Skocz do zawartości
Forum komputerowe PC Centre

Blogi

 

Zestawienie polecanych laptopów. Ranking laptopów. Co warto kupić? Wrzesień 2018 r.

Zestawienie polecanych laptopów. Ranking laptopów. Co warto kupić? Wrzesień 2018 r.   Witajcie niestrudzeni poszukiwacze sprzętu. Chciałem Wam przedstawić comiesięczne zestawienie polecanych laptopów na wrzesień 2018 r., które skatalogowałem według cen oraz przeznaczenia modelu. Finalnie wybór należy oczywiście do mnie, lecz inspiracji dostarczają mi modele polecane na forum/testy oraz recenzje. Koniec końców Wy także współtworzycie ten ranking.   Jeśli nie zaśpię zestawienie będzie aktualizowane co miesiąc.   W razie uzyskania indywidualnej pomocy w wyborze zapraszam na: Facebook: https://www.facebook...wwyborzelaptopa GG: 1484081   Wzór zapytania o laptop: 1) Kwota przeznaczona na zakup: 2) Rozmiar matrycy (+ewentualnie wymagana rozdzielczość): 3) Główne zastosowanie (np. gry, inne multimedia, praca biurowa, konkretny program itp.) 4) Wymagania specjalne (np. matowa matryca.): 5) Osobiste preferencje: 6) System operacyjny (laptop z systemem bądź bez niego)   Ranking polecanych laptopów i Ultrabooków na wrzesień 2018 r.   Ranking wydajności grafiki: http://www.notebookc...opy.1174.0.html Ranking procesorów mobilnych: http://www.notebookc...ach.4344.0.html   Laptopy od 1300 do 1500 zł   15,6 calowe: ASUS R540UA-GQ350 4405U/4GB/1TB internet / multimedia ASUS VivoBook R542UA 4405U/4GB/256SSD/DVD/DVD internet / multimedia Acer Extensa 2540 i3-7130U/4GB/500 FHD internet / multimedia HP 15 i3-5005U/8GB/120/DVD internet / multimedia   17,3 calowe: ASUS R702UA-BX152 4405U/4GB/1TB internet / multimedia   Laptopy od 1300 do 1500 zł (z systemem)   14,1 calowe: Lenovo Ideapad 120s-14 N3350/4GB/128/Win10 Szary internet / multimedia   15,6 calowe: Lenovo Ideapad 110-15 4405U/8GB/500/DVD-RW/Win10 internet / multimedia Lenovo Ideapad 110-15 4405U/4GB/120/DVD-RW/Win10 internet / multimedia   Laptopy od 1500 do 2000 zł   15,6 calowe: Acer Extensa 2540 i3-7130U/8GB/256 FHD internet / multimedia ASUS VivoBook R520UA i3-8130U/4GB/256SSD internet / multimedia Lenovo Ideapad 320s-15 i3-7100U/8GB/240 Szary internet / multimedia Lenovo Ideapad 320-15 i3-8130U/4GB/256 MX150 gry ASUS P2540UA-DM0338D i3-7100U/8GB/256SSD biuro (biznesowy model)   17,3 calowe: ASUS R702UA-BX152 4405U/4GB/256SSD internet / multimedia Lenovo Ideapad 320-17 i3-7100U/4GB/1000 GT940MX mniej wymagające gry   Laptopy od 1500 do 2000 zł (z systemem)   13,3 calowe: Acer Swift 1 N4200/4GB/128/Win10 FHD IPS internet / multimedia   15,6 calowe: Lenovo Ideapad 320s-15 i3-7100U/4GB/1000/Win10 Szary internet / multimedia HP 250 G6 i3-6006U/8GB/256/W10 FHD internet / multimedia Acer Aspire 3 Ryzen 3/4GB/500/Win10 R535 internet / multimedia   17,3 calowe: ASUS R702UA-BX152T 4405U/4GB/256SSD/Win10 internet / multimedia   Laptopy od 2000 do 2500 zł   14,1 calowe: Lenovo Ideapad 320s-14 i3-8130U/8GB/120+1000 Szary internet / multimedia   15,6 calowe: ASUS VivoBook R520UA i3-8130U/8GB/1TB+240SSD internet / multimedia Lenovo Ideapad 320-15 i3-8130U/8GB/1000 MX150 gry Lenovo Ideapad 320-15 i5-8250U/8GB/256/DVD-RW internet / multimedia Lenovo Ideapad 320-15 i5-8250/8GB/1000 MX150 gry Lenovo Ideapad 320s-15 i3-7100U/8GB/240+1000 Szary internet / multimedia   17,3 calowe: Lenovo Ideapad 320-17 i5-8250U/4GB/1000 internet / multimedia Lenovo Ideapad 320-17 i3-7100U/8GB/256 GT940MX mniej wymagające gry   Laptopy od 2000 do 2500 zł (z systemem)   13,3 calowe: Dell Inspiron 5370 i3-7130U/8GB/128/Win10 FHD internet / multimedia Lenovo Ideapad 320s-13 i5-8250U/4GB/128/Win10 Złoty internet / multimedia   14,1 calowe: ASUS VivoBook S14 S410UA i3-7100U/8GB/256SSD/Win10 internet / multimedia Acer Swift 3 i3-7130U/8GB/256/Win10 FHD IPS internet / multimedia   15,6 calowe: Lenovo Ideapad 320-15 i3-8130U/8GB/1000/Win10 MX150 gry Acer Aspire 3 Ryzen 3/8GB/120+500/Win10 R535 internet / multimedia ASUS VivoBook R520UA i3-8130U/8GB/1TB+240SSD/Win10 internet / multimedia Acer Aspire 5 i3-8130U/8GB/1000/Win10 MX130 IPS mniej wymagające gry Lenovo Ideapad 320s-15 i3-7100U/8GB/240+1000/Win10 Szary internet / multimedia Acer Aspire 3 Ryzen 5/8GB/1000/Win10 FHD internet / multimedia   17,3 calowe: Lenovo Ideapad 320-17 i3-7100U/8GB/1TB/Win10 GT940MX mniej wymagające gry ASUS VivoBook 17 R702UA i3-8130U/4GB/1TB/Win10 internet / multimedia   Laptopy od 2500 do 3000 zł   15,6 calowe: MSI PL62 i5-7300HQ/8GB/1TB MX150 gry ASUS VivoBook S15 S510UN-8 i5-8250U/8GB/1TB MX150 gry Ultrabook Lenovo Ideapad 320s-15 i5-8250U/8GB/256 MX130 Szary gry Ultrabook Lenovo Legion Y520-15 i5-7300HQ/8GB/2TB RX560 gry Lenovo Legion Y520-15 i5-7300HQ/8GB/128 GTX1050 gry   17,3 calowe: Lenovo Ideapad 320-17 i5-8250U/8GB/256 MX150 gry ASUS VivoBook 17 R702UF i5-8250U/8GB/1TB internet / multimedia   Laptopy od 2500 do 3000 zł (z systemem)   13,3 calowe: Dell Inspiron 5378 i3-7100U/8G/256/10Pro FHD 360’ Urządzenie hybrydowe   14,1 calowe: Acer X349 i5-7200U/8GB/256/10Pro FHD IPS Ultrabook ASUS VivoBook S14 S410UA i5-8250U/8GB/256SSD/Win10 Ultrabook Acer Spin 3 i5-8250U/8GB/256/Win10 FHD Dotyk 360' urządzenie hybrydowe   15,6 calowe: Acer Aspire 5 i3-8130U/8GB/120+1000/Win10 MX130 IPS mniej wymagające gry Huawei MateBook D 15.6" i5-8250U/8GB/256GBSSD/Win10 Ultrabook Acer Aspire 5 i5-8250U/8GB/1000/Win10 MX130 IPS mniej wymagające gry ASUS VivoBook R520UF i5-8250/8GB/256SSD+1TB/Win10 mniej wymagające gry Lenovo Ideapad 320-15 i5-8250U/8GB/256/Win10X MX150 gry Huawei MateBook D 15.6" i5-8250U/8GB/128+1000/Win10 MX150 Ultrabook gry Lenovo Thinkpad E580 i3-8130U/8GB/1TB/W10P biuro (biznesowy model)   17,3 calowe: ASUS VivoBook 17 R702UA i3-8130U/8GB/240SSD+1TB/Win10 internet / multimedia ASUS VivoBook 17 R702UA i5-8250U/8GB/1TB/Win10 internet / multimedia   Laptopy od 3000 do 3600 zł   15,6 calowe: Hyperbook N85S i5-8300H/8GB/120 GTX1050 wydajniejsze gry Lenovo Legion Y520-15 i5-7300HQ/8GB/128+1000 GTX1050 wydajniejsze gry Lenovo Legion Y530-15 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050 wydajniejsze gry ASUS VivoBook Pro 15 N580GD i5-8300/8GB/256SSD Ultrabook i wydajniejsze gry MSI GV62 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050 wydajniejsze gry MSI GV62 i5-7300HQ/8GB/1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry ASUS TUF Gaming FX504GE i5-8300H/8GB/1TB wydajniejsze gry   17,3 calowe: Lenovo Ideapad 320-17 i5-8250U/8GB/256/MX150 gry   Laptopy od 3000 do 3600 zł (z systemem)   13,3 calowe: Dell Inspiron 5379 i5-8250U/8GB/256/Win10 FHD urządzenie hybrydowe Lenovo Ideapad 320s-13 i5-8250U/8GB/256/Win10 MX150 Ultrabook i gry Dell Vostro 5370 i5-8250U/8GB/256/10Pro FHD Ultrabook biuro (biznesowy model) ASUS ZenBook UX410UA i5-8250U/8GB/256SSD/Win10 Ultrabook   14,1 calowe: ASUS VivoBook S14 S410UA i5-8250U/12GB/256SSD/Win10 Ultrabook Lenovo ThinkPad E480 i5-8250U/8GB/240+500/Win10P FHD biuro (biznesowy model) Acer Swift 3 i5-8250U/8GB/240+1000/Win10 FHD Ultrabook Dell Vostro 5471 i5-8250U/8GB/256/10Pro FHD Ultrabook (biznesowy model)   15,6 calowe: Acer Nitro 5 Ryzen 5/8GB/120+1000/Win10 RX560X wydajniejsze gry HP OMEN i5-7300HQ/8GB/1TB+240SSD/Win10 GTX1050 wydajniejsze gry Lenovo Legion Y520-15 i5/8GB/240+2TB/Win10X GTX1050 wydajniejsze gry Hyperbook N85S i5-8300H/8GB/120/Win10X GTX1050 wydajniejsze gry Acer Aspire 7 i5-8300H/8G/1000+16/Win10 GTX1050 FHD wydajniejsze gry Lenovo ThinkPad E580 i5-8250U/8GB/240+1000/Win10P biuro (biznesowy model)   17,3 calowe: Acer Aspire 5 i5-8250U/8GB/120+1000/Win10 MX150 FHD gry   Laptopy od 3600 do 4200 zł   15,6 calowe: ASUS TUF Gaming FX504GE i5-8300H/8GB/240+1TB wydajniejsze gry Lenovo Legion Y530-15 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry MSI GF63 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050Ti IPS wydajniejsze gry MSI GV62 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry Dream Machines G1050Ti-15 i5-8300H/8GB/512 GTX1050Ti wydajniejsze gry Hyperbook MK55 PULSAR i7-8750H/8GB/120+1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry   17,3 calowe: MSI GV72 i5-8300H/8GB/1TB GTX1050 wydajniejsze gry   Laptopy od 3600 do 4200 zł (z systemem)   13,3 calowe: Apple MacBook Air i5/8GB/128GB/HD 6000/Mac OS Ultrabook Lenovo Ideapad 720s-13 Ryzen 5/8GB/256/Win10 Platynowy Ultrabook   14,1 calowe: Lenovo YOGA 520-14 i5-8250U/8GB/256/Win10 MX130 urządzenie hybrydowe MSI PS42 i5-8250U/8GB/256/Win10 MX150 IPS Ultrabook ASUS ZenBook UX430UN i5-8250U/8GB/512SSD/Win10 MX150 Ultrabook   15,6 calowe: Dell Inspiron G3 i5-8300H/8GB/256+1000/Win10 GTX1050 wydajniejsze gry Acer Aspire 7 i5-8300H/8G/240+1000/Win10 GTX1050 FHD wydajniejsze gry Acer Nitro 5 i5-8300H/8G/120+1000/Win10 GTX1050Ti FHD wydajniejsze gry Acer Aspire 7 i5-8300H/8G/240+1000/Win10 GTX1050Ti FHD wydajniejsze gry ASUS VivoBook Pro 15 N580GD i5-8300/8GB/256SSD+1TB/W10 Ultrabook i wydajniejsze gry ASUS TUF Gaming FX504GE i5-8300H/8GB/240+1TB/Win10 wydajniejsze gry Lenovo Thinkpad L580 i5-8250U/8GB/256/Win10P FHD biuro (biznesowy model)   17,3 calowe: HP OMEN i5-7300HQ/8GB/1TB+128SSD/Win10 GTX1050 wydajniejsze gry Dell Inspiron G3 i5-8300H/8GB/240+1000/Win10 GTX1050 wydajniejsze gry   Laptopy od 4200 do 4700 zł   14,1 calowe: Dream Machines G1050Ti-14 i7-7700HQ/8GB/1TB+120SSD GTX1050Ti wydajniejsze gry   15,6 calowe: MSI GV62 i7-8750H/8GB/1TB+240 GTX1050Ti wydajniejsze gry Lenovo Legion Y530-15 i7-8750H/8GB/240+1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry ASUS TUF Gaming FX504GM i5-8300H/8GB/240SSD+1TB wydajniejsze gry Lenovo Legion Y720-15 i5-7300HQ/8GB/256 GTX1060 UHD wydajniejsze gry   17,3 calowe: ASUS ROG Strix GL703GE i7-8750/8GB/1TB wydajniejsze gry MSI GV72 i7-8750H/8GB/1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry   Laptopy od 4200 do 4700 zł (z systemem)   13,3 calowe: HP Envy 13 i7-8550U/8GB/512SSD/Win10 FHD Ultrabook ASUS ZenBook UX331UN i5-8250U/8GB/512PCIe/Win10 MX150 Ultrabook mniej wymagające gry Xiaomi Mi Notebook Air 13.3" i5-8250U/8GB/256/Win10 MX150 Ultrabook mniej wymagające gry   14,1 calowe: Lenovo Thinkpad L480 i5-8250U/8GB/256/Win10P biuro (biznesowy model) ASUS ZenBook UX430UN i7-8550U/8GB/512SSD/Win10 MX150 Ultrabook mniej wymagające gry   15,6 calowe: Acer Aspire 7 i7-8750H/8GB/240+1000/Win10 GTX1050Ti FHD wydajniejsze gry Dell Inspiron G3 i7-8750H/8GB/256/Win10 GTX1050Ti wydajniejsze gry Dell Vostro 7580 i5-8300H/8GB/120+1000/10Pro GTX1050 wydajniejsze gry biznesowy model Hyperbook MK55 PULSAR i7-8750H/8GB/240+1TB/Win10X GTX1050Ti wydajniejsze gry ASUS TUF Gaming FX504GE i5-8300H/16GB/240+1TB/Win10 wydajniejsze gry   17,3 calowe: MSI GV72 i5-8300H/8GB/1TB+240/Win10X GTX1050 wydajniejsze gry Acer Helios 300 i5-8300H/8GB/1000/Win10 GTX1050Ti wydajniejsze gry   Laptopy od 4700 do 7000 zł   15,6 calowe: MSI GV62 i7-8750H/8GB/240+1TB GTX1060 IPS wydajniejsze gry ASUS TUF Gaming FX504GM i7-8750H/16GB/240SSD+1TB wydajniejsze gry Dream Machines G1060-15 i7-8750H/8GB/512 GTX1060 wydajniejsze gry Hyperbook Z15 PULSAR i7-8750H/8GB/1TB GTX1060 144Hz wydajniejsze gry MSI GP63 i7-8750H/8GB/1TB+240 GTX1060 wydajniejsze gry Dream Machines X1060-15 i7-7700HQ/8GB/1TB+120SSD GTX1060 wydajniejsze gry   17,3 calowe: MSI GV72 i7-8750H/8GB/240+1TB GTX1050Ti wydajniejsze gry MSI GP73 i7-8750H/8GB/240+1TB GTX1060 wydajniejsze gry ASUS ROG Strix SCAR GL703GM i7-8750H/8GB/240PCIe+1TB wydajniejsze gry   Laptopy od 4800 do 7000 zł (z systemem)   12,5 calowe: Dell Latitude 7290 i5-8350U/8GB/256/10Pro FPR biuro (biznesowy model) Lenovo Thinkpad x280 i5-8250U/8GB/256/Win10P FHD biuro (biznesowy model)   13,3 calowe: Dell Latitude 7390 i5-8350U/8GB/256/10Pro FHD FPR biuro (biznesowy model) ASUS ZenBook UX331UN i7-8550U/16GB/512PCIe/Win10 MX150 Ultrabook Dell XPS 13 9370 i7-8550U/8GB/256/Win10 FHD Ultrabook   14,1 calowe: Lenovo ThinkPad T480 i5-8250U/16GB/256/Win10P FHD biuro (biznesowy model) Dell Latitude 5491 i5-8400H/8GB/256/10Pro FHD biuro (biznesowy model) ASUS ZenBook UX430UN i7-8550U/16GB/512SSD/Win10 MX150 Ultrabook Dell Latitude 7490 i5-8350U/8GB/256/10Pro FHD FPR biuro i mniej wymagające gry (biznesowy model)   15,6 calowe: Dell Vostro 7570 i5-7300H/8GB/128+1000/10Pro GTX1060 wydajniejsze gry (biznesowy model) Dell Inspiron G5 i5-8300H/8GB/240+1000/Win10 GTX1060 wydajniejsze gry MSI GE63 i7-8750H/8GB/1TB+128/Win10 GTX1060 120Hz wydajniejsze gry Dell Inspiron G5 i7-8750H/16G/256+1000/Win10 GTX1060 wydajniejsze gry Lenovo ThinkPad T580 i5-8250U/8GB/256/Win10P FHD biuro (biznesowy model) Dell Latitude 5591 i5-8400H/8GB/256/10Pro FHD biuro (biznesowy model)   17,3 calowe: Acer Aspire 7 i7-7700HQ/8GB/1000/Win10 GTX1060 wydajniejsze gry MSI GP73 i7-8750H/8GB/120+1TB/Win10X GTX1060 wydajniejsze gry MSI GE73 i7-8750H/8GB/1TB+128/Win10 GTX1060 120Hz wydajniejsze gry ASUS ROG Strix SCAR GL703GM i7-8750H/8G/240PCIe+1T/W10 wydajniejsze gry   Laptopy powyżej 7000 zł   15,6 calowe: Dream Machines X1060-15 i7-8700K/16GB/1TB+512 GTX1060 wydajniejsze gry ASUS ROG Strix SCAR II GL504GS i7-8750/16GB/256PCIe+1TB wydajniejsze gry   17,3 calowe: Dream Machines X1060-17 i7-8700K/16GB/512SSD GTX1060 wydajniejsze gry Dream Machines X1070-17 i7-8700K/16GB/1TB+512 GTX1070 wydajniejsze gry Dream Machines X1080-17 i7-8700K/16GB/500SSD GTX1080 wydajniejsze gry   Laptopy powyżej 7000 zł (z systemem)   13,3 calowe: Dell XPS 13 9370 i7-8550U/8GB/256/10Pro FHD biuro - Ultrabook   14,1 calowe: Huawei Matebook X Pro i7-8550U/16GB/512SSD/Win10Pro MX150 Ultrabook Razer Blade i7-7700HQ/16GB/256/Win10 GTX1060 FHD wydajniejsze gry Lenovo Thinkpad X1 Carbon 6 i7-8550U/8GB/256/Win10P LTE biuro (biznesowy model)   15,6 calowe: MSI GT63 i7-8750H/16GB/1TB+256/Win10 GTX1070 120Hz wydajniejsze gry Dell Alienware 15 i7-8750H/16G/512+1TB/Win10 GTX1070 wydajniejsze gry Dell Alienware 15 i9-8950H/32G/1TB+1TB/Win10 GTX1080MQ wydajniejsze gry Dell XPS 15 9570 i7-8750H/8GB/256/10Pro GTX1050Ti FHD biuro i wydajniejsze gry   17,3 calowe: Acer Helios 500 i7-8750H/16GB/256+1000/Win10 GTX1070 wydajniejsze gry MSI GT75 i7-8750H/32GB/1TB+256/Win10 GTX1070 IPS wydajniejsze gry MSI GT75 i7-8750H/32GB/1TB+256/Win10 GTX1080 120Hz wydajniejsze gry Dell Alienware 17 i9-8950H/32G/512+1TB/Win10 GTX1080 wydajniejsze gry ASUS ROG Strix G703GI i7-8750H/32GB/2x256PCIe+1T/Win10P wydajniejsze gry   Kopiowanie surowo zabronienie bez zgody autora. Źródło: https://forum.techlo...topow-c-t5.html Zestawienie polecanych laptopów     Źródło: POLECANE laptopy 15.6 cala na MARZEC 2016 r.

Gajwer

Gajwer

 

Polacy żądają coraz mniejszych mieszkań

Polacy żądają coraz mniejszych mieszkań     8 metrów kwadratowych - o tyle skurczyło się przeciętne deweloperskie mieszkanie od 2010 roku. Jest to prosta konsekwencja potrzeb nabywców. Polacy chcą kupować bardziej kompaktowe mieszkania, bo tak jest taniej. Dzięki zmianom przeciętny nabywca zaoszczędzi 85 tys. zł – wynika z szacunków Open Finance.   Mieszkania, które budują deweloperzy są coraz mniejsze. Wszystko dlatego, że Polacy muszą lub chcą właśnie takie kompaktowe lokale kupować. Dobitnie świadczą o tym dane GUS o mieszkaniach na jakich budowę deweloperzy dostają pozwolenia. W odróżnieniu od informacji o lokalach oddawanych do użytkowania i rozpoczętych budowach, to pozwolenia właśnie najszybciej pokazują zmiany trendów na rynku.     W stolicy mieszkania kurczą się w oczach   Z informacji tych wynika, że jeszcze w 2010 roku deweloperzy otrzymywali decyzje administracyjne, które pozwalały budować lokale o przeciętnej powierzchni 64,6 m kw. W 2016 roku było to już o 7,7 m kw. mniej (56,9 m kw.). Do obliczeń przyjęto tylko takie pozwolenia, które dotyczyły budynków z przynajmniej trzema lokalami, aby domy jednorodzinne nie zawyżały przeciętnej powierzchni.   Różnica jest spora, biorąc pod uwagę, że niezmiennie od lat najpopularniejszymi w Polsce mieszkaniami są lokale dwupokojowe. Te prawie 8 metrów to już niemal pełnoprawny pokój, który może pełnić rolę skromnej sypialni. Przy czym pamiętajmy, że preferencje rodaków odnośnie liczby pokoi nie zmieniają się tak dynamicznie. Nabywcy szukają po prostu lokali bardziej kompaktowych.   Znacznie bardziej wyraźne zmiany widoczne są na podstawie statystyk dla Warszawy. W stolicy przeciętne mieszkanie, na którego budowę deweloperzy otrzymali pozwolenie w 2010 roku miało 69,6 m kw. powierzchni. Ubiegłoroczna średnia to już niecałe 53,9 m kw., czyli o 15,7 m kw. mniej.   Powód to cena. Minimalizują ją inwestorzy, aby zwrot z wynajmu mieszkań był jak najwyższy. Często na skromny metraż mogą też pozwolić sobie nabywcy szukający lokali na własne potrzeby. Trudno się temu dziwić skoro wciąż nad Wisłą za miesięczną pensję można kupić przeważnie mniej niż metr lokalu. Wybór kompaktowej nieruchomości jest w takich warunkach często po prostu koniecznością, ale też posunięciem racjonalnym – szczególnie gdyby uwzględnić ile trzeba płacić za nadmiarowe powierzchnie. Nie jest to tylko cena samego lokalu, ale też część kosztów transakcyjnych, odsetki od kredytu i koszty utrzymania nieruchomości.   Niebagatelne koszty dodatkowych metrów   Policzmy więc. Z danych NBP wynika, że uśredniona dla 10 polskich miast przeciętna cena metra kwadratowego nowego „M” wynosiła pod koniec 2016 roku 4821 zł. 7,7 m kw. to wydatek rzędu 37 tys. zł. Koszty transakcyjne przypadające na taki fragment lokum (taksa notarialna, opłaty sądowe, koszty uzyskania kredytu) można oszacować na około 1,1 tys. zł. Do tego dochodzą też odsetki od długu. Od kwoty 37 tys. zł bank naliczyłby przez 25 lat łącznie 24,3 tys. zł tytułem odsetek. Oczywiście stałoby się tak przy obecnych warunkach rynkowych, a pamiętajmy, że obowiązują dziś najniższe stopy procentowe w historii. To jednak wciąż nie koniec rachunków, bo dodatkowe metry trzeba chociażby ogrzać.   Uwzględniając już tylko opłaty administracyjne w kwocie 10 zł za m kw. otrzymujemy przez 25 lat kwotę aż 23 tys. zł. Suma? 85,4 tys. zł – aż tyle w ciągu ćwierćwiecza mogą zaoszczędzić nabywcy, którzy wybierają dziś kompaktowe lokale o niecałe 8 metrów kwadratowych mniejsze niż średnia wielkość z 2010 roku – wynika z szacunków Open Finance. W praktyce kwota ta jest dla domowych budżetów znacznie mniej dotkliwa, bo oznacza co miesiąc dodatkowy koszt na poziomie około 285 zł. Co więcej, mówimy tu o perspektywie 25-letniej, a więc przez inflację pieniądze te będą po latach miały zupełnie inną siłę nabywczą.   Pozdrawiam Anna Wall http://next-immo.com http://fr.next-immo.com http://de.next-immo.com http://uk.next-immo.com

AnnaWall

AnnaWall

 

Rządowe programy nie zrewolucjonizują rynku nieruchomości

Rządowe programy nie zrewolucjonizują rynku nieruchomości     W 2018 roku definitywnie zakończy się program Mieszkanie dla Młodych. Państwo przestaje wspierać nabywców mieszkań i koncentruje się na stworzeniu bazy tanich lokali pod wynajem. Pomimo istotnych zmian w polityce mieszkaniowej rządu, deweloperzy, którzy kolejny rok z rzędu notują rekordową sprzedaż, bagatelizują wpływ rządowych projektów na kondycję rynku.   Choć ilość oddanych do użytku lokali i nowych pozwoleń na budowę z roku na rok rośnie, z danych opublikowanych przez Eurostat w 2016 roku wynika, że w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 360 mieszkań, a to prawie o 100 mniej niż średnia europejska. Zaspokojenie tak dużego zapotrzebowania, wymaga wielu lat pracy.   Zdolność nabywcza młodych Polaków również pozostawia wiele do życzenia, dlatego wsparcie rządowe, które ułatwia im nabycie lokalu mieszkalnego, jest tak istotne. MdM cieszy się ogromną popularnością, limity wyczerpują się w zaledwie kilka tygodni po ich udostępnieniu. Do 10 stycznia 2017 roku zawarto 74 980 umów kredytowych, a łączna kwota udzielonych kredytów w ramach programu to 13 mld zł. Wraz z końcem stycznia Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował, że kwota finansowego wsparcia na rok bieżący osiągnęła równowartość 95% kwoty zaplanowanej na wypłaty w ustawie budżetowej.   Nadchodzą zmiany   MdM powoli przechodzi do historii, a ostanie dopłaty dotyczą już tylko mieszkań, które będą gotowe w 2018 roku. Wygaszenie programu zbiegnie się w czasie z oddaniem do użytkowania pierwszych budynków w nowym programie - Mieszkanie Plus. Ma on jednak inne założenie od poprzednich projektów rządu, odnosi się bowiem do rynku najmu. - Nowa inicjatywa rządu nie stanowi konkurencji dla przedsięwzięć deweloperskich gdyż adresowana jest do innej grupy docelowej - twierdzi Maciej Mączka, prezes grupy deweloperskiej Sento. - Z kolei wygaszenie MdM może w krótkiej perspektywie nieco wyhamować popyt na najtańsze mieszkania, ale sytuacja powinna szybko wrócić do normy. Takie czynniki jak rekordowo niskie stopy procentowe i rosnące płace będą w najbliższych latach najsilniej kształtować popyt na mieszkania i mogą z nawiązką zrekompensować brak rządowych dopłat- dodaje.   Według Europejskiego Urzędu Statystycznego aż 83,5% Polaków ma na własność dom lub mieszkanie. Posiadanie lokalu jest pożądane, bo kojarzy się ze stabilizacją. Co ciekawe, z badania TNS Polska dla serwisu otoDom.pl wynika, że 55% z nas w ogóle nie interesuje się rynkiem najmu. W Europie Zachodniej panuje zupełnie odwrotny trend, 40% rynku stanowią lokale wynajęte.   - Wytyczne programu Mieszkanie dla Młodych dotyczyły jedynie niewielkiego procentu mieszkań i to na nie wzrósł popyt - wyjaśnia Maciej Mączka. - Obowiązujące limity cenowe i metrażowe sprawiły, że tylko niektóre lokale mogły zostać nim objęte.W naszej ofercie nigdy nie stanowiły one znaczącego udziału, dlatego zakończenie programu przyjmujemy ze spokojem- dodaje.   Początkowo Mieszkanie Plus miało obejmować mniejsze miejscowości, ale ostatnio pojawiła się informacja, że takie lokale powstaną również w stolicy Małopolski.   - Mieszkanie Plus może mieć bardzo ograniczony wpływ na rynek nieruchomości w dużych miastach takich jak Kraków, gdzie niewiele jest odpowiednich, państwowych gruntów. Jednak w skali kraju, uruchomienie programu jest bardzo ważne ze względu na wciąż niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe Polaków- podkreśla prezes grupy deweloperskiej Sento.   Różni beneficjenci   Pierwszym założeniem M+ jest stworzenie zasobu tanich mieszkań na wynajem, budowanych na gruntach Skarbu Państwa i jego spółkach z opcją dojścia do własności. M+ przewiduje wynajem lokali za stawkę na poziomie 10-20 zł/mkw. Jak zauważają deweloperzy, taki koszt nie zapewni mieszkania w dobrym standardzie.   - To już daje nam pewien obraz grupy docelowej, do której jest skierowana nowa inicjatywa rządu - zauważa Maciej Mączka. - Najpewniej zainteresowane wynajmem będą osoby mniej zamożne, które nie mają oszczędności ani zdolności kredytowej, a to nie są potencjalni klienci deweloperów.Nasze mieszkania znajdują się w centrum, mają podwyższony standard i są oferowane z wykończeniem w cenie.- dodaje.   Historia rządowych projektów pokazuje, że programy takie jak Rodzina na Swoim, czy MdM były dużym wsparciem w nabyciu mieszkania i spowodowały dynamiczny wzrost popytu na rynku pierwotnym. Mieszkanie Plus nie wspiera już zakupu lokalu od dewelopera, ale jak uważają sami inwestorzy, nie stanowi również dla nich zagrożenia.   Pozdrawiam Anna Well http://next-immo.com http://fr.next-immo.com http://de.next-immo.com http://uk.next-immo.com

AnnaWall

AnnaWall

 

Kto w praktyce jest Administratorem Danych Osobowych? Spółka, zarząd, a może pracownicy?

Administrator Danych Osobowych wobec ustawy o ochronie danych osobowych to jednostka organizacyjna, organ, osoba fizyczna lub podmiot gospodarczy, którego zadaniem jest zarządzanie informacjami zawartymi w rejestrach.   Na kim lub czym spoczywa w praktyce obowiązek ochrony danych w przypadku spółki?   Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, w przypadku prowadzonej działalności gospodarczej, to przedsiębiorca pozostaje Administratorem Danych Osobowych – w przypadku Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, to ona sama odpowiada za zarządzanie danymi (w miejscu Sp z o.o. może pojawić się dowolna inna spółka prawa handlowego, czyli spółka komandytowa, jawna).   Wobec przytoczonych przykładów, które wynikają z ustawy o ochronie danych osobowych, to nie pracownicy, ani zarząd pełnią funkcję ADO, a sam podmiot.   Oczywiście, to w interesie osób zasiadających na stanowiskach kierowniczych jest odpowiednie zabezpieczenie danych osobowych; przede wszystkim w zakresie: ochrony przez przejęciem danych przez osoby nieuprawnione,
utratą i/lub kradzieżą danych,
zniszczeniem danych,
zarządzaniem danymi w niewłaściwy (niezgodny z polskim prawem sposób ).
  ADO musi zadbać o zbudowanie właściwych zasad ochrony danych oraz zająć się ich administrowaniem lub oddelegować te kompetencje administratorowi odpowiedzialnemu za samo bezpieczeństwo.  

LukKrzym

LukKrzym

 

Bezpieczeństwo informatyczne w firmach - jak się chronić przed atakiem hakera

Bezpieczeństwo informatyczne to jeden z najtrudniejszych problemów, z jakimi musi zmierzyć się współczesny świat, a zwłaszcza różnego rodzaju instytucje. Często firmy opracowują nowe, innowacyjne technologie, które wymagają ciągłej ochrony. Oczywiście przestępstwa w Internecie to jeden z największych problemów, z jakimi stykają się firmy nie tylko informatyczne. Przestępstwa tego rodzaju są niejednokrotnie trudne do wykrycia. Kradzież własności intelektualnej to w zasadzie codzienność. Zabezpieczenie firmy przed hakerami stanowi więc priorytet dla zarządu i pracujących w firmie informatyków. Na nich spada cała odpowiedzialność, jeśli hakerzy, np. zatrudnieni przez rywalizującą firmę, włamują się i kradną istotne informacje. Jeszcze kilkanaście lat temu takie sytuacje były znane tylko z filmów. Teraz informacje są niekiedy cenniejsze od złota.   Zaledwie 15 lat temu zakładając firmę i kupując komputer, należało pamiętać o zapewnieniu ochrony przeciwwirusowej na każde urządzenie. Komputery mogły być zaatakowane przez wirusa, a o ewentualne włamanie martwiły się tylko pojedyncze firmy zajmujące się innowacyjnymi technologami. Jednakże czasy się zmieniły i w chwili obecnej powstają coraz nowsze zagrożenia.   Nie tylko wirusy i ewentualny atak hakerów stanowi wielkie zagrożenie. Niejednokrotnie zarówno małe, jak i duże firmy starają się zwalczać konkurencję nie tyle kradnąc ich dane, co wrabiając je w kradzież lub instalując nielegalnie zakupione oprogramowanie. Oczywiście sytuacja ta dotyczy również pracowników firm lub szefostwa, które, licząc na odszkodowanie, organizuje swego rodzaju sabotaż.   Zapewnienie bezpieczeństwa informatycznego firmie to duże wyzwanie dla każdego prezesa czy zarządu, który w świetle prawa odpowiada za ewentualne problemy czy oszustwa, nie wspominając o startach finansowych, jakie ponosi firma. Tutaj należy pamiętać, że zatrudnienie informatyka nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. W przypadku zarówno małych, jak i dużych przedsiębiorstw warto pomyśleć o firmach świadczących tego rodzaju usługi.   W chwili obecnej większość firm posiada gigantyczne bazy danych. Wszystkie istotne dla firmy informacje znajdują się na dyskach, które wymagają odpowiedniego zabezpieczenia. Wiele osób, które rozpoczynają swój biznes myśli, że takie internetowe przestępstwa dotyczą tylko i wyłącznie wielkich przedsiębiorstw, które opracowują najnowsze technologie. Z całą pewnością wielkie firmy informatyczne czy znane na całym świecie instytucje są bardziej narażone na ataki hakerów, ale należy pamiętać, że coraz częściej mniej doświadczeni hakerzy zaczynają od ataków na firmy ze słabym zabezpieczeniem. Przedsiębiorcy zakładają kamery wokół siedziby swojej firmy, ale niejednokrotnie zapominają, że największe niebezpieczeństwo czai się w zupełnie innym miejscu. Przecież nawet najbardziej skomplikowane hasło można złamać.

LukKrzym

LukKrzym

 

Lenovo ThinkPad Yoga czy Lenovo IdeaPad Yoga?

Nie każdy konsument musi wiedzieć, że Lenovo - duży chiński producent laptopów, który jest w pewnym sensie kontynuatorem marki IBM, utrzymuje dwie linie notebooków: konsumenckie IdeaPady oraz biznesowe ThinkPady. Co ciekawe - niedawno wypuściła na rynek biznesową wersję laptopa rozkładanego Yoga, który w wersji konsumenckiej był względnym sukcesem.   Nie jestem do końca przekonany do laptopów konwertowalnych - nie widzę potrzeby, żeby łączyć w jedno notebooka i tablet, ale rozumiem, że niektórym może się to podobać. Zaciekawiło mnie, czym może różnić się IdeaPad Yoga od ThinkPada Yoga?   Przeczytałem obydwie recenzje z odnośników powyżej i wydaje się, że koncepcja jest praktycznie identyczna, szczególnie jeśli chodzi o elementy obrotowe i wzornictwo z nimi związane, różnica tkwi po pierwsze w materiałach użytych, matrycach oraz konstrukcji klawiatury.   ThinkPad Yoga zbudowany jest z lepszej jakości materiałów, a wygląd całości jest znacznie bardziej stonowany, co jest typową cechą dla laptopów biznesowych. W tej wersji Lenovo zastosowało również ciekawą technologię blokowania klawiatury po przekształceniu sprzętu w tablet - IdeaPad tan nie działa. Trzecia ważna sprawa to matryca - ThinkPad Yoga oferuje lepszą jakość matrycy i wyższą rozdzielczość (HD+).

kutzzz

kutzzz

 

TOP 20 – najlepsze gry w jakie dane mi było zagrać cz. 4

Naszła mnie ochota na wznowienie cyklu TOP 20 i postanowiłem uderzyć z grubej rury. Dorastałem w erze Małysza, żyłem jego skokami tak jak żyła nimi cała Polska. Nic dziwnego, że w pewnym momencie postanowiłem sięgnąć po genialną w swojej prostocie, niesamowicie miodną grę o nic nie mówiącej mi nazwie DSJ. Nie przypuszczałem, że ta wyglądająca dość "specyficznie" produkcja sportowa aż tak mnie wciągnie.     DSJ to oczywiście gra o skokach narciarskich, w której za pomocą myszki sterujemy naszym wirtualnym skoczkiem (bądź pikselami go przypominającymi - zależy od punktu widzenia). Gracz może rozgrywać sesje treningowe, pojedyncze zawody, Puchar Czterech Skoczni czy wreszcie cały sezon. Co chyba najważniejsze, nie musi grać sam. DSJ udostępniał przecudowny tryb hot seat, podobny do tego z Heroes'ów (pod względem miodności z gry). Zabawa z przyjaciółmi była czymś, co napędzało człowieka do trenowania w domowym zaciszu. Proste zależności dotyczące wybicia, pozycji i wiatru w praktyce wcale takie proste nie były. Oczekiwanie na swoją kolej było zawsze nerwowe, nigdy nie można było przewidzieć, na jakie warunki trafimy.     Wyróżnić trzeba ilość oraz świetny design skoczni (o ile tak to można określić patrząc na pikselozę na ekranie monitora). Te różniły się progiem, rozmiarem. Przyznam, że mi najlepiej skakało się na tych małych, najlepiej 60 m, do tego na kilku średnich. Mamutów nie trawiłem, bo skoki na nich były zbyt mocno uzależnione od siły wiatru, nasze umiejętności liczyły się dużo mniej. Inna sprawa, że na skoczni 200 m+ łatwiej było poprawić błąd przy wybiciu, czego w przypadku małych i średnich skoczni zrobić się po prostu nie dało.   Do Deluxe Ski Jumping mam ogromny sentyment i z rozrzewnieniem wspominam długie godziny, podczas których biłem kolejne rekordy, ścigałem się z kumplami, wygrywałem sezon z przeciwnikami sterowanymi przez komputer. Szkoda trochę, że kolejne wersje już mnie tak do siebie nie przyciągnęły. Tym niemniej zawsze będę pamiętał o DSJ 2.1, który dał mi naprawdę masę zabawy. Zachęcam do przetestowania tej gry - co prawda bez DosBOX-a się raczej nie obejdzie, ale naprawdę warto się trochę pomęczyć, by uruchomić tę gierkę.

siwyAK

siwyAK

 

Cenzura z zachodu, a podwodne miasto

Na wstępie chciałem przypomnieć jedną sprawę, dobre 2 lata temu zakupiłem w wydaniu Pomarańczowej Kolekcji Klasyki grę Bioshock, po czym, za sprawą dyskusji w internecie jak i obcowaniem z samą grą zorientowałem się iż gra jest ocenzurowana.Znacznie zredukowano ilość krwi przy zabiciu przeciwnika, jak również co gorsze jej ilość jako element "dekoracyjny" lokacji w grze.   Powodem zamieszania było wydanie przez Cenege gry pochodzącej z niemieckiej dystrybucji(sporo uważanych za bardziej brutalnych gier jest w Niemczech ocenzurowane jako element przeciwdziałania przemocy), trudno dojść dlaczego taka wersja została wydana w Polsce, ale zazwyczaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i być może i tu koszta dystrybucji takiej gry były mniejsze. Okazyjne ceny na allegro choćby takiego L4D z w wersji GER mówią same za siebie. Wątpię żeby wydawca nie był tego faktu świadom, mimo iż wydanie gry cały czas jest sygnowane PEGI 18+, a na odwrocie pudełka widnieją screeny z wersji nieocenzurowanej. Na zagranicznych forach pojawiało się stwierdzenie jakoby, była to wina BUGa w samej grze, aniżeli świadomej cenzury. Faktem jednak jest, że jeżeli taki błąd by istniał to powinien być naprawialny patchem, a i z błędem który zmieniałby tylko poszczególne elementy w teksturach lokacji i ograniczał(nie usuwał) efekt rozprysku krwi się nie spotkałem. Toteż fani teorii spiskowych nawet się nie musieli przy takiej tezie wysilać.   I jak to zwykle bywa polski internet wręcz oburzony, na wielu forach żarliwe dyskusje lub raczej monologi osób wkur zainteresowanych. Zapewne sporo maili powędrowało do samej Cenegi i docelowo po jakimś czasie rozeszła się informacja , że wydawca sprawę wyjaśnia i być może zostanie wydany patch naprawiający grę. Co ciekawe podobno ów patch dla żądnych krwi niemieckich graczy już istniał, ale na niemieckojęzycznych stronach. Bariera językowa wielu uniemożliwiła instalacje, a nieliczni którym się udało nigdy nie potwierdzili, czy patch działa w 100%.   A.D 2012 nikt już o sprawie nie pamięta, Cenega sprawy nie załatwiła, gracze się uciszyli, bo albo im to nie przeszkadzało albo pograli sobie na wersji pirackiej. W lutym tego roku jakiegoś wieczoru naszła mnie ochota na Bioshocka, niestety w pamięci miałem fakt, że wydanie które posiadam nie jest w pełni wartościowe(bo imo klimacik Rapture trochę ucierpiał). Stanu rzeczy nie zaakceptowałem i napisałem do Działu Reklamacji Cenegi maila, dosyć wylewnego i prawie tak długiego jak ten tekst jak to niefajnie się czuje taki olany, wręcz oszukany. Odpowiedź otrzymałem, że grę mogą wymienić, ale muszę poczekać ze 2 miesiące na nowe wydanie Bioshocka bez jak to określili "Zielonej Krwi" lub mogą mi dać 40% kod rabatowy do muve, wybrałem wymianę(jakiś kod i tak dostałem, ale się przeterminował jak niedawno sprawdzałem). Poczekałem nawet i 3 miesiące, przez kolejne 3 kilkukrotnie się przypominałem(co udawało się chyba tylko dzięki załączaniu historii korespondencji), koniec końców dnia 17.08 odebrałem płytę z nieocenzurowaną wersją gry.   W sumie już mi przeszła ta ochota na ten tytuł... ale szczerze sama gra nigdy mnie jakoś nie zachwycała. Docelowo cała mini batalie stoczyłem głównie z ciekawości, by sprawdzić jak pojedynczy gracz/klient zostanie potraktowany przez jedną z większych polskich firm dystrybuujących gry, w sprawie, która równie dobrze mogła, by już ulec przedawnieniu i dotyczącej produktu z najniższej półki(PKK).   Ów test oczywiście zdali, choć jako polak narzekać muszę i przyczepić by się można do faktu, że sprawa nie powinna wymagać dobrych 14 maili i pół roku czasu, choć może też i z mojej winy, bo sprawę traktowałem wręcz hobbystycznie. Nie do końca można być też pewnym braku większej reakcji Cenegi 2 lata temu, być może gdyby nie postawa graczy, dziś było by więcej takich felernych gier na polskim rynku.

TomTom

TomTom

 

TOP 20 – najlepsze gry w jakie dane mi było zagrać cz. 3

No więc nadeszła ta wiekopomna chwili, że sam stwierdziłem, że skoro rozpocząłem ten cykl, to należałoby by go wreszcie jakoś pociągnąć dalej. Było Mario, były Tanki, a dzisiaj zajmę się grą, która nie jest aż tak "stara". Blizzard Wam coś mówi zapewne? Starcraft także? No więc właśnie chodzi o Starcrafta, RTS-a, który wpłynął na moje postrzeganie gier strategicznych i pozwolił mi zanurzyć się w tym gatunku (który jednak ostatnio bardzo mocno zaniedbuję). Czym się w ogóle ten Starcraft wyróżniał i dlaczego w ogóle na niego spojrzałem? Był czas, że zamiast prawdziwej maszyny, posiadałem PC, któremu bliżej było do złomu niż prawdziwego komputera. Paradoksalnie była to zaleta, bo gdyby nie to, nigdy bym Starcrafta nie uruchomił. W tamtym czasie przy wyborze gry (odmiennie niż w chwili obecnej) musiałem patrzeć na jej wymagania i traf chciał, że jedyną grą wystawioną w sklepie, która w ogóle mogłaby mi ruszyć był właśnie RTS Blizzarda.   Gra już od pierwszej chwili mnie oczarowała – świetnie prezentowały się przerywniki filmowe oraz cinematic wprowadzający do gry. Także animowane menu było dla mnie bardzo atrakcyjne. Gdy natomiast wreszcie uruchomiłem kampanię Terran mojemu szczęściu nie było końca. Choć niewiele rozumiałem z tego, o co w ogóle w tym wszystkim chodzi, totalnie nie znałem i nie ogarniałem mechaniki rozgrywki, to jednak zatraciłem się w tej grze. Wpływ na to miało przede wszystkim niedoścignione według mnie do tej pory zróżnicowanie stron konfliktu. Całkowicie inaczej wyglądała walka Terranami, Zergami oraz Protosami, przy czym wszędzie był zachowany potrzebny balans. Gra posiadała bardzo dobry samouczek przez co ja, jako totalny newbie, bez stresu mogłem przyzwyczaić się do gry i sprawiała mi ona radość. Wielu ludzi pamięta SC za świetny multiplayer – nie sposób się z tym nie zgodzić, choć problemem były umiejętności graczy, z którymi się grało. Matchmaking po prostu zawodził, przez co często losowało mi ludzi-botów, z którymi nawet gdybym stał na uszach nie byłbym w stanie wygrać. Dlatego zawsze wolałem skirimsh, boty wcale nie były takie złe jak mogłoby się wydawać, choć oczywiście człowieka nie były w stanie zastąpić. Dlaczego jednak SC a nie SC2? Otóż SC2 pomimo tego, że jest grą świetną jest po prostu odtwórczy. To w sumie też jego największa zaleta, ale nie wywołuje on u mnie opadu szczęki jak właśnie stary dobry Starcraft. Przy RTS-ie Blizzarda spędziłem chyba najwięcej godzin jeśli bierzemy pod uwagę wszystkie strategie – nawet świetne SimCity 3000 i Anno 1602 nie mogą się z nim mierzyć (a to gry bardziej ekonomiczne, więc i więcej czasu zajmuje pojedyncza rozgrywka). Za co zapamiętam SC? Przede wszystkim za Jima Raynora i Sarę Kerrigan; za przecudowną rasę Protosów, od których wręcz bije potęga; za rushe Zerglingami oraz dzielne panny medyczki (wprowadzone w dodatku Blood War), które tak pięknie wspomagały naszych marines, ale też pięknie ginęły pozostawiając rzekę krwi.

siwyAK

siwyAK

 

TOP 20 – najlepsze gry w jakie dane mi było zagrać cz. 2

Kontynuując cykl TOP 20 – najlepsze gry w jakie dane mi było zagrać przedstawię Wam dzisiaj pierwszą grę z trybem co-op, która mnie (i mojego brata) wciągnęła na bardzo długo. Fanem militariów nie jestem, nigdy nie bawiło mnie bieganie po lasach z replikami broni, choć w Battlefield pograć lubię. Nie o tym jednak mowa. Ostatnio pisałem o jednej z najlepszych gier na NES-a, a konkretnie o Super Mario Bros. Otóż pamiętny kartridż z 1 mln gier zawierał oprócz czerwonego hydraulika także inną cudowną, wspaniałą, niesamowitą etc. grę. Uściślając, grę wojenną. Fanów Contry muszę jednak zasmucić, nigdy tej gry za bardzo nie lubiłem, chociaż muszę przyznać, że była bardzo grywalna. Tą militarną perełką jest więc Tank 1990.     Jeśli ktoś nie pamięta tej produkcji powinien się wstydzić Gdy przejadł mi się już trochę pan w czerwonym wdzianku zapragnąłem zobaczyć coś nowego. Wybór padł na "czołgi". Muszę przyznać, że już podczas pierwszego uruchamiania gry byłem pod wielkim wrażeniem. Zapadł mi w pamięć genialny motyw dźwiękowy towarzyszący włączeniu każdej nowej rundy. Początkowo grałem sam, nawet nie sprawdzałem jak wygląda tryb dla dwóch graczy. Myślałem, że podobnie jak w Mario czy Galaxy Invaders. Ku mojemu zdziwieniu można było grać z drugą osobą jednocześnie. Zaciągnąłem więc brata i tak marnowaliśmy ogromne ilości czasu na strzelanie do opancerzonych oponentów.   Czym wyróżniał się Tank 1990? Poza wspaniałym trybem co-op, możliwością budowania własnych poziomów. Projektowanie leveli było niemniej ekscytujące co koszenie czołgów wroga. Ileż to razy zdarzyło się także, że nie dało się ukończyć rundy, przez złe rozstawienie białych, pancernych bloków.   Tank 1990 doczekał się wielu różnych wersji, zmieniano moc czołgów, dodawano różne upgrade'y (m.in. możliwość pływania), ale zawsze najcieplej wspominam podstawkę. Prostota rozgrywki łączyła się ze świetnym klimatem. Obecnie bardzo trudno znaleźć grę co-op, gdzie nie znudzimy się po 2h wspólnej gry. Tank 1990 był zupełnie inny, niszczył dzisiejsze tytuły grywalnością.   Dzisiejszy wpis był drugim i ostatnim dotyczącym platformy o cudownej polskiej nazwie Pegazus. Można zastanowić się gdzie są np. Duck Hunt (popularne "kaczki"), Contra (po części wytłumaczyłem to już na początku wpisu), Galaxy Invaders, Goal 3, Pacman… Nie przeczę, to pozycje kultowe, ale nie wciągnęły mnie tak jak Mario i Tank 1990. Oczywiście jest cała masa produkcji o których w ogóle nie wspomniałem (może przyjdzie kiedyś czas, żeby je opisać), ale nie łapałyby się niestety do TOP 20. Swoją drogą NES (Pegazus) do tej pory wydaje się być dla mnie najpełniejszą, najlepszą platformą do gier w całej historii gier video. Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy i na naszego Pegazusa także przyszła kolej. Ach, ten 8-bitowy dźwięk, nie do podrobienia…

siwyAK

siwyAK

 

TOP 20 – najlepsze gry w jakie dane mi było zagrać

Dawno już nie dodawałem żadnego wpisu. Powód bardzo prozaiczny – brak czasu i po części też chęci. Dzisiaj jednak naszła mnie myśl o zrobieniu krótkiego minicyklu dotyczącego najlepszych gier, w jakie grałem. Oczywiście jest to całkowicie subiektywne zestawienie, dla wielu z Was każda z tych produkcji może być tak arcydziełem, jak i przeciętniakiem czy nawet totalnym gniotem. Przez kolejnych dwadzieścia krótkich, aczkolwiek wypełnionych po brzegi "ochami" i "ahami" wpisów pozwolę sobie przybliżyć te produkcje, które najbardziej zapadły mi w pamięci i przy których bawiłem się najlepiej.   Pierwszy odcinek cyklu poświęcę pozycji kultowej chyba we wszystkich kręgach. Jej bohater jest niejako synonimem gier video, a jego walka o odzyskanie pięknej księżniczki porwanej przez złego smoka nadal pozostaje jednym z najbardziej porywających wątków miłosnych w grach (powiedzmy ). Pewnie domyślacie się o kogo chodzi. Naszym dzisiejszym głównym bohaterem jest Mario – hydraulik o wyjątkowych umiejętnościach bojowych znany ze słabości do grzybów serwowanych w każdej postaci.     Małego, czerwonego ludzika zobaczyłem na ekranie swojego telewizora po raz pierwszy bardzo dawno temu. Była wigilia św. Bożego Narodzenia. Pamiętam, że z utęsknieniem czekałem na to co zostawi św. Mikołaj (tak, wtedy się jeszcze w niego wierzyło), a gdy pod choinką ujrzałem słynnego Pegazusa (odpowiednik amerykańskiego NES-a) z zestawem 1 mln gier (że też wtedy istniała taka kompresja ;p) nie mogłem oprzeć się pokusie i już po chwili siedzieliśmy z bratem przed ekranem tv, przy naszej nowej konsoli. Traf chciał, że Mario był pierwszą grą na długiej liście, którą mogliśmy wybrać. Tak też się stało i naszym oczom ukazał się czerwony bojownik o wolność ciemiężonych księżniczek. W tym momencie jeszcze nie wiedziałem, że za 5h będą musieli mnie odciągać od telewizora wołami.   Mario jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych symboli związanych z grami komputerowymi. Prosta platformówka szybko stała się hitem, a kartridże z pirackimi wersjami schodziły jak świeże bułeczki. Przypominam, że dawniej nie było tak restrykcyjnego prawa autorskiego, a więc piracono legalnie. Sam posiadałem ponad 100 sztuk kupowanych na bazarze zestawów gier i pojedynczych tytułów.   Gra była świetna dzięki designowi poziomów. Każdy świat wyglądał inaczej. Raz skakaliśmy po wielkich grzybach, innym razem po chmurach, by w pewnym momencie spaść w odmęty morza. Ilość przeciwników nie była może jakaś zatrważająca, ale każdy poziom charakteryzował się odmiennym podejściem do tego tematu, wprowadzeniem nowych przeciwników idealnie sprawdzających się w danym środowisku. Choć gra dla hardkorowego gracza nie jest zbyt trudna, to dla kilkuletniego dziecka stawiała ogromne wyzwania. Kląć wtedy jeszcze nie potrafiłem, ale złościć się już jak najbardziej Po części właśnie irytacja przy zgonach doprowadziła do tego, że przez długi czas nie ruszałem w ogóle platformówek.   Mario był, jest i będzie pozycją obowiązkową dla każdego gracza. Gra od Nintendo na stałe zapisała się w mojej pamięci i, choć może dziwnie to brzmi, z łezką w oku wspominam siebie rzucającego po raz kolejny padem o podłogę po utracie ostatniego życia. Ach te stare czasy…

siwyAK

siwyAK

 

Świeże PC Centre już niebawem!

Od dłuższego czasu każdą wolną chwilę wykorzystywaliśmy na przygotowanie nowej wersji PC Centre. Niebawem zobaczycie efekty prac. Poprawiliśmy wygląd i użyteczność strony - mamy nadzieję, że dzięki temu szybciej i łatwiej znajdziecie interesujące Was treści. Zwiększyliśmy także funkcjonalność każdego z działów Ponadto przygotowujemy kilka niespodzianek związanych z zawartością strony.

Geo

Geo

 

Recenzja Higurashi no Naku Koro ni

When They Cry, bo i tak nazywa się to anime jest jedną z niewielu serii, które potrafiły mnie czymkolwiek zaskoczyć. Higurashi jest całkiem strawnym daniem, choć należy go smakować, bo szybka konsumpcja w przypadku tej produkcji może skutkować niestrawnością. To dlatego, że jest ono niesamowicie zagmatwane, a jego konstrukcja potęguje to wrażenie. Dość powiedzieć, że jeśli ktoś nie dotrwa do ostatniego odcinka, niewiele będzie wiedział o tym, co do tej pory zobaczył.     Historia ukazana w Higurashi no Naku Koro ni ściśle powiązana jest z japońską miejscowością o nazwie Hinamizawa oraz odbywającym się tam co roku świętem Watanagashi. Jest to szczególny okres dla jej mieszkańców, nie tylko dlatego, że mogą razem bawić się i odpoczywać od codziennej pracy. Co roku w czasie, gdy wioska zajęta jest czczeniem Oyashiro-samy, ktoś ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. W tym miejscu należy się troszkę dłużej zatrzymać. Zbrodnie są co prawda zagadkowe,ale śmierć bohaterów When They Cry okrutna i bardzo bolesna. Anime należy do tych, których lepiej nie pokazywać osobom poniżej 18 roku życia i to nawet pomimo tego, że przez zdecydowaną większość czasu jego trwania panuje na pozór sielankowa atmosfera. Już sama informacja o tym, że ktoś rozerwał sobie gardło własnymi rękoma może nie być przyjemna, a scena wyrywania paznokci jednej z bohaterek do tej pory nie potrafi ulotnić się z mojej głowy.   Klimat Higurashi no Naku Koro ni jest bardzo ciężki. Bohaterowie zmagają się z własnym strachem, szaleństwem, knują i tworzą teorie spiskowe. Wszechobecne jest kłamstwo, które bardzo często prowadzi do przykrych konsekwencji, w tym także do śmierci. Przez zdecydowaną większość serii za wszystko odpowiadać ma klątwa Oyashiro-samy, spadająca na tych, którzy złorzeczą wiosce lub w inny sposób "zasłużyli" sobie na cierpienie. Zaciera się niejako granica między światem realnym, a tym znanym z baśni i legend.   Dziwne jest jednak to, że bohaterami tego anime są w większości dzieci/nastolatki. Tak duże nagromadzenie złych emocji jest więc bardzo wątpliwe, choć gdy na to spojrzeć z drugiej strony, w większości przypadków bodźcem do ich działań są wściekłość, pasja lub wróg (także wyimaginowany). Na przeciwnym biegunie stoją stróże prawa, choć i tutaj sytuacja nie jest do końca klarowna. Higurashi no Naku Koro ni jest pełne odcieni szarości. Nie ma człowieka całkowicie dobrego, ani też osoby przesiąkniętej do szpiku kości złem. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie, charaktery bohaterów poddawane są ciągłej przemianie, wróg staje się ofiarą, przyjaciel się od nas odwraca.   I to właśnie przyjaźń oraz towarzyszące mu zaufanie są jednymi z najważniejszych wartości ukazanych w When They Cry. Anime ma nas przekonać, że zwątpienie w drugiego, bliskiego nam człowieka doprowadza do nieszczęść.   Plusy:     klimat, ciekawa wielowątkowa fabuła, kreacja bohaterów, brutalność, przyjemny soundtrack, świetny opening, budowa anime, odpowiednia ilość odcinków (26).   Minusy:     stylistyka, w szczególności trochę przejaskrawiona kreska, czasem nielogiczne zachowanie bohaterów, nie dla osób o słabych nerwach, zdarzają się krótkie przestoje między kolejnymi wydarzeniami.     http://www.youtube.com/watch?v=nRtsIJXrhqc Opening Ocena: 9/10

siwyAK

siwyAK

 

Zostań fanem PC Centre i wygrywaj!

Zapraszamy Was do udziału w konkursie, w którym nagradzamy szybkość i wnikliwe czytanie naszych artykułów i aktualności. Od dziś, przez dwa tygodnie nagradzać będziemy osoby, które jako pierwsze prawidłowo odpowiedzą na pytanie zadane w danym dniu. Do wygrania jest 14 licencji na program BitDefender Antivirus Pro 2011. Szczegóły dostępne są na naszej stronie fanowskiej.

Geo

Geo

 

Obiektywizm czyli walka z wiatrakami

Pierwszy mój wpis i od razu poruszam temat niewygodny, także dla mnie oczywiście. Naszła mnie dzisiaj refleksja odnośnie „obiektywnych” publikacji. Ze względu na to, że zdecydowanie częściej piszę artykuły związane z szeroko pojętym hardwarem, bliższa mojemu sercu jest formuła testu. Ma ona to do siebie, że bardzo ciężko dodać własny komentarz, nie będąc przy tym posądzanym o lubienie bądź nielubienie danego produktu czy marki. Test z założenia musi być tak obiektywny, na ile to tylko możliwe. Co innego recenzja, która jest zwykle całkowicie subiektywnym odczuciem redaktora. Mówienie o jakiejkolwiek bezstronności w przypadku, gdy sam autor twierdzi, że coś mu się nie podoba, albo nie jest czegoś zwolennikiem jest po prostu śmieszne. Niemniej jednak nie jest to zarzut, który może podważyć rację twórcy tekstu. Recenzja to świetny poligon dla wyrażania własnego zdania, które to może prowadzić do polemiki z jego autorem. Dobrze, gdy jest ona konstruktywna, a komentarze do czegoś prowadzą i coś wnoszą do tematu. Redaktor po imprezie lub ważnej premierze Taki model jednak nie przejdzie jeśli mamy na do czynienia z testem. W nim wyrażamy się w imieniu redakcji, dodatkowo tylko sygnując go własnym nazwiskiem. Tu nie może być mowy o błędach czy nieścisłościach, z którymi ktoś się nie zgodzi. Oczywiście, można dyskutować na temat oceny, ale już o zawartości merytorycznej nie bardzo. Autor testu nie może bronić się w ten sam sposób w jaki broni się autor recenzji. Z tego też względu jesteśmy częściej narażeni na krytykę, także tą nieuzasadnioną. A teraz puenta. Nie ma artykułów w pełni obiektywnych. Niezależnie od tego, jak bardzo staralibyśmy się nie dodawać własnego zdania, to i tak jakiś mikroskopijny pierwiastek stronniczości przedostanie się do naszego tekstu. I bardzo dobrze, bo bez tego byłoby nudno

siwyAK

siwyAK

 

Wspaniałych Świąt i pomyślności w Nowym Roku

Wszystkim Czytelnikom z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia składamy najserdeczniejsze życzenia. Niech będą one czasem wesela i odpoczynku, wśród najbliższych i przyjaciół. A Nowy Rok niech przyniesie szereg radosnych niespodzianek, dzięki którym będzie Wam stale towarzyszył uśmiech!   P.S. Zapraszamy Was do przyłączenia się do powyższych życzeń. Wystarczy, że dodacie swój komentarz

Geo

Geo

 

Serdecznie życzenia z okazji urodzin Pawła Nowosielskiego

Dziś kolejny rok życia rozpoczyna Paweł Nowosielski, którego poznaliście jako redaktora aktualności o sprzęcie oraz autora testów notebooków. Z tej okazji - w imieniu wszystkich Redaktorów, Czytelników oraz własnym - składam na jego ręce najserdeczniejsze życzenia.   Pawle, wiele radości i chwil pełnych szczęścia - niech upływają one w zdrowiu. Dokonuj rzeczy wielkich, przekraczających Ciebie. Niech działanie i poszerzanie swojej wiedzy (nie tylko na temat komputerów) będzie Twoją pasją.

Geo

Geo

 

Kto wygrał sprzęt marki Cherry?

Myszka Cherry Life Nano waży 80 q - takiej odpowiedzi oczekiwaliśmy od uczestników konkursu. I nie zawiedliśmy się! Niemal wszyscy z Was, drodzy Czytelnicy, udzielili prawidłowej odpowiedzi. To otworzyło drogę do wygranej, u kresu której znaleźli się: Marek Przybylski z Poznania Hanna Piecychna z Radzymina Tomasz Kaim z Wałbrzycha Michał Cierpiała z Minogi Anna Kołacka ze Śremu Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Geo

Geo

 

Wszystkiego najlepszego dla Macieja Lipskiego!

Dziś urodziny obchodzi Maciej Lipski - redaktor PC Centre, którego znacie przede wszystkim jako autora recenzji gier i aktualności z tego zakresu. Z tej okazji, w imieniu wszystkich Czytelników PC Centre, jak również całego Zespołu Redakcyjnego, składam Ci Maćku najserdeczniejsze życzenia Wiele radości i życiowego optymizmu. Pogłębiania pasji i zainteresowań, których dowodem są Twoje teksty. Powodzenia w życiu prywatnym i na studiach. A żeby to wszystko mogło się urzeczywistnić - dużo zdrowia i stu lat!

Geo

Geo

 

Grę Operation Flashpoint: Dragon Rising oraz gadżety wygrali...

Wysłaliśmy nagrody do zwycięzców konkursu zorganizowanego wspólnie z firmą Codemasters. Listonosz niebawem zapuka do drzwi: Karoliny Delowskiej z Łodzi Dagmary Czarneckiej z Miasteczka Krajeńskiego Pawła Kłosa z Warszawy Jakuba Tomaszewskiego z Łodzi Adama Łuczkowskiego z Łodzi Zwycięzcom gratulujemy! Kolejne konkursy już wkrótce

Geo

Geo

 

Nagrodzeni za udział w badaniu czytelników

Spośród mnóstwa chętnych, którzy wypełnili ankietę w ramach Badania czytelników PC Centre i wyrazili chęć udziału w losowaniu nagrody, komputer wybrał jedną osobę, która otrzyma wybraną przez siebie nagrodę. Szczęście uśmiechnęło się do Marcna Mionskowskiego z Warszawy - otrzyma kartę graficzną GALAXY GeForce 9600GSO. Z kolei za najaktywniejsze polecenia ankiety nagroda niespodzianka (bezprzewodowa klawiatura i mysz) powędruje do Michała Dukla z Rybnika. Zwycięzcom serdecznie gratulujemy!

Geo

Geo

 

Lista zwycięzców konkursu zorganizowanego z Media-Tech

Konkurs Kierownica oraz inne akcesoria dla graczy został zakończony jakiś czas temu. Czas na przedstawienie zwycięzców Szczęście uśmiechnęło się tym razem do: Andrzeja Maciejowskiego z Sanoka, który otrzyma kierownicę Roberta Krawcowa z Chorzowa - w przesyłce znajdzie słuchawki Piotra Cichonia ze Spytkowic, który wyczekuje listonosza z myszką na bluetooth Gratulujemy!   Czas konkursów wciąż trwa, i oby w nieskończoność, gdyż nagradzanie Was sprawia nam dużą frajdę! Zachęcam do udziału w kolejnych konkursach i polecania ich Waszym znajomym. Zapraszam także do dyskusji na forum i ocenienia dotąd zrealizowanych zabaw z nagrodami.

Geo

Geo

 

Lista zwycięzców konkursu "NFS SHIFT i gadżety"

Miło mi poinformować, że dziś do trzech zwycięzców konkursu "Need for Speed SHIFT i gadżety" zostały wysłane paczki z nagrodami. Szczęście w losowaniu uśmiechnęło się do: Krystiana Bala z Bachowa koło Krzywczy Tomasza Steuera z Czerwionki-Leszczyn Piotra Kozłowskiego z Otwocka Wielkiego koło Karczewa Zwycięzcom serdecznie gratulujemy! Pozostałych uczestników zachęcamy do udziału w kolejnych konkursach.

Geo

Geo

×