polska w ogóle istnieje (podczas każdego z konfliktów zbrojnych w obronie Rzeczypospolitej Kościół miał ogromne zasługi). Z drugiej nie jestem od kilku lat osobą szczególnie wierzącą, staram się raczej negować niektóre "fakty" zapisane w Biblii. Nie jestem jednak człowiekiem śmiejącym się z katolików, czy przedstawicieli innych religii. Nikomu nie nakazuję wierzyć w to co ja uważam za słuszne.

Co do PiS-u uważam, że choć ich nie lubię i niespecjalnie szanuję to jednak są potrzebni. Może jednak nie w tej formie, którą teraz możemy zobaczyć. Wszechmogący Jarosław i jego świta szukająca układów wszędzie gdzie popadnie. Czasem mam wrażenie, że gdy obudzę się rano, Ziobro czy inny Macierewicz będą stali nade mną i mówili mi, że mają na mnie teczki czy coś podobnego. Żeby nie było nie jestem też bezgranicznie kochającym PO wyborcą. Wybieram po prostu mniejsze zło.

Ciekawiej przedstawia się sytuacja z ludźmi starszymi. Moi dziadkowie jakoś nie słuchają "radia z twarzą" i nie są fanatykami religijnymi. Inaczej sprawa się ma z moimi i ich sąsiadami, którym już bliżej niż dalej do raczej mało przytulnego miejsca wykopanego 2 metry pod ziemią. Oni nie widzą niczego złego w obrażaniu Żydów, bądź co bądź narodu, który przyczynił się do odzyskania niepodległości przez państwo polskie w 1918 roku, a wcześniej wspierających Polaków w walce z zaborcami. Antysemityzmu chyba się jednak nie wypleni, bo społeczeństwo nie jest chyba na to gotowe. Trzeba przecież na kogoś zwalić winę za wszystkie niepowodzenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To grubsza sprawa z tym krzyżem. Krzyż był symbolem pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej. Krzyż został postawiony - nikt nie protestował.

Można powiedzieć, że wszyscy byli wstrząśnięci tragedią.

Od tej tragedii minęło 4 miesiące i teraz nie wszyscy chcą pamiętać o niej.

Jestem katolikiem i staram się tych ludzi zrozumieć. Popatrzcie na to z innej strony. Wszyscy widzą, że powoli wracają polityczne spory, można dopatrywać się złej woli w kwestii wyjaśnienia okoliczności katastrofy w Smoleńsku (oddanie śledztwa Rosjanom). I obrońcy krzyża uważają, że ktoś chce zabrać im ten krzyż (symbol pamięci o tamtych wydarzeniach).

A przecież prawdopodobnie wystarczy tak niewiele, by wszyscy byli zadowoleni - dać tablicę upamiętniającą ofiary przed gmachem pałacu prezydenckiego. Czy to tak wiele?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Krzyż jako upamiętnienie katastrofy pod Smoleńskiem stojący w Warszawie... do tego pod pałacem prezydenckim. dlaczego? bo jedną osobą z 96 ofiar katastrofy był prezydent, którego jak to ładnie siwyAK określił jedyną zasługą było to, że zginą w katastrofie w dosyć ważnym dla polski miejscu. A co z pozostałymi 95 ofiarami z których zapewne niejedna była lepszym człowiekiem od prezydenta, o nich to już się zapomniało teraz jest tylko krzyż, nie tyle, nie poświęcony, co zbezczeszczony oraz polityczne zagrywki PiSu. Jak polska może się nie kojarzyć jako zacofany naród, skoro tak łatwo nami manipulować i co niektórzy potrzebują namacalnego pomnika upamiętniającego katastrofę pod ręką, by o niej pamiętać. Dlatego nawet jak ten krzyż przeniosą do kościoła to zaraz jeden z tych pilnujących oszołomów go z tego kościoła wykradnie. Oddać krzyż do kościoła niech z desek ładną ławkę zrobią, a pomnik postawić ładny i duży... pod Smoleńskiem. Bo IMO pałac prezydencki jest miejscem za bardzo neutralnym i reprezentatywnym.

Edytowane przez TomTom

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Powiedz mi RuceX, czy upamiętnienie śmierci tych 96 osób poprzez postawienie tablicy cokolwiek zmieni. Rząd i prezydent postawią, a ci co stoją pod krzyżem nadal będą tam koczować bo im się pewnie nie spodoba wygląd i położenie tablicy niezgodne z feng shui (mogę tak napisać, bo oni już mówią, że to ich drugi dom) ;) . Co by władze nie zrobiły będzie źle. Wiesz, czytałem wywiady z niektórymi osobami, które straciły w katastrofie kogoś z rodziny i jakoś oni nie popierają tych co tam protestują.

Inna sprawa, że Kościół zamiast wziąć się za ten krzyż i tych ludzi, mówi, że to nie jego sprawa. No przepraszam bardzo, a kogo jest to sprawa, skoro nie Kościoła. Tak cały czas mówią o poszanowaniu krzyża, że ludzie źle zachowują się wobec tych "obrońców", a gdy ktoś im mówi, że mają coś z tym zrobić, to oni nie są stroną... Jak przypominam sobie tych księży, którzy przyszli po ten krzyż i tych idiotów, którzy ich wyzywali od Judaszy to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Jak Rydzyk powiedziałby, że należy przenieść te dwie zbite deski to wzięli by je na plecy i do Torunia po kolanach zanieśli.

Zgadzam się, że pomnik mogą postawić w Smoleńsku. Tak jak TomTom napisał, pałac prezydencki jest częścią państwa, a konstytucja Polski mówi, że nie jesteśmy krajem wyznaniowym. Więc jak możemy postawić krzyż w sferze publicznej ludziom, którzy nie zginęli w tym miejscu.

Co do śledztwa, po części uważam, że Rosjanie coś tam mogą zataić, ale nie możemy szukać wszędzie spisku. Jak czytałem opinie niektórych osób na temat tego dlaczego spadł samolot to żal było o tym czytać. Sztuczne mgły i te sprawy :P .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hm, cóż, TomTom zgrabnie zwrócił uwagę na to, że w katastrofie zginęło 96-oro ludzi. A z tego co można zobaczyć i usłyszeć 'obrońcy' i PiS bronią tylko pamięci prezydenta, który, ah z resztą nie będę trzeci raz przytaczać tego co napisał SiwyAK, wszyscy wiemy o co chodzi (po prostu nie chcę się powtarzać :)).

 

@RuceX Wydaje mi się, że im nie chodzi o to, co symbol upamiętnia, lecz o to, że to jest krzyż i o to, żeby podkreślić, że całe młode pokolenie nie trzymające z PiS i Radiem Maryja spiskują z Rosjanami, a oni biedne, starsze pokolenie są znowu obiektem ataku, ze to oni znów bronią kraju, religii, ba wręcz niepodległości. Chcą pokazać, że Polska jest silna i KATOLICKA. Jestem niemal pewna, że gdyby prezydent nie był chrześcijaninem, a zamiast Krzyża stał tam mały meczecik to stali by tam i krzyczeli, żeby to przenieść w piźd*iet, bo w końcu Polska nie jest krajem wyznaniowym. Dlatego dam sobie głowę uciąć, że nie chodzi im o żadną pamięć ofiar, tylko o ten 'spisek' Rosjan przeciw nam (nie zapominajmy o komunie, ah te stare przyzwyczajenia). Trzeba przecież przyznać, że Kaczyński to był prezydent, który trzymał sobie przy tyłku tylko katolików, i skakał do wszystkich chcąc pokazać, ze Polska może mieć wszystkich w d*pie. To się spodobało 'obrońcom' i dlatego teraz tak 'bronią tej pamięci'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Najśmieszniejsze jest to, że grupa nawiedzonych moherów, wsparta przez mniej lub bardziej wykręconych radykałów trzęsie władzami kraju (jak niektórzy twierdzą "dzikiego"). To już nie jest upamiętnianie śmierci ofiar (w tym, a może zwłaszcza prezydenta). Teraz to się przekształciło w sektę wyznającą kabałę, którą da się określić jako Kaczynizm. Innego określenia znaleźć nie potrafię. I potem pojawiają się fale krytyki lecące w stronę kościoła katolickiego, który przecież nawet nie przykłada tutaj swojej ręki. Mamy grupę ludzi, którzy wypaczyli nieco głoszone przezeń zasady i nagięli je sobie (dosyć znacznie jak widać) tak, jak tylko się dało. A potem co? Potem telewizja publiczna pokazuje krytykujące "przeszkadzających w modlitwie" tym gorliwym pseudo-katolikom, a na ulicy słyszymy jak widzowie Wiadomości, czy też Panoramy rozmawiają o tych "biednych obrońcach krzyża". Sytuacja jest do tego stopnia wybaczona, że jeśli się nie usunie stamtąd tych dziwaków, to grozi nam głęboki kryzys, który przełoży się nie tylko na życie społeczne, ale i stabilność kraju (o postrzeganiu na arenie międzynarodowej nie wspomnę). Tylko jak tu wysyłać wojsko na nieuzbrojonych cywili (Straż miejska nie podołała...)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Hah i to jest właśnie ten szkopuł. Nie da się ich stamtąd nijak wykurzyć. PO dobroci nie da rady, a siłą nie można, bo przecież to to nie uzbrojone. Chyba, ze podrzucimy im atrapy karabinów maszynowych w rzeczywistości działających na wodę <_< :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie spodziwałam sie na branżowym forum spotkać tak obszernego tematu dotyczącego krzyża... To chyba świadczy o wielkości problemu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie spodziwałam sie na branżowym forum spotkać tak obszernego tematu dotyczącego krzyża... To chyba świadczy o wielkości problemu...

 

Zelda...ten temat był roztrząsany na wszelkich mozliwych forach chyba...cale szczęście już się przeterminował...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...