Linux oczami użytkownika XP (komentarze)
Rozpoczęty przez Bot PC Centre, 3 wrz 2008, 08:47
11 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 3 wrzesień 2008, 08:47
Zapraszamy Was do komentowania publikacji, której skrót znajduje się poniżej. Zachęcamy też do dzielenia się Waszym zdaniem na inne tematy!
Linux oczami użytkownika Windowsa XP
Celem tego artykułu jest przedstawienie problemów, z jakimi może zetknąć się laik podczas pierwszej instalacji Linuxa. Spróbujemy zainstalować Linuxa na przeciętnym komputerze bez płatnego wsparcia. Czytaj więcej
Linux oczami użytkownika Windowsa XP
Celem tego artykułu jest przedstawienie problemów, z jakimi może zetknąć się laik podczas pierwszej instalacji Linuxa. Spróbujemy zainstalować Linuxa na przeciętnym komputerze bez płatnego wsparcia. Czytaj więcej
#2
Napisano 3 wrzesień 2008, 12:38
Eee... co to ma być... wy sobie chyba jaja robicie... Bez obrazy, ale jakbym był zwyczajnym uzytkownikiem XP to po pierwszych 2 linijkach zaprzestałbym czytania... I nie wiem od kogo i dla kogo był ten artykuł za bardzo. Może zaczne od początku:
openSUSE - jakoś nie wiem, jak można mieć problemy z isntalacją tego systemu, ale nie wnikam bo za długo go nie używałem.
Ubuntu - po przeczytaniu wstępu zacząłem się zastanawiać czy go uzyjecie... i się zawiodłem bo jednak tak... Według mnie - najgożej zrobiony system z linuxów. Jest poprostu na maxa uproszczony i przeniesiony w swej prostocie do XP. Ale przez to też jego możliwości są ograniczone...
Podejście do terminala też jest dość pobieżnie opisane... Tylko kilka słów, a jak ktoś jest XP'kowcem nie będzie nawet wiedział co to terminal. Nie wyjaśnił co poszczególne komendy znaczą - a jak już to bardzo slabo rozwinął temat.
Opisał też instalacje tylko kilku programów nie podając odpowiedinków ich - np. zamiast odtwarzacza muzyki w artykule można było napisać o XMMS - bardzo podobny do winampa.
A co do minusów... Brak Offica? Autor wie co to jest Open Office albo KOffice?
openSUSE - jakoś nie wiem, jak można mieć problemy z isntalacją tego systemu, ale nie wnikam bo za długo go nie używałem.
Ubuntu - po przeczytaniu wstępu zacząłem się zastanawiać czy go uzyjecie... i się zawiodłem bo jednak tak... Według mnie - najgożej zrobiony system z linuxów. Jest poprostu na maxa uproszczony i przeniesiony w swej prostocie do XP. Ale przez to też jego możliwości są ograniczone...
Podejście do terminala też jest dość pobieżnie opisane... Tylko kilka słów, a jak ktoś jest XP'kowcem nie będzie nawet wiedział co to terminal. Nie wyjaśnił co poszczególne komendy znaczą - a jak już to bardzo slabo rozwinął temat.
Opisał też instalacje tylko kilku programów nie podając odpowiedinków ich - np. zamiast odtwarzacza muzyki w artykule można było napisać o XMMS - bardzo podobny do winampa.
A co do minusów... Brak Offica? Autor wie co to jest Open Office albo KOffice?
#3
Napisano 3 wrzesień 2008, 17:18
Zauważ Sorku, że patrzysz na ten artykuł jako osoba dość dobrze zaznajomiona z Linuxem. Ja, jako Linuxowy laik dowiedziałem się z artykułu wielu ciekawych rzeczy 
Po drugie - piszesz, że Ubuntu to "najgożej" zrobiona dystrybucja Linuxa, która jest uproszczona i zbliżona do XP, dlatego użycie go jako przykładu jest złe. IMO właśnie dzięki swej prostocie dystrybucja ta jest idealnym przykładem do zaznajomienia się użytkownika XP z Linuxem.
Jeśli zaś chodzi o OpenOffice to zapewne dla Ciebie bezpłatny pakiet programów biurowych jest w zupełności wystarczający i jest dobrym zamiennikiem MS Office. Gdybyś jednak używał edytora tekstu do zadań bardziej wymagających szybko dostrzegłbyś przewagę oprogramowania Microsoftu i znacznie szerszą gamę możliwości edytorskich przezeń oferowanych.
Autorowi publikacji zaś gratuluję niekonwencjonalnego pomysłu
Po drugie - piszesz, że Ubuntu to "najgożej" zrobiona dystrybucja Linuxa, która jest uproszczona i zbliżona do XP, dlatego użycie go jako przykładu jest złe. IMO właśnie dzięki swej prostocie dystrybucja ta jest idealnym przykładem do zaznajomienia się użytkownika XP z Linuxem.
Jeśli zaś chodzi o OpenOffice to zapewne dla Ciebie bezpłatny pakiet programów biurowych jest w zupełności wystarczający i jest dobrym zamiennikiem MS Office. Gdybyś jednak używał edytora tekstu do zadań bardziej wymagających szybko dostrzegłbyś przewagę oprogramowania Microsoftu i znacznie szerszą gamę możliwości edytorskich przezeń oferowanych.
Autorowi publikacji zaś gratuluję niekonwencjonalnego pomysłu
#4
Napisano 3 wrzesień 2008, 18:41
CYTAT(Jawtek @ 3 Sep 2008, 18:18) <{POST_SNAPBACK}>
Zauważ Sorku, że patrzysz na ten artykuł jako osoba dość dobrze zaznajomiona z Linuxem. Ja, jako Linuxowy laik dowiedziałem się z artykułu wielu ciekawych rzeczy 
Podkreślam to, ze gdybym się nie znał nie dowiedziałbym się niczego - albo inaczej, dowiedziałbym się, ale niczego bym się nie nauczył bo nic tak naprawdę nie jest dokłądnie wytłumaczone - chociażby to po co wpisywać przed każdym polecenie sudo.
CYTAT(Jawtek @ 3 Sep 2008, 18:18) <{POST_SNAPBACK}>
Po drugie - piszesz, że Ubuntu to "najgożej" zrobiona dystrybucja Linuxa, która jest uproszczona i zbliżona do XP, dlatego użycie go jako przykładu jest złe. IMO właśnie dzięki swej prostocie dystrybucja ta jest idealnym przykładem do zaznajomienia się użytkownika XP z Linuxem.
Bullshit. Ta dystrybucja jest po prostu prosta i mało potrafi. Każdą rzecz gdy się zmini można całkowicie spieprzyć system i trzeba instalować od nowa. OpenSUSE byłby lepszym przykładem prostej ale i bardziej zaawansowanej dystrybucji. Ubuntu to poprostu nieudany klon debiana
CYTAT(Jawtek @ 3 Sep 2008, 18:18) <{POST_SNAPBACK}>
Jeśli zaś chodzi o OpenOffice to zapewne dla Ciebie bezpłatny pakiet programów biurowych jest w zupełności wystarczający i jest dobrym zamiennikiem MS Office. Gdybyś jednak używał edytora tekstu do zadań bardziej wymagających szybko dostrzegłbyś przewagę oprogramowania Microsoftu i znacznie szerszą gamę możliwości edytorskich przezeń oferowanych.
M$Office'a można odpalać już na WINE więc nie widze problemu. A do normalnego pisania dokumentów, prostych arkuszy i prezentachi OO w zupełnosci wystarcza
CYTAT(Jawtek @ 3 Sep 2008, 18:18) <{POST_SNAPBACK}>
Autorowi publikacji zaś gratuluję niekonwencjonalnego pomysłu 
Ja gratuluję jedyine tego, że chciało mu się tego w ogóle napisać. Niekonwencjonalności w tym nie ma - to po prostu próba napisania poradnika dla nowych nie znających linuxa, a takich poradników jest tysiące, bardziej obszernych i konkretniejszych.
#5
Napisano 3 wrzesień 2008, 20:20
Pisałem ten artykuł dla osób, które Linuxa na oczy nie widziały, nie kochają GPL, GNU i mało je obchodzi co to jest terminal.
Dla innych osób jest masa poradników o linuxie, są one jednak całkowicie niezrozumiałe dla laików, którzy po pierwsze nie znają pojęć, po drugie nie pałają nienawiścią do swoich XPków.
typowy przykład myślenia linuxowca, tak więc jak byś nie był linuxowcem to byś tak nie myślał
większość nie chce nudnego z ich punktu widzenia tłumaczenia co to jest sudo, widząc takie tłumaczenie odpuszczają sobie i właśnie dla tych osób chciałem napisać, że Linux jest systemem w gruncie rzeczy prostym. Dowiodłem tego także w tym arcie nie mając szerszego pojęcia zainstalowałem i doprowadziłem linuxa do stanu podstawowej używalności.
@sorek - piszesz, że jak byś był użytkownikiem XP. nie jesteś i widać to od pierwszego twojego zdania. Pokazałem ten art 3 poważnym dorosłym osobom, które odniosły sukces w IT. Są użytkownikami XP i ocenili tekst jako wartościowy, wiele tłumaczący i dobry. Bo oni nie myślą tak jak ty. Dla linuxowców są poradniki o linuxie, dla użytkowników XP to być może pierwszy i nie przerabiaj mi go na modłę i ideę tamtych bo się na to nie zgadzam. Nie taka potrzeba, którą spełnia, nie dla ciebie sorku został napisany. Jeżeli masz merytoryczne zastrzeżenia chętnie wysłucham ale idei nie zmieniam i tyle w temacie.
W domu używam Open Office i średnio jestem zadowolony ale mi wystarcza. Jednak jeżeli w pracy miał bym OO to chyba bym spalił kompa. Mam na Excelu do zrobienia czasem operacje z użyciem funkcji zaawansowanych i nie da się ich wykonać na OO. Wine jest dobrym rozwiązaniem więc uznaję uwagę i usuwam wadę.
Dla innych osób jest masa poradników o linuxie, są one jednak całkowicie niezrozumiałe dla laików, którzy po pierwsze nie znają pojęć, po drugie nie pałają nienawiścią do swoich XPków.
CYTAT
Podkreślam to, ze gdybym się nie znał nie dowiedziałbym się niczego - albo inaczej, dowiedziałbym się, ale niczego bym się nie nauczył bo nic tak naprawdę nie jest dokłądnie wytłumaczone - chociażby to po co wpisywać przed każdym polecenie sudo.
typowy przykład myślenia linuxowca, tak więc jak byś nie był linuxowcem to byś tak nie myślał
@sorek - piszesz, że jak byś był użytkownikiem XP. nie jesteś i widać to od pierwszego twojego zdania. Pokazałem ten art 3 poważnym dorosłym osobom, które odniosły sukces w IT. Są użytkownikami XP i ocenili tekst jako wartościowy, wiele tłumaczący i dobry. Bo oni nie myślą tak jak ty. Dla linuxowców są poradniki o linuxie, dla użytkowników XP to być może pierwszy i nie przerabiaj mi go na modłę i ideę tamtych bo się na to nie zgadzam. Nie taka potrzeba, którą spełnia, nie dla ciebie sorku został napisany. Jeżeli masz merytoryczne zastrzeżenia chętnie wysłucham ale idei nie zmieniam i tyle w temacie.
CYTAT
M$Office'a można odpalać już na WINE więc nie widze problemu. A do normalnego pisania dokumentów, prostych arkuszy i prezentachi OO w zupełnosci wystarcza wink.gif
W domu używam Open Office i średnio jestem zadowolony ale mi wystarcza. Jednak jeżeli w pracy miał bym OO to chyba bym spalił kompa. Mam na Excelu do zrobienia czasem operacje z użyciem funkcji zaawansowanych i nie da się ich wykonać na OO. Wine jest dobrym rozwiązaniem więc uznaję uwagę i usuwam wadę.
#6
Napisano 3 wrzesień 2008, 20:37
CYTAT(maxymili @ 3 Sep 2008, 21:20) <{POST_SNAPBACK}>
Pisałem ten artykuł dla osób, które Linuxa na oczy nie widziały, nie kochają GPL, GNU i mało je obchodzi co to jest terminal.
Dla innych osób jest masa poradników o linuxie, są one jednak całkowicie niezrozumiałe dla laików, którzy po pierwsze nie znają pojęć, po drugie nie pałają nienawiścią do swoich XPków.
@sorek - piszesz, że jak byś był użytkownikiem XP. nie jesteś i widać to od pierwszego twojego zdania. Pokazałem ten art 3 poważnym dorosłym osobom, które odniosły sukces w IT, są użytkownikami XP i ocenili tekst jako wartościowy, wiele tłumaczący i dobry. Bo oni nie myślą tak jak ty. Dla linuxowców są poradniki o linuxie, dla użytkowników XP to być może pierwszy i nie przerabiaj mi go na modłę i idę tamtych bo się na to nie zgadzam. Nie taka była jego idea i potrzeba, którą spełnia, nie dla ciebie sorku został napisany. Jeżeli masz merytoryczne zastrzeżenia chętnie wysłucham ale idei nie zmieniam i tyle w temacie.
Dla innych osób jest masa poradników o linuxie, są one jednak całkowicie niezrozumiałe dla laików, którzy po pierwsze nie znają pojęć, po drugie nie pałają nienawiścią do swoich XPków.
@sorek - piszesz, że jak byś był użytkownikiem XP. nie jesteś i widać to od pierwszego twojego zdania. Pokazałem ten art 3 poważnym dorosłym osobom, które odniosły sukces w IT, są użytkownikami XP i ocenili tekst jako wartościowy, wiele tłumaczący i dobry. Bo oni nie myślą tak jak ty. Dla linuxowców są poradniki o linuxie, dla użytkowników XP to być może pierwszy i nie przerabiaj mi go na modłę i idę tamtych bo się na to nie zgadzam. Nie taka była jego idea i potrzeba, którą spełnia, nie dla ciebie sorku został napisany. Jeżeli masz merytoryczne zastrzeżenia chętnie wysłucham ale idei nie zmieniam i tyle w temacie.
Tak, ale jes ton dla naprawdę totalnych laików, którzy czytają poradniki i robią to co w nich jest napisane nie koniecznie muszą wiedzieć co tak właściwie robią. I w sumie najbardziej chodzi mi tylko o to. Rozumiem, że Ciężko jest napisać artykuł dla wszystkich. Jednak dla osób, które już bardziej chciałyby się wgłębić w linuxa, opisany poradnik jest niewystarczajacy i poprostu za krótki. Zapewne - jeśli ktoś, nagle będzie musiał zrezygnować z XP i nie zna się na linuxach - fakt, przyda mu się, ale gdy natrafi on na problemy w instalacji (tak jak ty natrafiłęś przy isntalowaniu OpenSUSE'a) zrezygnuje z niego bo twój poradnik mu nie pomoże. A choć część problemów początkowych powinieneś omówić. Dodatkowo, warto jest czasem powiedzieć, co tak naprawdę oznacza dana komenda. Sam musiałem się zastanawiać co każda robi, oraz powiedzieć, które są konieczne lub niekonieczne do wykonania.
A co do tego, że takie poradniki nie pomagają zazwyczaj początkujacym, to jesteś w błędzie. http://poradnik.fedorapl.org/ - prosze, jeden z najlepiej napisanych poradników dla Linuxa. Zawiera zarówno informacje podstawowe - bardziej rozbudowane jak i zaawansowane.
Nie chodzi mi o to, by tylko krytykować ten artykuł. Absolutnie. Chcę po poprostu zapobiec, by kolejne twoje artykuły i poradniki były tych błędów pozbawione. Rozumiem - zrobisz jak uważasz, wkońcu, ja tylko mam do niego jakieś zastrzeżenia, ale mam nadzieje, że liczy się dla Ciebie zdanie każdego czytelnika
Dlatego życzę powodzeina i zachęcam do dalszej pracy przy poradnikach, warto zaczerpnąć też rad z forum linuxa oraz popytać linuxowych zapaleńców o różne ciekawe aspekty linuxa które zwykłemu użytkownikowi napewno pomogą
#7
Napisano 4 wrzesień 2008, 12:06
Ok, ale rynek jest wolny a poradników bardziej skomplikowanych jest cała masa na portalach typu jakilinux etc. Tylko ja miałem zamiar napisać poradnik dla osób, które nie sa jeszcze przekonane do linuxa, jeżeli się na podstawie tego artu przekonają to zapewne znajdą inne bardziej zaawansowane poradniki. Linux wciąga 
Art po korekcie przywrócony.
Art po korekcie przywrócony.
#9
Napisano 5 wrzesień 2008, 12:30
W mojej opinie jest inaczej. Zbyt dużo teorii i przekonywania odnosi wg mnie odwrotny skutek, wolę w moim tekście na żywo pokazać, niż opisywać co by to było...
Taki tekst, tak mi się wydaje jest bliższy czytelnikowi nie mającemu wiedzy w temacie, a szukającemu odpowiedzi na bardzo podstawowe problemy, z jakimi się spotyka. Nie jest dla laika problemem teoria na temat komendy "sudo". Jest natomiast problemem brak skype czy niedziałające sterowniki karty graficznej. Dlatego poruszyłem takie, tylko najbardziej podstawowe zagadnienia. Na bardziej wyszukane użytkownik znajdzie czas jeżeli linux zagości u niego na dłużej. Taką mam przynajmniej nadzieję.
Taki tekst, tak mi się wydaje jest bliższy czytelnikowi nie mającemu wiedzy w temacie, a szukającemu odpowiedzi na bardzo podstawowe problemy, z jakimi się spotyka. Nie jest dla laika problemem teoria na temat komendy "sudo". Jest natomiast problemem brak skype czy niedziałające sterowniki karty graficznej. Dlatego poruszyłem takie, tylko najbardziej podstawowe zagadnienia. Na bardziej wyszukane użytkownik znajdzie czas jeżeli linux zagości u niego na dłużej. Taką mam przynajmniej nadzieję.
#10
Napisano 5 wrzesień 2008, 12:40
CYTAT(maxymili @ 5 Sep 2008, 13:30) <{POST_SNAPBACK}>
W mojej opinie jest inaczej. Zbyt dużo teorii i przekonywania odnosi wg mnie odwrotny skutek, wolę w moim tekście na żywo pokazać, niż opisywać co by to było...
Taki tekst, tak mi się wydaje jest bliższy czytelnikowi nie mającemu wiedzy w temacie, a szukającemu odpowiedzi na bardzo podstawowe problemy, z jakimi się spotyka. Nie jest dla laika problemem teoria na temat komendy "sudo". Jest natomiast problemem brak skype czy niedziałające sterowniki karty graficznej. Dlatego poruszyłem takie, tylko najbardziej podstawowe zagadnienia. Na bardziej wyszukane użytkownik znajdzie czas jeżeli linux zagości u niego na dłużej. Taką mam przynajmniej nadzieję.
Taki tekst, tak mi się wydaje jest bliższy czytelnikowi nie mającemu wiedzy w temacie, a szukającemu odpowiedzi na bardzo podstawowe problemy, z jakimi się spotyka. Nie jest dla laika problemem teoria na temat komendy "sudo". Jest natomiast problemem brak skype czy niedziałające sterowniki karty graficznej. Dlatego poruszyłem takie, tylko najbardziej podstawowe zagadnienia. Na bardziej wyszukane użytkownik znajdzie czas jeżeli linux zagości u niego na dłużej. Taką mam przynajmniej nadzieję.
To też podkreśliłem, że ten artykuł może być dobrym poradnikiem jako coś co pomoże szybko zainstalować linuxa w problematycznej sytuacji. Jednak jak już mówiłem - nie wspomniałeś o problemach podczas instalacji z którymi może się spotkać użytkownik bo od tego w sumie każdy zaczyna z linuxem
#11
Napisano 5 wrzesień 2008, 13:17
Właściwie to mamy tu opisaną przygodę z linuxem i tyle, ktoś przeczyta, aha...czyli po tygodniu prób dam radę zainstalować super. Ale co mi to da? Jakie korzyście z tego płyną? Nie opisałeś żadnych zalet linuxa. Jak się ktoś ma przekonać do linuxa na podstawie tego tekstu? Skoro jeżeli wywali mu inny błąd niż Tobie, już nic nie zrobi, bo nie ma pojęcia co to w ogóle za komendy kazałeś wpisywać. Tak więc, nudne czy nie, ale teoria powinna być rozwinięta, sam opis praktyczny niczego nie zdziała, a nawet jeśli, to nie nauczy.
Proponuję dodać stronę tekstu, w formie choćby jakiejś tabeli z komendami etc, co do czego, po co i kiedy używać.
Proponuję dodać stronę tekstu, w formie choćby jakiejś tabeli z komendami etc, co do czego, po co i kiedy używać.
#12
Napisano 11 wrzesień 2008, 15:29
Rewelacji Pana sorka (jak mniemam tutejszego linuksowego guru) komentować nie mam zamiaru.
Co do Twojej publikacji maxymili, tak na szybko. Skoro twierdzisz, że tekst jest dla tych, "którzy Linuksa na oczy nie widzieli", to gdzie wspomnienie choćby o Synapitcu (menedżer pakietów, czyli instalacja oprogramowania, zarządzanie repozytoriami), Menedżerze sterowników własnościowych (instalacja sterownika ATI, jak i każdego zamkniętego sterownika, sprowadziła by się do jednego kliknięcia i podania hasła), po co tworzysz roota? Po co w ogóle korzystasz z konsoli w sytuacjach, w których nie jest to konieczne (piszę z perspektywy "targetu" Twojego artykułu)? W jakim celu restartujesz system, skoro wystarczy restart X-ów (Ctrl+Alt+Backspace)? Wydaje mi się, że tym tekstem niestety więcej osób przestraszyłeś niż zachęciłeś.
Co do Twojej publikacji maxymili, tak na szybko. Skoro twierdzisz, że tekst jest dla tych, "którzy Linuksa na oczy nie widzieli", to gdzie wspomnienie choćby o Synapitcu (menedżer pakietów, czyli instalacja oprogramowania, zarządzanie repozytoriami), Menedżerze sterowników własnościowych (instalacja sterownika ATI, jak i każdego zamkniętego sterownika, sprowadziła by się do jednego kliknięcia i podania hasła), po co tworzysz roota? Po co w ogóle korzystasz z konsoli w sytuacjach, w których nie jest to konieczne (piszę z perspektywy "targetu" Twojego artykułu)? W jakim celu restartujesz system, skoro wystarczy restart X-ów (Ctrl+Alt+Backspace)? Wydaje mi się, że tym tekstem niestety więcej osób przestraszyłeś niż zachęciłeś.
Użytkownik wroobel edytował ten post 11 wrzesień 2008, 15:50
Dodaj odpowiedź

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
Polecamy: Agencja interaktywna, Tanie strony internetowe, Laptopy, Nero, Download: Alcohol 120%, Download: FileZilla, Download: IrfanView, Download: ooVoo, Download: OpenOffice, Test: Intel Core i5, płytki



Dodaj odpowiedź









