Skocz do zawartości






Zdjęcie - - - - -

Cenzura z zachodu, a podwodne miasto



Na wstępie chciałem przypomnieć jedną sprawę, dobre 2 lata temu zakupiłem w wydaniu Pomarańczowej Kolekcji Klasyki grę Bioshock, po czym, za sprawą dyskusji w internecie jak i obcowaniem z samą grą zorientowałem się iż gra jest ocenzurowana.Znacznie zredukowano ilość krwi przy zabiciu przeciwnika, jak również co gorsze jej ilość jako element "dekoracyjny" lokacji w grze.

Powodem zamieszania było wydanie przez Cenege gry pochodzącej z niemieckiej dystrybucji(sporo uważanych za bardziej brutalnych gier jest w Niemczech ocenzurowane jako element przeciwdziałania przemocy), trudno dojść dlaczego taka wersja została wydana w Polsce, ale zazwyczaj jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze i być może i tu koszta dystrybucji takiej gry były mniejsze. Okazyjne ceny na allegro choćby takiego L4D z w wersji GER mówią same za siebie. Wątpię żeby wydawca nie był tego faktu świadom, mimo iż wydanie gry cały czas jest sygnowane PEGI 18+, a na odwrocie pudełka widnieją screeny z wersji nieocenzurowanej. Na zagranicznych forach pojawiało się stwierdzenie jakoby, była to wina BUGa w samej grze, aniżeli świadomej cenzury. Faktem jednak jest, że jeżeli taki błąd by istniał to powinien być naprawialny patchem, a i z błędem który zmieniałby tylko poszczególne elementy w teksturach lokacji i ograniczał(nie usuwał) efekt rozprysku krwi się nie spotkałem. Toteż fani teorii spiskowych nawet się nie musieli przy takiej tezie wysilać.Dołączona grafika

I jak to zwykle bywa polski internet wręcz oburzony, na wielu forach żarliwe dyskusje lub raczej monologi osób wkur zainteresowanych. Zapewne sporo maili powędrowało do samej Cenegi i docelowo po jakimś czasie rozeszła się informacja , że wydawca sprawę wyjaśnia i być może zostanie wydany patch naprawiający grę. Co ciekawe podobno ów patch dla żądnych krwi niemieckich graczy już istniał, ale na niemieckojęzycznych stronach. Bariera językowa wielu uniemożliwiła instalacje, a nieliczni którym się udało nigdy nie potwierdzili, czy patch działa w 100%.

A.D 2012 nikt już o sprawie nie pamięta, Cenega sprawy nie załatwiła, gracze się uciszyli, bo albo im to nie przeszkadzało albo pograli sobie na wersji pirackiej. W lutym tego roku jakiegoś wieczoru naszła mnie ochota na Bioshocka, niestety w pamięci miałem fakt, że wydanie które posiadam nie jest w pełni wartościowe(bo imo klimacik Rapture trochę ucierpiał).
Stanu rzeczy nie zaakceptowałem i napisałem do Działu Reklamacji Cenegi maila, dosyć wylewnego i prawie tak długiego jak ten tekst jak to niefajnie się czuje taki olany, wręcz oszukany.
Odpowiedź otrzymałem, że grę mogą wymienić, ale muszę poczekać ze 2 miesiące na nowe wydanie Bioshocka bez jak to określili "Zielonej Krwi" lub mogą mi dać 40% kod rabatowy do muve, wybrałem wymianę(jakiś kod i tak dostałem, ale się przeterminował jak niedawno sprawdzałem). Poczekałem nawet i 3 miesiące, przez kolejne 3 kilkukrotnie się przypominałem(co udawało się chyba tylko dzięki załączaniu historii korespondencji), koniec końców dnia 17.08 odebrałem płytę z nieocenzurowaną wersją gry.

W sumie już mi przeszła ta ochota na ten tytuł...Dołączona grafika  ale szczerze sama gra nigdy mnie jakoś nie zachwycała.
Docelowo cała mini batalie stoczyłem głównie z ciekawości, by sprawdzić jak pojedynczy gracz/klient zostanie potraktowany przez jedną z większych polskich firm dystrybuujących gry, w sprawie, która równie dobrze mogła, by już ulec przedawnieniu i dotyczącej produktu z najniższej półki(PKK).

Ów test oczywiście zdali, choć jako polak narzekać muszę i przyczepić by się można do faktu, że sprawa nie powinna wymagać dobrych 14 maili i pół roku czasu, choć może też i z mojej winy, bo sprawę traktowałem wręcz hobbystycznie. Nie do końca można  być też pewnym braku większej reakcji Cenegi 2 lata temu, być może gdyby nie postawa graczy, dziś było by więcej takich felernych gier na polskim rynku.



Czerwiec 2018

P W Ś C P S N
    123
45678910
11121314151617
18 192021222324
252627282930 

Ostatnie wpisy

Kategorie